Blog

3 URODZINY BLOGA.

Autor: Czerwiec 28, 2016 9 komentarzy

Nie przywiązuję wagi do dat, bo często te najważniejsze muszę świętować bez marynarza. Ale ta jest inna. Tą datę mogę świętować z Wami.

Blog  kończy właśnie 3 lata. Z tej okazji mogę/chcę napisać kilka słów prywaty. Czyli o sobie, o blogu i o tym co się działo.

a8eb152d5f751170098346d950487af8

Jak to się zaczęło?

Szukałam takiego miejsca w którym mnie zrozumieją a nie wyśmieją? Niestety natknęłam się tylko na fora gdzie po przeczytaniu kilku zdań można by wywnioskować, że powinnam się rozwieść, bo takie życie, to jakiś patologiczny i nienormalny związek. A z racji, że był to kiepski okres w moim życiu i trudno było mi się zebrać do normalnego funkcjonowania, postanowiłam sama stworzyć takie miejsce. Początkowo był to tylko fb. Jednak chciałam czegoś więcej –  tak powstał blog. Była i właściwe cały czas jest  to jedyna taka przestrzeń w sieci i teraz też poza nią, dla kobiet marynarzy i nawet samych marynarzy…

Co to właściwie jest?

No właśnie! Chciałam uniknąć tworzenia strony o sobie, czy swoim życiu. Bo  nie o to mi chodziło. Potrzebowałam miejsca gdzie sama chętnie wejdę, pośmieję się czy popłaczę sobie z ludźmi, którzy zrozumieją mój styl życia i  bycia. I  tak właśnie staram się na blogu i w social mediach, tworzyć przestrzeń dla Nas. Nie było to łatwe, bo jesteśmy niszową grupą i zebranie takiej społeczności zajęło trochę czasu. Szczerzę mówiąc w życiu nie spodziewałam się, że wyrośnie z tego takie cudowne dziecko. Miała być to tylko grupa wpierających się osób. A jest potężna, fantastyczna społeczność. Musze przyznać, że dla mnie osobiście jest  to niesamowite doświadczenie i uwielbiam Was za to. Inspirację do tekstów czerpię ze swojego ale także z waszego życia. Poruszam się po różnych tematach i łatwo mi wczuć się nawet w sytuacje, które może nie do końca mnie dotyczą, jednak sam fakt, że żyję podobnie pozwala mi się w tym odnaleźć.  Jest  i wesoło i poważnie. Tak właśnie trzeba brać to nasze życie i wzajemnie się napędzać. A to wasza zasługa, że tak się dzieje. Mi osobiście blog pomógł przetrwać wiele różnych chwil. Wiem, że Wam również, bo często o tym piszecie czy mówicie mi osobiście. I  to chyba jest  największy sukces tego miejsca, że jest  nasze.

IMG_8176

Spotkania 

Kto był ten wiem, że są niesamowite. Sama się czasem sobie dziwie jak to jest, że w ogóle się odważyłam na ich organizację. Przed pierwszym miałam ogromnego stresa. Bałam się, że nikt nie przyjdzie. Nie wiem czy wiecie ale to jedyne tego typu spotkania w Polsce. Mają ogromną moc i udowadniają, że nie jesteśmy grupą kobiet, która leży i pachnie. Ale świetną społecznością, która ogromnie się wspiera. Ale o spotkaniach tyle. No  może jeszcze krótka informacja, że 9 lipca organizuję ognisko dla Kobiet Marynarzy. Jest inne niż poprzednie. Bardzo luźne bez prelekcji czy dodatkowych atrakcji. Zapraszam https://morskieognisko.evenea.pl/

organizator (3)

Ludzie i Ja. 

