Kobieta

Nie jesteś przecież wyjątkowa.

Autor: Wrzesień 9, 2019 2 komentarze

Nie jesteś przecież wyjątkowa- taka myśli krąży ci po głowie. Myślisz sobie – niby dlaczego mam być jakaś wyjątkowa? Jestem zwyczajna, przeciętna przecież:

Nie jestem sławna.

Nie jestem też naukowcem, ani profesorem na uczelni.

Nie choruję na raka, nie walczę o życie.

Nie jestem dyrektorem wielkiej korporacji.


Nie mam też za sobą historii, która może być motywacją dla innych.

Nie miałam trudnego dzieciństwa.

Nie ma mi co zazdrościć, ani czego współczuć.

Nie zarabiam milionów.

Nie napisałam książki.

Mam dach nad głową.

Starcza mi na życie w każdym miesiącu.

Nie mam większych kłopotów z dziećmi.

Nie wchodzę na Mont Everest.

Nie ratuję czyjegoś życia. Mam zdrowe dzieci.

Mam pracę, może nie jest wyjątkowa ale jakoś idzie.

Mam rodzinę i paru znajomych.

Mam zwykłe życie.

Nie jestem najpiękniejsza.

Nie jestem bohaterską ani nadzwyczajną dziewczyną.

Chyba średnio u mnie z talentami.  …..
Przecież nie jestem wyjątkowa
COFNIJ.
Jeśli właśnie w ten sposób myślisz o sobie, to cofnij się w tej chwili w tych przemyśleniach. Prawda jest taka, że pewnie nikt ci nie powie, że jesteś wyjątkowa na tyle często, aby mogło ułatwić ci to twoje życie, takie trochę w pojedynkę.

Pewnie nawet i marynarz nie zauważy. Bo co ma widzieć, skoro jest na drugim końcu świata? On go zna tylko z twoich opowieści. Nie żyje twoim życiem, gdy jest na morzu. A jak wraca to już inny świat. Ale ty i twoje nastawianie i poczucie wartości, które tak bardzo sama próbujesz sobie odebrać – zostajecie takie same. I wiadomo, że  nic tak bardzo nie wkur..a jak to, że gdy masz zły dzień, zły tydzień, godzinę. Pierdoły cię wykańczają, dzieci denerwują, znowu musisz sprzątać milionowy raz to samo, praca jakoś nie cieszy…I nie możesz mu tego powiedzieć. Bo niby jak? Co, zadzwonisz sobie na statek i powiesz marynarzowi, który ma swoją pracę, zmęczenie i obowiązki, który totalnie NIE JEST TERAZ W TWOIM ŚWIECIE, że np. na maksa cie wkurza bajzel u dzieci, albo że zalałaś łazienkę, albo, że nie wiesz co dziś zrobić na obiad, albo, że masz tonę sprzątania, że boli Cię głowa, że jakoś nie idzie…?


Nie da się dzielić w takim związku, ze sobą dosłownie wszystkim co dzieje się w naszym życiu codziennym, gdy się jest osobno . Szkoda czasu na próbowanie. Trzeba w końcu kiedyś zrozumieć, że są takie okresy w życiu, że żyjesz po prostu SAMA i nikt i nic ci nie pomoże. Raz dźwigniesz to, innym razem poryczysz się i rzucisz talerzem. Ale to właśnie jest ten twój świat, ten chaos. Ale takie chwile nie mogą nad tobą dominować. 

Niestety łatwo jest tracić poczucie własnej wartości żyjąc z marynarzem. Ale wcale nie przez marynarza, ale przez to, że wymagasz od siebie więcej niż jesteś w stanie sama zrobić. Przekładanie „muszę” ponad „ chcę i co jest realne” jest codziennością.
Bezcenne jest zrozumieć, że to co dla innych może jest łatwe, to co jest łatwe dla ciebie, gdy jesteś w ducie z M, nie musi być tak samo proste do przejścia gdy jesteś SAMA. Zauważanie tej różnicy, to sukces i jeden z kluczy do dobrego życia w związku na odległość. Popatrz na siebie z boku, trochę przychylniej. Patrz na to co robisz, a nie na to czego nie robisz !!!


To może sprawdźmy jeszcze raz czy jesteś wyjątkowa ?


Nie boję się być sama.

Mam męża na drugim końcu świata w często niebezpiecznej sytuacji, ale akceptuję to i staram się nie martwić.

Żyję w bardzo silnym związku pełnym zaufania, ale trudnym pełnym strachu, rozstań i tęsknoty.

Gdy mam stłuczkę nie płaczę – załatwiam formalności.

Gdy dziecko choruje, szybko się organizuję, potrafię zebrać się w 10 min do lekarza, szpitala.

Organizuję każdy dzień tak, aby mieć czas na wszystko.

Zawożę dzieci i przywożę. Dbam o ich edukację i rozwój.

Bywa, że pracuję po nocach – bo dopiero wtedy mogę.

Codziennie kładę się sama spać i wcale nie ryczę w poduszkę- rozkładam się w poprzek.

Gdy tylko trzeba wstaję do dzieci, tryb zombie znam.

Jestem z nimi, odrabiam lekcję, bawię się, denerwuję się.Organizuję im czas.

Wysyłam relacje z życia w Pl na statek.

Łączę pracę z domem, dziećmi i mężem na morzu.

Nie choruję bo nie mogę.

Gdy się załamuję, mam kryzys i czekam na pomocną rękę, która przytuli powie – chodź damy radę, to sprawdzam tylko swoje granice. Bo pomocna dłoń, to moja dłoń. I idę dalej i widzę, że faktycznie, nie ma granic, albo są coraz dalej.

Codziennie robię zakupy, sprzątam gotuję, piorę , prasuję ….jessu ile tego jest.

Już prawie z uśmiechem obchodzę sama : święta, urodziny, komunie, występy dzieci i inne takie cuda.

Szukam minut, godzin dla siebie w ciągu doby. A to trudne poszukiwania.

Chodzę czasem na winko z koleżankami.
Śmieję się nawet jak jestem smutna.

Tłumacze i pocieszam dzieci, gdy tęsknią za tatą. Jestem ich wsparciem.

Tankuję i ogarniam naprawy auta.

Remontuję, buduję i planuję, gdy M na morzu.

Żyję bez czułości, sexu ale wcale go nigdzie nie szukam, tylko czekam na ten wyjątkowy dotyk.

Mam dystans do ludzi, nie przejmuję się opiniami innych.

Dbam, kocham, szanuję, przytulam, czekam i jak tylko jest czerpię z każdej wspólnej chwili…….

Co jeszcze dodasz?


I chyba tak lepiej, prawda? Zobacz jaka jesteś wyjątkowa!!!
Przypominaj to sobie od czasu do czasu. Nie każdy człowiek ma równocześnie tyle: siły, samozaparcia, empatii, wytrwałość, zaufania i luzu, aby każdego dnia codzienność całej  rodziny, dźwigać samemu. I  nie traktuje tego wcale jako kary, a po prostu żyje w tym i cieszy się z tego co ma. Weź się czasem sama doceń, bo naprawdę nie każdy by umiał tak żyć. To nic, że czasem masz dość – każdy ma. I  każdy też powinien szukać swojej wyjątkowości w tym co robi, a nie w odbiciu u innych.

Podobał Ci się post?

Komentarze (2)

  • Najbardziej podoba mi się ten fragment, bo najlepiej pokazuje jak bardzo się zmieniłam na przestrzeni tych kilkunastu lat pływania mego męża: „Gdy się załamuję, mam kryzys i czekam na pomocną rękę, która przytuli powie – chodź damy radę, to sprawdzam tylko swoje granice. Bo pomocna dłoń, to moja dłoń. I idę dalej i widzę, że faktycznie, nie ma granic, albo są coraz dalej.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *