Do tego wpisu poniekąd zainspirowała mnie pewna żona marynarza. To takie moje refleksje na temat happy. Generalnie bardzo nie lubię zawiści mimo, iż bywa ,że sama się na niej łapie. Dlaczego nie cieszyć się swoim i innych szczęściem tak samo? I nie mylić z przechwałkami, bo to zupełnie co innego. Czytaj dalej ►
A co tam. Trochę trzeba siebie doceniać dziewczyny. W codziennym pędzie nie zawsze to usłyszycie od najbliższych. Ale jesteście Królowymi Chaosu(w sensie, że go ogarniacie;-)) Jesteście wielkie bo, robicie te wszystkie rzeczy na raz i staracie się, wiem o tym, bardziej niż inni. Łapiecie chwile a mimo wszystko dbacie o Czytaj dalej ►
Zwykle staram się aby moje wpisy nie były „smutakami”. Słyszę ostatnio jak ja to robię, że widzę w tym tyle pozytywów, jakie są haczyki, bo przecież nie może być tak fajnie? Skąd bierze się takie podejście? Oczywiście ja też przeżywam smutki z tytułu rozstań, i w ogóle takiego życia. Przeżywam Czytaj dalej ►
Brzmieć może to dość dziwnie ale Żona Marynarza musi umieć czasami rezygnować. Albo inaczej, powinna z pełną świadomością decyzji wyznaczać priorytety. Umówmy się, że nie ma na świecie ludzi, którzy potrafią wszystko pogodzić i wszystko realizować. Czy nie jest tak, że sukces, i nie koniecznie zawodowy, ale życiowy emocjonalny, polega Czytaj dalej ►
Efekt dobrej zabawy, ciekawego pomysłu, fantastycznych dziewczyn, spontaniczności i dystansu do siebie ………to My różne Żony … I czywiście wszystko z przymróżeniem oka 😉 Dziękuję Wszystkim : Magda za Make Up makeupme.byMagdalena(https://www.facebook.com/makeupmebyMagdalena?ref=ts&fref=ts ) Daria Golińska za fotki. Wielkie dzięki. Asi za Komandora II i extra towarzystwo. Czytaj dalej ►