Spotkania i nasze działania

Historia Olusia

Autor: Listopad 8, 2018 Komentarz (1)

Spotkania Dla Kobiet Marynarzy nie są imprezą charytatywną, ale na każdym takim wydarzeniu staramy się zebrać jakąś kwotę dla kogoś potrzebującego z rodziny marynarskiej. 

Ostatnio był Mati . 

Tym razem chcemy wesprzeć zbiórkę na turnus rehabilitacyjny dla Olusia. 10 zł z każdego biletu przelejemy na konto Fundacji Dzieci  Zdążyć z Pomocą, do której Oluś należy https://dzieciom.pl/podopieczni/26978#

Dodatkowo zlicytujemy jedną z prac z konkursu dla Dzieci Marynarskie Inspiracje 

Mama Olusia Ola, napisała nam kilka słów
Oluś jest naszym jedynym dzieckiem, któremu udało się przeżyć. Jego brat bliźniak żył tylko 11 dni. Połowa naszego serca zgasła ale jest Oluś o którego walczymy cały czas. W szpitalu Oluś spędził prawie 3 miesiące. Wymykał się śmierci.. diagnoz było dużo ale najważniejsza była walka o jego życie. Wcześniactwo 31 tydzień, dysplazja oskrzelowo-płucna, odma opłucnowa lewostronna, niedokrwistość, cholestaza, retinopatia wcześniacza to okazało się był dopiero początek.
Moment w którym opuściliśmy szpital był dla nas cudem. Całym sercem wierzyliśmy, że najgorsze za nami, że teraz skupimy się już tylko na zacieraniu tragicznych wspomnień.Szczęście nie trwało długo, zauważyłam, że Oluś żyje w świecie ciszy. Szybka nasza reakcja, lekarze i diagnoza – obustronna głuchota czuciowo-nerwowa. To był kolejny cios w nasze serca. Nie poddaliśmy się, zaczęliśmy działać. Rehabilitacja, kwalifikacja do implantacji ślimakowej. Oluś kiedy miał rok i trzy miesiące otrzymał implant na prawe uszko. Cały czas walczyliśmy o słuch ale ruch Olusia też dawał dużo do myślenia. Miał rok nie umiał nawet usiąść pomimo ciągłych rehabilitacjo i tutaj kolejna diagnoza mam nadzieję, że ostania.. dziecięce porażenie mózgowe.
Oluś w tej chwili z implantem słyszy gorzej jak go zabraknie w chwili zepsucia się – już jedną taką sytuację mamy za sobą.. Niestety synek nie chodzi sam. W tej chwili ma 4 latka. Przy balkoniku porusza się a nawet próbuje chodzić z nami za ręce chociaż sprawia mu to trudność. Bardzo dużo ćwiczy, w sumie to codziennie.
Pomoc jaką potrzebujemy i pewnie jeszcze długo będziemy potrzebować to są finanse na turnusy rehabilitacyjne i rehabilitacje. Utrzymanie implantu też nas dużo kosztuje, ale radzimy sobie z pomocą rodziny. Koszt jednego turnusu rehabilitacyjnego to jest prawie 6 tys zł. Dwa razy do roku chcielibyśmy w takim turnusie uczestniczyć, ponieważ po ostatniej wizycie na turnusie rehabilitacyjnym w Złotowie Oluś zrobił duże postępy i to jest nasza kolejna nadzieja.
Miałam opisać krótko ale się nie da… same rozumiecie 🙂

Możecie przekazywać darowizny też bezpośrednio do Fundacji Olusia 

https://dzieciom.pl/podopieczni/26978#

 


A my widzimy się na Spotkaniu Dla Kobiet Marynarzy 9 >>>>> 


Podobał Ci się post?

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *