Życiowe

Wariatka na lotnisku

Grudzień 12, 2018

W sumie wraca za kilka dni, to właściwie jeszcze ma czas. Zakupy zrobione, jako tako w domu wygląda. Gorzej z autem, nie było czasu na myjnię, ale to się jakoś uprzątnie. …. Wraca dziś. Matko przecież nic nie ma, nie zdąży. Ma czas do 22.00, wtedy musi wyjść. Ale zaspała, Czytaj dalej ►

Własna firma. Czy warto?

Lipiec 20, 2018

To, że panie marynarzowe pracują – to wiemy. Wiemy też, że czasem nie pracują – bo to dziś raczej zależne od czasów i sytuacji życiowej (np. małe dzieci) niż od bycia żoną marynarza. W postach, mailach i pytaniach prywatnych, bardzo często, a nawet coraz częściej – pojawia się  hasło o  Czytaj dalej ►

Lepiej mi samej.

Maj 21, 2018

Tęskni, czeka, odlicza dni  do jego powrotu…i jest. Pojawia się radość i pewien rodzaj spokoju. Piękne pierwsze momenty, luz, jest miło. W końcu wszyscy czekali na powrót. Teraz, to może być tylko lepiej. A jednak, życie płata czasem psikusa i pokazuje środkowy palec. Czytaj dalej ►

Żona Marynarza jest bogata.

Kwiecień 18, 2018

    Czas aby powiedzcie prawdę , może przestaną gadać i się czepiać, gdy w końcu żona marynarza przyzna się do tego, że  to BOGATA BABA.  I absolutnie nie jest to coś co trzeba ukrywać, albo udawać, że tak nie jest. Koniec z  wymigiwaniem się od tego tematu. Żona Marynarza, Czytaj dalej ►

I CO Z TEGO, ŻE GO NIE MA?

Luty 18, 2018

  Naprawdę, to jest największy problem, że marynarza nie ma? No nie ma –  jest w pracy. Jego praca to morze. Można je lubić, nawet kochać, można  nienawidzić. To jednak zwyczajne miejsce pracy,  z  reguły z pięknymi widokami. Różnica ? Po prostu jest trochę dalej. Czytaj dalej ►

REZYGNUJĘ…

Lipiec 27, 2017

    Przyszedł taki moment, w którym muszę zrezygnować. Jest to trudna decyzja, ale ja lubię trudne decyzje… Tak powtarzam sobie każdego dnia, gdy przychodzi mi z czegoś zrezygnować: od pierdoły, do poważnej sprawy. Ale co się dzieje po takiej decyzji? Czy jest płacz, smutek, frustracja, zniechęcenie? Nie! Już nie! Czytaj dalej ►