Królowa Chaosu
A co tam. Trochę trzeba siebie doceniać dziewczyny. W codziennym pędzie nie zawsze to usłyszycie od najbliższych. Ale jesteście Królowymi Chaosu(w sensie, że go ogarniacie;-)) Jesteście wielkie bo, robicie te wszystkie rzeczy na raz i staracie się, wiem o tym, bardziej niż inni. Łapiecie chwile a mimo wszystko dbacie o normalność w codzienności. Kilka słów na ten temat. A niech tam mówią, że jestem nieskromna, co mi tam. Zawsze będą coś mówili 🙂
Morze jest czasem okrutne, a pływanie po nim podobno nie zapewnia uporządkowanego życia. Ale ja mam wrażenie, że uporządkowane życie szybko każdego sobie bezwzględnie podporządkuje.
/Rudolf Krautschneide/
Królowa, to przede wszystkim dobry dowódca, manager, ktoś kto jest w stanie zapanować nad innymi czy też, dziwnymi i niespodziewanymi sytuacjami. Żona Marynarza to z pewnością Królowa Chaosu. Cykliczność zmian u każdej jest inna. Jednak trzeba umieć odnajdywać się w sytuacjach bardzo niespodziewanych. I oczywiście w częstych zmianach. Z dnia na dzień przestawiać się na inny tryb życia, a to nie jest łatwe.
Żona Marynarza nie płacze, nie marudzi „nie jedź”. Wie, że takie jest jej życie. I uczy dzieci, że to nieuporządkowanie, nie jest gorsze od innych. Jest zwyczajnie inne.
Codzienność, też z reguły inna niż w pojedynkę. Zawsze więcej się dzieje. Więcej wizyt, odwiedzin, planów i już grafik na następny miesiąc ustawiony. A w tym wszystkim musisz jeszcze zachować swój i dzieci rytm dnia codziennego, przyzwyczajenia. Kto jest w stanie np. co miesiąc zmieniać tryb życia i nie zwariować?
Tak to właśnie Żona Marynarza. Ona dba o to by dom, dzieci funkcjonowały normalnie, a mimo wszystko miały święto. O to by Marynarz czuł się jakby nigdy nie wyjeżdżał, a mimo wszystko doceniał każdą wspólną chwilę nie odczuwając przy tym osaczenia. To ona głównie rozporządza grafikiem, planami na wieczór, spotkaniami. To ona włącza turbo dodatkowy silnik. Mimo, iż więcej sprząta, pierze, gotuje chodzi np. do pracy, czy pomaga dzieciom w lekcjach to wieczorem nie pada zmęczona(przynajmniej się stara, żeby tak było), tylko służy rozmową, czułością, dobrym humorem, sobą, nawet jeżeli codziennie wstaje rano do pracy.
Dlaczego? Bo wie, że nie ma tego na co dzień i że zaraz będzie sama. Królowa Chaosu daje z siebie 110 procent zawsze. 🙂
Królowa Jest Tylko Jedna;-)
Pozdrawiam
Kasia



Podobał Ci się post?

Komentarze (7)
Nie znam się do końca na tym temacie ale miło się czyta.
zgadzam sie w 100% z tym co napisałaś, u mnie doszło do tego , że nie nikomu nie mówię, że mój M pływa bo tylko słyszę… różne rzeczy ale wszystko ma swoją cenę nawet takie życie jak nasze,
Dzięki:-) no przecież możemy siebie troszkę podoceniać. Ale właśnie tak jest często w ogóle nie widać co tak na prawdę robią Żony Marynarzy. Łatwo jest innym wydawć powierzchowne opinie szczególnie gdy kobieta nie pracuje. Tak wtedy to przecież tylko leży pachnie 😉
Piękne, prawdziwe, ładnie ujęte w prostych słowach:-) Tak właśnie jest …
Super 🙂 bardzo pieknie napisane Kasiu…pozdrowionka..
joasia
Jesteś WIELKA 🙂 super to ujęłaś 🙂 gratulacje!!!