Perfekcyjna Pani Żona ;-)
Bywa tak, że Żona Marynarza ma takie poczucie, że udowodni światu swoją wartość robiąc po prostu wszystko?
Przecież to nierealne, nikt tak nie potrafi. Są momenty np praca, zaplanowanych kilka spotkań ważne projekty, śluby , pogrzeb, cokolwiek, a tu nagle musisz być gdzie indziej, np dziecko chore opiekunki, rodziny brak, bo limit pomocowy w tym miesiącu wykorzystany. I nagle najważniejsze spotkanie zawodowe jest już tak mało ważne, że jego znaczenie z tej perspektywy jest malutkie.
Sytuacji zapewne jest milion. Nie da się dopilnować remontu gdy musisz być cały dzień poza domem bo, chociażby pracujesz 12 h, albo musisz wyjechać do chorej mamy. A jesteś sama Tu na straży, waszego wspólnego życia.
Szkoda, że wiele kobiet zadręcz się faktem, że ” nie ogarnia „. Ale przecież efekt będzie lepszy, jak z części zrezygnuje, przekaże pomocnym osobom, czy też odłoży na jakiś czas. Dokonując właśnie wyborów, uwzględniając to co dla mnie najważniejsze. I już, nic się nie stanie, świat nie zniknie 🙂
W gruncie rzeczy chodzi przecież o spokój i pewnego rodzaju szczęście. Żona Marynarza to troszkę jak taki dobry Manager musi odpowiednio zarządzać zadnimi i zespołem, a nie robić wszystko sama. Szkoda , że stara się udowodnić właśnie, że jest wszystko-wystarczalna. A cała reszta świata ma trochę w poważaniu.
Pewnie nie do końca przekonują te słowa, bo oczywiście punkt widzenia zależy…. Jeżeli jednak Żonie Marynarza czas bez niego ( w kontekście organizacyjnym, funkcjonalnym a właściwe każdym) będzie kojarzył się z dramatem i tragedią, to na ile jest to zdrowa relacja ? Bo przecież bilans wykaże wtedy że połowa naszego życia nie ma sensu. A nie o to chodzi !!!
be happy, always 🙂
Oni dają radę 🙂

Podobał Ci się post?

Komentarze (1)
Normally I’m against killing but this article slaughtered my ignorance.