W każdym tekście, w każdej grafice czy wpisie na Facebooku, znajdziecie fragmenty mnie. Bo  to właśnie życie, i moje i wasze, jest  tą inspiracją. Wszystko co robię, tu i  na FB, robię z serca. Angażuje w to sporo mojego czasu, właściwie jest  to mój kolejny etat. Ale lubię to i cenię sobie Wasze zaufanie. Dzięki Żonie Marynarza poznałam wielu ludzi. Jedni odeszli, inni zostali w moim życiu. Jeszcze inni przysporzyli mi wiele smutku, a inni sporo radości.

Prywatnie jestem związana z marynarzem od 10 lat. Mam synka lat 6, i córkę w drodze ( 6 miesiąc ). Mam swoją działalność gospodarczą. Liczę sobie 31 wiosen. Ostanie lata prowadziłam zajęcia z obsługi komputera na Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Teraz czeka mnie urlop macierzyński. Jednak blog to mój drugi etat. Sama organizacja spotkań, trwa kilka miesięcy. A wszystkie inne działania związane ze stroną też pochłaniają mój czas. Staram się zawsze pozytywnie podchodzić do każdego dnia. Oczywiście nie zawsze to się udaje. Uważam, że życie naszpikowane szczęściem nie istnieje. A udawanie, że jest inaczej – krzywdzi nas. Te gorsze i trudne momenty tak samo nas kształtują. A życie w takich związkach, rodzinach – umacnia i pozwala szybciej zrozumieć wiele spraw. Zawsze trzeba szukać plusów w sytuacji i strać się o wszystko. Bo nic, co warte posiadania nie przychodzi łatwo.

Co dalej ?

Dalej nie zamierzam zwalniać. Skoro Wy jesteście będę i ja. Bardzo Wam dziękuję, że tu zaglądacie, że czytacie. Mimo, iż nie zawsze jest idealnie z mojej strony ( wiecie wszystkim właściwie zajmuję się sama więc wpadki się zdarzają:-) ). Płyniemy razem w ten rejs.

Sto Lat dla Dla   WWW.ZONAMARYNARZA.PL

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM !!!!!!!!

KASIA

DSC_6994

 

 

FOTO: foto44 Beata

Podobał Ci się post?

Komentarze (9)

  • Super dzięki za bloga Kasiu. Daje nam wszystkim oparcie i zrozumienie.

  • Gratuluję bloga! Cieszę się, że znalazłam tą stronę i nie jestem już takim ufoludkiem 😉 A jak znaleźć fanpage na FB??
    Ps. Podobno w takim modelu rodziny 6letnia różnica wieku świetnie się sprawdza 🙂 Szczęśliwego rozwiązania!

  • Brawo! Kawał dobrej roboty i bardzo pozytywne środowisko 🙂
    Nie poddawaj się i działaj dalej!

  • Wszystkiego najlepszego z okazji 3 urodzin! Stworzyłaś Kasiu super miejsce, „zjednoczyłaś” rozproszone marynarzowe, stworzyłaś społeczność. Oby tak dalej!

  • Dziękuję za tego bloga czytam go od początku i bardzo mi pomaga bo jestem z Zielonej Góry i czuje się czasem jak kosmita. Ludzie nie potafia zrozumieć że można się rozstać na 4 lub 6 miesięcy i się nie zdradzać. A nawet wręcz przeciwnie bardziej się kochać. A pytania ile zarabia marynarz wyprowadzają z równowagi. Jak by to było najważniejsze. Pozdrawiam i gratuluję córeczki.

    • Mnie ekspedientka w sklepie o to zapytała jak przymierzałam sukienkę! Szczęście, że mąż nie usłyszał bo by się w nim zagotowało. Normalnie uwierzyć nie mogłam w takie zachowanie :/ A jakoś przypadkiem wychwyciła słowo „rejs” z naszej rozmowy i tak wypaliła do mnie.

  • Super Kasiu 😀 Gratulacje 🙂 Dobrze że stworzyłaś taka nasza przestrzeń, czyli należą Ci się gratulacje i podziekawania 🙂 i życzę kolejnych owocnych lat dla bloga 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *