NIE SAMYM CZEKANIEM ŻYJE ŻONA…
Jestem w staniem zrozumieć, że nie wszyscy uznają blogowanie za pracę ( choć uwierzcie mi, że jest nią ), zresztą i tak mają gdzieś czy ja w ogóle pracuję ( tu możecie poznać moją historię). Bycie żoną marynarza wcale nie czyni z kobiety – bezrobotnej. Owszem czasem „marynarki” nie pracują, bo mają małe dzieci i nie zawsze, to się opłaca. To są decyzje w związku – i bardzo dobrze. Jesteśmy ludźmi. Praca nie jest priorytetem , jest nim rodzina. I tu pozostanę nieugięta. Bo, kto rodzinę ma wie, że nic jej nie zastąpi. Czasem ponosimy pewne straty na rzecz pracy, ale to jest wszystko w graniach normy – gdy naszym priorytetem jest rodzina.
I tu, chciałabym urwać ten mit, który ciągnie się jak smród za nami od wielu, wielu lat – My nie jesteśmy paniami w futerkach, znudzone życiem. (No dobra może są i takie, ale co z tego, w każdej grupie są różni ludzie nie nam oceniać). Jednak marynarzowe, to mega pracowite i zorganizowane osoby – maksymalnie. Mój mąż zawsze się dziwi, jak gdzieś wychodzimy, że je jestem gotowa ze wszystkim, łącznie z dziećmi itp. a on nie skończył się nawet ubierać. TAK! Bo my musimy szanować czas. A gdy jeszcze dochodzi do tego praca …to każda chwila jest wykorzystana, a czyste lenistwo również musi być u nas zaplanowane 🙂
Żony, Dziewczyny marynarzy reprezentują naprawdę rożne zawody. Pracują na etatach, na połówkach też, na działalnościach, ogarniają swoje pasje. Ja nie znam takiej, która by się nudziła. One zawsze chcą więcej od życia, i często są mocno ambitne. A wciskanie matek czy żon marynarzy na siłę w hasło leniwa baba – wkurza. Kobiety wzajemnie powinny siebie doceniać. Być swoją inspiracją. Dlatego dziś wpis jest o nas. Może dla kogoś nasze zawody będą inspiracją, a jeszcze innym pokażą, że marynarzowe, to przede wszystkim kobiety. To tylko cześć naszych zawodów.
Oto te leniwe baby, które czekają na wypłatę męża i nudzą się na kanapie :
Aleksandra Łuczak. Moje królestwo – pielęgniarka pediatryczna.
Aneta Nowak A ja pracuję na szklarni przy różach.
Była kierownik centrum szkoły językowej ( jednej z największych w Trójmieście ). Monika Skowrońska.
Dawniej 2 oficer na statkach handlowych (reefery), teraz mama 3 dzieci i instruktor pływania. Własna firma. Marta Sten.
Dorota Radomska. Praca siedząca ale licząca 😉 Kantorowy zawrót głowy.
Edyta Chabowska. Po 15 przedłużanie rzęs.
Edyta Chabowska. Praca biurowa do 15.00
Elwira Osowska. Służba zdrowia.
Emi Emi rzęsiarka 🙂
Ewa Dankowska. Tworzy ogrody. Ogrodniczka.
Gosia Szybka, branża medyczna.
Gosia Zielińska. Tancerka i przyszła Pani Adwokat.
Isabell Florkowska Jeszcze studentka ASP, ale już realizuję własne projekty artystyczne.
Jo Anna. Służba zdrowia.
Joanna Aneta Kułakowska. Jestem ratownikiem . Pomagam ludziom Praca prawie
Justyna Agata Pielas. Prowadzę w Karkonoszach pokoje gościnne z możliwością wykupienia śniadania .Willa Justyna- pokoje gościnne i parking pod Chojnikiem.
Karolina Wereszczyńska. A ja jestem konsultantką ślubną.
Karolina Zaluza – laborantka chemiczna.
Kasia Kalczuk ART ELIXIR Pracownia projektowa wnętrz i ogrodów.
Prowadzę salon kosmetyczny, przy zapisach na trzy tygodnie do przodu i pracy po 12 godzin, wszystkie przesunięcia wyjazdów czy powrotów to istny koszmar organizacyjny, chaos sięga zenitu. Monika Kondaszewska.
Magda Wiśniewska. Moja praca, to szczepienie kur. A pasja – gołębie.
Milena Sliwinska .Do końca maja przez cały nasz związek pracowałam jako stewardessa.
Natalia Baran. Marynarzowe – Położne.
Paulina Wawrzyniak. Fryzjerka a wolnych chwilach crosfiterka.
Rogalinek Wieś-forum. Pedagog z zamiłowania wykonuje drewniane ramki do zdjęć zapraszam.
Ja, Kasia Wajs. Autorka bloga Żona Marynarza i wszystkiego co związane jest z tą grupą – spotkania, social media, koszulki. Czyli blogerka. Wcześniej wykładowca na GUTW. a jeszcze wcześniej ..TU
ŻONA, DZIEWCZYNA MARYNARZA NIE SAMYM CZEKANIE POWINNA ŻYĆ. NIE MUSI BYĆ TO PRACA. CZĘSTO JEST TO MOCNA PASJA. WAŻNE ABY MIEĆ ŚWIADOMOŚĆ , ŻE ZAWSZE MOGĘ WRÓCIĆ DO GRY. PEWNOŚĆ, ŻE PORADZĘ SOBIE W KAŻDEJ SYTUACJI, COKOLWIEK BY SIĘ NIE WYDARZYŁO. NIEZALEŻNOŚĆ TO NIE TYLKO DOCHÓD. TO PRZEDE WSZYSTKIM CHARAKTER, PEWNOŚĆ SIEBIE I SPOSÓB NA ŻYCIE.
Lepiej mi samej?
Rezygnuję…
Jaka ma być żona marynarza?
Marynarzu kup swojej kobiecie wibrator i nie udawaj, że sam nie robisz sobie dobrze.
Skutki uboczne bycia w związku z marynarzem
Kto ma gorzej?
No to popłynęłam.
Biorę leki ale czasem nie pomagają…
Jak on mógł to zrobić ?

























Podobał Ci się post?

Komentarze (4)
Ja też się pochwalę 🙂 fizjoterapeutka. Praca z dziećmi z wadami postawy i nie tylko. Drugą ciążę i pierwsze 3 lata po porodzie spędziłam kończąc studia magisterskie i 3 kierunki podyplomowe. Do 15.00 szpital, 15.20 po małego do przedszkola, 15.45 rekonesans czego brakuje w lodówce, ok.16.30jestem po uzupełnianiu zapasów, potem lekcje ze starszym, zabawy z najmłodszym, w tak zwanym międzyczasie pranie, sprzątanie, gotowanie, ok 21.00 zgarniam towarzystwo do łóżek, 22.00 czas dla mnie czyli przygotowania do pracy weekendowej, poszerzanie wiedzy zawodowej jak starczy czasu to szydełkowanie. Ale kochane, jak przystało na prawdziwą żonę marynarza od 01.00 w nocy nic nie robię – leżę i pachnę i tak przez kilka godzin 😛 kto ma jaki luksus jak nie marynarka 😛
Ja też się pochwalę 🙂 nauczyciel dzieci najmłodszych, właśnie po kolejnych studiach podyplomowych i z planami na dalszy rozwój zawodowy 😉 w wolnych chwilach ksiazkopochlaniacz :-* pozdrawiam
Fantastyczne pracowite babki! <3
Tak jak ty!!!!