Rodzina i Dzieci

Z reguły przewraca im się w głowach. Kim są marynarskie mamy?

Autor: Czerwiec 10, 2019 Zostaw komentarz

Jest kilka takich wpisów, które tworzyłam na początku pisania tego bloga. Wracam sobie do nich, gdy chcę sobie coś powiedzieć, przypomnieć…Ten o  marynarskich mamach jest jednym z nich.  Teraz jestem już mamą dwójki dzieci  i mimo to cały czas uważam, że każda z nas powinna sobie czasem  przeliterować porządnie, to co robi na co dzień. Bo im dalej w las, tym bardziej codzienność bez  M staje się dla nas naturalna, przez co  wymagamy co chwile od siebie więcej, bardziej….zapominając, że to już było. A jedne barki świata nie dźwigną i warto czasem popatrzeć z boku na siebie i powiedzieć sobie –  jestem  zaje..a i koniec kropka. 

 

Matki Marynarki to:


1. Kobiety, które nie pracują.

2. Nie mają nic do roboty.
3. Posiadają dzieci bo je na to stać.
4. Mają Panie do pomocy – opiekunka, sprzątaczki…
5. Z reguły przewraca im się w głowach bo na co mają narzekać:
a- Luksusowy samochód, a może nawet dwa.
b- Piękne mieszkanie, dom
c- Zakupy przynajmniej raz w tygodniu
d- Dużo ale to naprawdę dużo kasy….

6. Brak problemów – przecież mogą robić co chcą jak Marynarza nie ma.

7. Pomoc z każdej strony.
8. Może niektóre mają nawet kucharza ale na pewno zamawiają jedzenie albo jedzą w knajpkach.
9. Mają piękne mądre, zdrowe dzieci.
10. Zawsze makijaż i super ciuchy.
11. Dużo czasu dla dzieci …
12. …które na pewno są rozpieszczane.
13. ..i chodzą do prywatnych szkół bo starzy chcą się popisać kasą.
14. Matki Marynarki nie mają zmartwień. No bo jakie? Nie płaczą.
15. I również nie są zmęczone. No bo po czym?
16. Jeżeli idą do pracy to z nudów.
17. I mają mnóstwo czasu dla siebie. Często im się nudzi.

Matki Marynarki to:


1. Bardzo różne kobiety, często aktywne zawodowo, etat, działalność itp. Bądź też pełen etat  w domu, w standardzie dla wszystkich.

2. Zajmują się domem, dziećmi, pracą , rodziną , organizacją każdego dnia i wszystkiego co potrzebne do życia dla ich dzieci.
3. Często same chodzą na występy szkolne, zebrania, rozpoczęcia roku, konkursy, komunie, chrzciny, wakacje, święta czy inne ważne dla ich dzieci wydarzenia, i same je organizują  – to akurat smutne.
4. Przy maluchach z reguły nie są wyspane. Nikt za nie nie wstanie w nocy. A rano dzień się zaczyna. Obowiązki, praca itp. Nikt na co dzień ich nie odciąży.
5. Rozwiązują wszystkie problemy dzieci. Nie powiedzą – idź do taty.
6. Silne kobitki, które często pozostawiane same sobie zwyczajne nie radzą sobie z emocjami i problemami. I też płaczą – czasami.
7. Starają się każdą wolną chwilę spędzać z dziećmi. Próbują tym samym jakoś zrekompensować brak taty (tymczasowy). Rezygnując przy tym bardzo często ze swoich „przyjemności”.

8. Oczywiście piorą, sprzątają, odrabiaj lekcje z dziećmi, gotują wychodzą na spacery czy plażę itp..

9. Jeżeli dają dziecko do płatnych szkół to tylko dlatego, że chcą inwestować w wiedzę i rozwój dziecka aby mogło się rozwijać. Czy jeżeli kogoś stać na takie rozwiązania to nie warto inwestować w dzieci?
10. Żyją w ciągłym pośpiechu i planowaniu.
11. Bardzo często z wielu rzeczy czy wyjść rezygnują, bo zwyczajnie nie mają co zrobić z dziećmi.
12. Oczywiście są: opiekunkami, pielęgniarkami i kierowcami.
13. Starają pogodzić się pracę, brak taty z wychowaniem, tak aby odbyło się to z jak najmniejszą krzywdą dla dzieci.
14. Jeżeli mają jakieś osoby do pomocy to co z tego? Przecież to i tak kropla w morzu codzienności. Tak bardzo lubimy matki cierpiętnice?
15. To kobiety, które „nie chorują” no bo kto je zastąpi?
16. Wyrozumiałe i kategoryczne, a przy tym posiadające masę miłości.
17. Legendy o kasie są często przesadzone. A jeżeli dają radę bez problemu od 1 do 1 to coś złego? Fajnie, że można od czasu do czasu zaszaleć na zakupach…
18. Chodzą do pracy bo jak każdy człowiek chcą rozwijać się w sowich zawodach albo po prostu, zwyczajnie pracować aby dokładać się do budżetu ( nie zawsze kontrakty wystarczają, a co jak jest przestój z pracą na morzu).
19. To kobiety, które wieczory spędzają same ( szczególnie przy mniejszych dzieciach – bo jak wyjdziesz z domu ?) Nie mają możliwości zwykłego przytulenia do mężczyzny (poczucia się choć przez chwilę kobieco, seksownie). Najbliższa osoba nie zrobi herbaty i nie rozładuje stresu.

20. To bohaterki, bo często w milczeniu w swoich „pseudo kolorowych domkach” i „wielkich limuzynach” zmagają się z wieloma problemami( choroby dzieci, pobyty w szpitalu, własne przemęczenie). Z reguły nie mówiące dookoła „wiesz co źle mi dziś” bo z reguły słyszą „ no co ty możesz mieć za problemy, przecież nie masz na co narzekać”.

21. To bardzo kochające kobiety, które całe swoje serce wkładaj w to aby życie rodzinne funkcjonowało całkiem normalnie. Bywa, że rezygnują ze swoich ambicji, pracy na rzecz rodziny, bo  zwyczajnie czasem nie ma jak  tego pogodzić.

22. No i sexy laski 😉

To wszystko robią 24h 7 dni w tygodniu, bez przerwy ciągiem przez 30 do 130(a nawet i dłużej) dni potem wspólnie i potem znowu. Ot takie kółeczko.
Trochę wyostrzyłam, ale chciałam pokazać różnicę i Was mamusie te z mniejszym i większym stażem trochę wesprzeć. To co robicie wcale nie jest takie łatwe i nie każdy dałby radę. Często każdy dzień bez wsparcia tej drugiej osoby, to wyzwanie. A jeżeli tych dni z rzędu jest 30 czy 130 to można czasami paść emocjonalnie. Nie martwcie się – warto. Bez naszych dzieciaków byłoby smutno.

Tutaj z tego miejsca ogromny szacunek i wielkie wsparcie ode mnie dla wszystkich matek, które samotnie wychowują dzieci i nie mogą liczyć na żadną pomoc ze strony ojca dzieci. To jest tak ogromne wyzwanie z całą ilością wyrzeczeń. Wielki szacunek za to co robicie dla swoich dzieci.

Jeżeli macie ochotę dodać jakieś punkty do listy pierwszej, czy drugiej – śmiało – wiecie co robić. Oczywiście komentarz pod postem.

 

Podobał Ci się post?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *