Blog

Rozwód bez huraganu

Autor: Sierpień 4, 2015 Komentarz (1)

Puszczam dwa posty, jeden mój lifestyle-owy,  a drugi prawny (gościnnie kancelaria Legal Marine) czyli o rozwodzie krok po kroku. O tym też trzeba rozmawiać, bo to się dzieję i to często. Bądźmy poważni i szanujmy siebie wzajemnie mimo rozwodu – to będzie nam się lepiej żyło. Absolutnie nie chodzi mi o to aby namawiać kogokolwiek do rozstań. Jednak w różnych sytuacjach jesteśmy i czasami  nie da  się już przebić  muru. Warto wiedzieć co robić w takich sytuacjach

Kasia

Przychodzi taki moment, że nie ma już innej drogi jak rozstanie. To bardzo trudne, powiedzieć to sobie  szczerze, bez negatywnych emocji. Z reguły towarzyszą temu burze, wyzwiska walka o kasę, dzieci, i chwyty niedozwolone.
Pomimo starań nie zawsze udaje się naprawić związek. A jak rozstaniu towarzyszy napięcie spowodowane zdradą? Idziemu na noże! Tu kiedyś usłyszałam kontrowersyjną dość tezę (na pewnym wykładzie). Mówca twierdził, że jeżeli dowiesz się o zdradzie swojego męża, a on nie wie, że ty wiesz – nie mów mu. Zastanów się czy chcesz z nim być czy wybaczasz?( obserwuj czy to był jeden raz). I to jest twoja siła, bo on będzie żył z poczuciem winy, a ty z wybaczeniem. A jeżeli mu powiesz to zyskasz tylko przepraszanie. Bądź też sytuacja odwróci się przeciwko tobie. On odejdzie albo z łaski zostanie i będzie robił to samo. Według teorii raz wybaczyłaś wybaczysz i następnym razem. Ale to tylko pewna teoria- sami oceńcie czy coś w niej jest? Siła jakaś na pewno.

Podobno najbardziej traumatycznym przeżyciem w życiu nie jest śmierć kogoś bliskiego, a rozwód.

Powodów rozstań jest wiele. Podsycani emocjami wywołujemy wojny. Marynarze często robią wszystko aby wymigać się od alimentów. Ale przecież one z reguły nie są dla nas, tylko dla dzieci. A rozstanie kulturalne w takich sytuacjach graniczy z cudem.

Traktowanie wspólnie spędzonego czasu jako stracony jest błędnym myśleniem.

To były nasze chwile nikt ich nie odbierze. Wymaga to naprawdę ogromnego dystansu ale warto się dogadać. A jeżeli mamy dzieci – to nasz psi obowiązek. Bo to one z reguły cierpią na rozwodzie.

harbor-harbour-lifebelt-4653

Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę czym dla nas jest czas. To, czy warto go tracić na wojnę na walkę, która często trwa latami? Dzieciaki i tak z reguły zostają z mamą bo marynarze pływają. Ale kochane mamy dlaczego mamy utrudniać kontakt z dziećmi tacie, skoro ciężko go utrzymać pracując na morzu. Tatusiowie czy naprawdę chcecie walczyć w sądzie do ostatniej kropli krwi udowadniając, że nie pracujecie? Prawda jest taka, że kobieta zawsze musi zrezygnować z przynajmniej części swojej pracy zawodowej na rzecz utrzymania życia rodzinnego kiedy jej mężczyzna pracuje na morzu. A marynarz na morzu zawsze traci jakąś część tego życia, o które potem tak walczy – bo wie o co.

IMG_2759

Wiemy jak trudne jest życie rodzinne na odległość.

To dlaczego utrudniamy to jeszcze bardziej przy rozstaniach? Cierpimy to jasne a nawet wykurzamy się na bezmyślność i stracony czas. Jedna przeciąganie tego w niczym nam nie pomoże – tylko utrudni.
Czas na kulturę i na dogadanie się dla nas , dla dzieci i dla świętego spokoju. Nawet przy rozwodzie warto pamiętać o powodach połączenia się. Życie jest podłe i nie czarno białe. Nie żyjemy w bajce, a nasi rycerze czasami okazją się naszymi wrogami. Jednak z wrogiem warto się dogadać dla własnego spokoju i dalszego szczęśliwego życia. Świat się nie kończy – tylko nasz związek, a to zasadnicza różnica. Bo tam gdzie coś się kończy, początek ma też coś zupełnie nowego.

11721316_993556187363029_357070533_n

Podobał Ci się post?

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *