Gdy zbierałam historie do wpisu o nagłym zejściu ze statku – przyszło ich naprawdę sporo. Oprócz tych w komentarzach, były też te prywatne – które pozostać powinny anonimowe. To jedna z nich – warta naszej uwagi i szacunku. Myślę też, że słowa wsparcia w tej sytuacji dadzą naszej S wiele Czytaj dalej ►
Pytanie, czy w ogóle jest coś takiego jak nagłe zejście ze statku? Oczywiście, że tak ale nie jest to takie proste i nie zawsze możliwe. Zależy to od polityki firmy, od zmiennika, od statku i od tego gdzie jest Marynarz. Wiadomo, łatwiej zejść gdy statek jest w porcie Czytaj dalej ►
Dostaję od Was sporo wiadomości bardzo rożnych. Napisała do mnie też Ania. I wiedziałam, że to jest historia, która musi być na blogu ( jeśli macie swoje – to piszcie o nich). To taka sytuacja, w której zadajesz sobie fundamentalne pytanie CZY WARTO ? Witaj Kasiu. Na początku chciałabym Ci Czytaj dalej ►
Historia pewnej żony marynarza… Zawsze marzyłam o wielkiej miłości i wierzyłam w jej wielką moc. Wiem, że związek to nie tylko randki, prezenty i obsypywanie się komplementami. Żeby był udany potrzeba naprawdę ogromnej pracy –z obu stron. Związek z Marynarzem to często dodatkowa praca, „praca w nadgodzinach”. Wszystko dobrze, kiedy Czytaj dalej ►