Życiowe

To uczucie nie należy do najfajniejszych, znasz je?

Autor: Styczeń 27, 2020 Komentarz (1)

 

 

To uczucie nie należy do najfajniejszych, znasz je?


Wszystkim wydaje się, że to tęsknota jest największym problemem ludzi w związku, takim z marynarze, czy też innym podobnym. Automatycznie nasuwa się myśl, że przecież nie są razem – to tęsknota ich wykańcza, to ich zniszczy i to nie da im przetrwać. Tęsknota, to uczucie które w pierwszej chwili wydaje się złe. A tak nie jest !!!

Absolutnie nie ona zjada związki podzielone w milach czy kilometrach. Choć pewnie trudno, to zrozumieć na samym początku takiej relacji, albo gdy tęsknota pojawia się sporadycznie – bo  właśnie wtedy zajmuje główną role i  można takie wrażenie odnieść.

 

Tęsknota potrafi być dobra i w pewnym sensie i nie każdy,  może tego w pełni doświadczyć. Dzięki niej poznajemy siebie i trwamy w uczuciu. Bo nie ma miłości bez tęsknoty. Jeśli ktoś nie tęskni, to nie kocha.

  • Gdy się tęskni to:

 

  • Marzy się o byciu z tą osobą.O dotykaniu jej.

 

  • O piciu z nią kawy.

 

  • O pójściu na spacer.

 

  • O kłótni.

 

  • Marzy się o wspólnej nudzie.

 

  • Planuje wspólne wakacje.

 

  • Wybacza co złe.

 

  • Nie patrzy na błahostki.

 

Jedyne co staje się ważne, to fakt, że chce się  być z tą osobą.

Czy to  jest złe uczucie? Czy to są złe emocje?

Nie !!!


Jest jednak coś, co może niszczyć, co może wykończyć, co spotka każdego, co w końcu rozwali pozytywny system, co w końcu  dorwie cię gdziekolwiek będziesz: w sklepie, w pracy  z dziećmi przy zabawie, na plaży, na imprezie wśród znajomych, wieczorem, rano, na wsi w mieście, w łóżku, podczas gotowania obiadu….

 

To pustka. Pustka emocjonalna.

Uczucie pustki łączy się często z bezsilnością, brakiem kontroli nad tym, co się wokół nas dzieje, nie potrafimy poradzić sobie sami z życiem i problemami, bywamy drażliwi i zamknięci w sobie. Może nas poprowadzić do depresji.

I chyba trzeba przejść naprawdę wiele faz tęsknoty, żeby zrozumieć czym jest pustka.

Niby jesteś, a cię nie ma. Nie wiesz czasem co się dzieje, a niby wiesz, coś tam robisz, a nie robisz. Twoje ciało jest, a reszty jakby nie ma. Tyle spraw staje się obojętne, bez znaczenia. Po prostu „wykonujemy” życie i jakoś leci, a w środku – pusto. Nawet trudno wtedy się tęskni.

Zamawiasz pizzę, chcesz aby dzień minął, nie myślisz, tak bardzo automatycznie wykonujesz obowiązki, czynności – nawet  te przy dzieciach. To się dzieje !!!

Wcale nie jest to wariactwo, to zwykłe wyłączenie, to poczucie pustki, to ono zabiera ci dzień.

To trochę taka kumulacja zmęczenia, tęsknoty, zrezygnowania, samotności, niesprawiedliwości i ogromna chęć oderwania się.

Umiejętność rozpoznawania uczuć, to cenna sprawa. I  naprawdę da się to nabyć,i to się może udać. Ale wtedy, gdy sobie odpuścimy i pozwolimy na te złe, przykre emocje. Nawet na tą pieprzoną pustkę. To uczucie nie należy do najfajniejszych. Niby cię rozrywa, a jesteś spokojna, to taka cisza przed burzą. Wiesz, że w końcu wybuchniesz, że cię to rozwali.

I niby doświadczanie tego nie jest przyjemne….

A jednak wzmacnia. Ale tylko wtedy, gdy w końcu za którymś razem, po prostu pozwolimy sobie na to, przeżyjemy te wszystkie smutki, żale …Bo to normalne, że się złościmy, że on wyjechał, że jesteśmy same, nie tak to miało być, że dziś był ciężki dzień, same kłopoty, nie ma do kogo gęby otworzyć, nie ma siły ruszyć ręką nogą , trudno zrobić proste czynności. I jeszcze ten  chory wyrzut sumienia, że słaba jestem, że sobie nie radzę, że mnie pogięło, że padłam, że nie podołałam, że nie jestem silna i potem ta obojętność  ….. i co dalej?

Pierwszym błędem, jaki robimy, gdy w naszym życiu pojawia się pustka emocjonalna, jest pielęgnowanie przekonania, że czegoś (jego) nam brakuje. Jesteśmy przekonani, że to powalające uczucie, drążące dziurę w naszym żołądku pojawia się, bo jesteśmy niekompletne i musimy tę przestrzeń jakoś wypełnić.

Fakt, że bez partnera czujemy się niekompletni sprawia, że zapominamy o sobie. To drugi człowiek staje się dla nas najważniejszy i sądzimy, że to właśnie dzięki niemu zaczynamy być kompletni.

Efektem takiego myślenia i wynikającego z niego zachowania będzie tylko i wyłącznie to, że powiększy się nasza pustka emocjonalna. Będziemy starali się zapełnić ją, szukając u innych ciepłych słów, objawów czułości i miłości, którą tak naprawdę powinniśmy podarować sami sobie/ Krok do zdrowia/

 

Przychodzi  nowy dzień, nowe emocje i inne nastawienie.Jeśli dobrze to rozegramy ze sobą, to naprawdę tęsknota sama w sobie nie będzie nam taka straszna.

I dzień po dniu, godzina po godzinie, tydzień po tygodniu budowanie swojego świata, który  jednak da radę w którym radzę sobie ja i ja potrafię sama sobie tę pustkę wypełnić.

Trzeba w tym całym  system zrozumieć, że nie jedna pustka przed nami. Mimo, że to uczucie jest trochę abstrakcyjne, to jest. Nie bać się.

Nie bać się Nie bać się !!!! I  pustkę jak sztorm przetrwać i skupić się na sobie. To z czasem będzie nam dużo łatwiej być samej.

 

Podobał Ci się post?

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *