POSTANOWIENIA MORSKIEJ BABKI NA 2017
Aby z tradycji stała się zadość, pokuśmy się o listę postanowień noworocznych.
Co może chcieć a czego nie chcieć żona, dziewczyna marynarza?
W nowym roku 2017
-
Nie będę odpowiadać na głupie pytania typu co jest w portach a czego tam nie ma.
-
Czas bez marynarza przeznaczę na siebie.
-
Zrobię coś o czym marzyłam a no co nigdy nie mam czasu.
-
Postaram się tęsknić trochę mniej, rozważniej.
-
Na każdą swoją łzę zareaguję uśmiechem.
-
Nie kupię wszystkiego tylko dlatego, że ma kotwicę.
-
Sprawię aby powitania były jeszcze lepsze.
-
Nie będę się mazać i rozczulać nad swoją samotnością.
-
Będę się cieszyć szarym dniem i przypominać sobie, że to zdrowie jest najważniejsze. Przeczytaj Historię Pewnej Żony Marynarza.
-
Na lotnisko postaram się wyjeżdżać szybciej tak aby się nie spóźnić.
-
Nie będę ulegać presji otoczenia.
-
Gdy Marynarz wyjedzie zrobię w domu babską imprezę bez dzieci.

-
Przyjadę w marcu na Spotkanie Dla Kobiet Marynarzy.
-
Będę prosić o pomocy gdy będzie mi potrzebna. Ale przede wszystkim będę pamiętać, że to na siebie najbardziej muszę liczyć.
-
Zacznę praktykować jogę aby mniej stresu wpuszczać na swój pokład.
-
Zabiorę marynarza w kilka nieznanych wypraw.
-
Na powitania będą tworzyć wymyślną kuchnie tak aby przebić kucharza ze statku.
-
Bez żadnych skrupułów będę się cieszyć z łóżka tylko dla mnie 🙂
Bo wiadomo przecież, że …..
chcesz kubek – kliknij na niego






Podobał Ci się post?

Komentarze (5)
Prawie z każdym się utożsamiam! Super pomysł
W wolnej chwili zapraszam wszystkie panie też do mnie : girlslovesailors.blogspot.com ! Dopiero zaczynam, ale może być fajnie
Trafiłaś w samos sedno Kasiu. Najbardziej tym o kucharzu ze statku. Ja bym jeszcze dodała to że nie będę się przejmowała standardami, które steward zawyża mojemu M.
Trafiłaś w samos edno Kasiu. Najbardziej tym o kucharz ze statku. Ja bym jeszcze dodała to ze nie będę się przejmowała standardami, które steward zawyża mojemu M.
A ja na koniec roku chciałam podziękować za ten cały blog, to ,że wszystkie babeczki mogą tutaj i ponarzekać i wspierać się w tym oczekiwaniu na powrót swojego M, że piszesz o tych obawach ,lękach , o wkurzających nas stereotypach, gorszych dniach itd.
Mi ten blog pomógł właśnie w takich trudnych momentach , ta świadomość ,że są kobitki ,które czują to co ja i to rozumieją.
Ja ogólnie kiepsko sobie daje radę z postanowieniami na Nowy Rok 😛 dlatego nie sporządzam ich jakoś szczególnie ,ale jedno myślę jest do zrobienia i w zasadzie jest najważniejsze, ” być szczęśliwą” oraz czerpać z życia garściami , ile się da, mniej się zamartwiać i doceniać jeszcze bardziej każdą chwilę z moim M.
Życzę wszystkim Wam kobitki cierpliwości,siły, miłości i żeby każdy kontrakt i rozłąka leciały piorunowo 🙂 Trzymajcie się !!
Pozdrawiam 😉
Dzięki malutka dzięki za mile słowa. Wszystkiego dobrego dla ciebie i twojego M. Uśmiechu.