Mam już dość !!! Czasami, zwyczajnie wku…to, że nie możesz wypić wspólnej kawy z mężem i opowiedzieć jak ci minął dzień.To tęsknota, którą czujesz w… głowie i brzuchu, w gardle i w nodze, w mieście i na wsi, na ulicy i w sklepie, w domu i wśród ludzi… na Czytaj dalej ►
Kto tak naprawdę myśli na co dzień o tym, żeby zrobić sobie dobrze? A jeszcze wtedy, gdy nie ma marynarza, to już w ogóle. Przecież, to raczej nie wypada. Są ważniejsze sprawy. Trzeba się zająć domem, dziećmi, pracą. Jedna dziewczyna kiedyś powiedziała, że nie ma na nic czasu, bo ma Czytaj dalej ►
W sumie wraca za kilka dni, to właściwie jeszcze ma czas. Zakupy zrobione, jako tako w domu wygląda. Gorzej z samochodem, nie było czasu na myjnię, ale to się jakoś uprzątnie. …. Wraca dziś. Matko przecież nic nie ma, nie zdąży. Ma czas do 22.00, wtedy musi wyjść. Ale zaspała, Czytaj dalej ►
To, że panie marynarzowe pracują – to wiemy. Wiemy też, że czasem nie pracują – bo to dziś raczej zależne od czasów i sytuacji życiowej (np. małe dzieci) niż od bycia żoną marynarza. W postach, mailach i pytaniach prywatnych, bardzo często, a nawet coraz częściej – pojawia się hasło o Czytaj dalej ►
Tekst z przymrożeniem oka. Ta lista to odnowiona wersja – widzę, że cały czas tu zaglądacie i czytacie. Dlatego przypominam wpis – modyfikuję i Was zachęcam, abyście też dorzucili „swoje” w komentarzach. Przez ostatnie kilka lat zmieniło się trochę. Może macie jakieś nowe umiejętności, albo spostrzeżenia – co nam się przyda? Lista Czytaj dalej ►
Pytanie, czy w ogóle jest coś takiego jak nagłe zejście ze statku? Oczywiście, że tak ale nie jest to takie proste i nie zawsze możliwe. Zależy to od polityki firmy, od zmiennika, od statku i od tego gdzie jest Marynarz. Wiadomo, łatwiej zejść gdy statek jest w porcie Czytaj dalej ►
Czas aby powiedzcie prawdę , może przestaną gadać i się czepiać, gdy w końcu żona marynarza przyzna się do tego, że to BOGATA BABA. I absolutnie nie jest to coś co trzeba ukrywać, albo udawać, że tak nie jest. Koniec z wymigiwaniem się od tego tematu. Żona Marynarza, Czytaj dalej ►
Przyszedł taki moment, w którym muszę zrezygnować. Jest to trudna decyzja, ale ja lubię trudne decyzje… Tak powtarzam sobie każdego dnia, gdy przychodzi mi z czegoś zrezygnować: od pierdoły, do poważnej sprawy. Ale co się dzieje po takiej decyzji? Czy jest płacz, smutek, frustracja, zniechęcenie? Nie! Już nie! Czytaj dalej ►
Tata Marynarz O Matkach marynarkach już było i pewnie jeszcze będzie. Jednak kim właściwie jest ten „tata marynarz”? Można by go opisać słowami z piosenki: „Pojawiasz się i znikasz”. Przecież jakby nie patrzeć, każdy marynarz nieraz ominął wiele ważnych dni z życia swojego dziecka. Wielu nie było przy porodach, Czytaj dalej ►