Życiowe

Własna firma. Czy warto?

Lipiec 20, 2018

To, że panie marynarzowe pracują – to wiemy. Wiemy też, że czasem nie pracują – bo to dziś raczej zależne od czasów i sytuacji życiowej (np. małe dzieci) niż od bycia żoną marynarza. W postach, mailach i pytaniach prywatnych, bardzo często, a nawet coraz częściej – pojawia się  hasło o  Czytaj dalej ►

Lepiej mi samej.

Maj 21, 2018

Tęskni, czeka, odlicza dni  do jego powrotu…i jest. Pojawia się radość i pewien rodzaj spokoju. Piękne pierwsze momenty, luz, jest miło. W końcu wszyscy czekali na powrót. Teraz, to może być tylko lepiej. A jednak, życie płata czasem psikusa i pokazuje środkowy palec. Czytaj dalej ►

Żona Marynarza jest bogata.

Kwiecień 18, 2018

    Czas aby powiedzcie prawdę , może przestaną gadać i się czepiać, gdy w końcu żona marynarza przyzna się do tego, że  to BOGATA BABA.  I absolutnie nie jest to coś co trzeba ukrywać, albo udawać, że tak nie jest. Koniec z  wymigiwaniem się od tego tematu. Żona Marynarza, Czytaj dalej ►

I CO Z TEGO, ŻE GO NIE MA?

Luty 18, 2018

  Naprawdę, to jest największy problem, że marynarza nie ma? No nie ma –  jest w pracy. Jego praca to morze. Można je lubić, nawet kochać, można  nienawidzić. To jednak zwyczajne miejsce pracy,  z  reguły z pięknymi widokami. Różnica ? Po prostu jest trochę dalej. Czytaj dalej ►

REZYGNUJĘ…

Lipiec 27, 2017

    Przyszedł taki moment, w którym muszę zrezygnować. Jest to trudna decyzja, ale ja lubię trudne decyzje… Tak powtarzam sobie każdego dnia, gdy przychodzi mi z czegoś zrezygnować: od pierdoły, do poważnej sprawy. Ale co się dzieje po takiej decyzji? Czy jest płacz, smutek, frustracja, zniechęcenie? Nie! Już nie! Czytaj dalej ►