Wizja a rzeczywistość
Bywa, że zadręczamy się z powodu jakiegoś nieudanego kontraktu w domu. Obwiniamy się, że coś było nie tak. Inaczej niż sobie to wyobrażałyśmy czy chciałyśmy. Ta nasza wizja nie zawsze zgrywa się z tym co potem się dzieje. I to jest normalne. Bo przecież związek w nieco ekstremalnych warunkach nie wyklucza nigdy zwyczajnych problemów. Co wy o tym myślicie? Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Czy w ogóle one występują?
Czekaj cierpliwie, tęsknij a wtedy przyjedzie do ciebie królewicz na białym koniu. Będzie romantyczny, zapatrzony w ciebie i będzie dokładnie tak jak sobie wymarzyłaś. Do tego w tle poleci romantyczna muzyka niczym z filmu…
Niestety takie historie możemy oglądać co najwyżej w Karinie Lodu(uwielbiam:-)). Wizja powrotu naszego marynarza, nad którą zapewne pracujemy nieustannie, często bywa nie do końca spójna z naszymi wyobrażeniami. Istnieje takie przekonanie, że tęsknota i rozstania wzmacniają dobre relacje w naszym związku i dzięki temu nie mamy wielu problemów. Tak! Tęsknota, rozstania mogą pozytywie wpływać na nasze relacje, ale tylko wtedy gdy my potrafimy to dobrze wykorzystać. Same rozstania nie są sposobem na szczęśliwy związek – niestety.
Zdarza się, że wizja naszej sielanki po powrocie marynarza do domu trwa tylko kilka dni, tydzień. Potem nagle się okazuje, że on siada przed tv czy też angażuje się we wszystko byle by nie w rodzinę. I okazuje się, że nasz dzień w cale nie wygląda jak z naszej bajki tylko dopada nas codzienność. A najgorzej gdy przychodzą wtedy myśli: Z nim czy bez niego, co za różnica?Przecież i tak sobie świetnie radzę. Nie w tym kierunku mamy iść. Nawet jeżeli ta nasza wizja nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością to przecież nie znaczy, że tak będzie zawsze. A może zbyt dużo oczekujemy, może czasami warto zwyczajnie odpuścić zmodyfikować trochę nasze wyobrażenia i po prostu być i cieszyć się. Nie naciskać, tylko tak jak w tej piosence Lost Frequencies – Are You With Me „Pić Margaritę przy niebieskich światłach” Are you with me? To jest idealne pytanie!
Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość – kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze…
/Happysad- Zanim Pójdę/
Ważne jest zwyczajnie to, że same rozstania czy tęsknota nie załatwiają problemów w związku. Nie możemy oczekiwać cudów. Każda relacja wymaga ciągłej pracy a w szczególności taka jak nasza, gdzie żyjemy w dwóch różnych światach i na dwóch różnych jego krańcach. Bardzo często ta rzeczywistość okazuje się może bardziej, może mniej inna niż oczekiwałyśmy, ale to tylko powinno motywować do wspólnej pracy. I nie warto się tym zadręczać – tylko trzeba działać. W przeciwnym wypadku te rozstania zadziałają w drugą stronę – oddalą nas od siebie. Pamiętajmy, że mimio wszystko tego wspólnego czasu mamy mniej niż inni. Cieszmy się nim!
Kasia
Kraina Lodu fot broadway.com


Podobał Ci się post?

Komentarze (7)
Bezsensowne jest snucie planów na powrót…Za każdym razem myślę sobie co razem zrobimy jak Księciunio
dokładnie tak, mam juz powoli dośc tego wychwalania marynarzy, wybaczcie dziewczyny, ale u mnie są pretensje ( z jego strony), kontrol, obrazanie mnie, a tak! bo on ma tak ciezko, a ja dzieieci, prace, dom, ogrod, psa i nie tylko, męczy mnie to życie z marynarzem
inaczej wyobrażałam sobie powrót mojego marynarza miały być spólne chwile noce kolacje spacery,czekałam tęskniłam ogromnie a przyszła proza chwili chłodna zimna tak jak czekałam 4 miesi.czekam nadal mimo że jest już gdzieś koło mnie 🙁
Fruzia nie czekaj już- sam wróci do Ciebie jak się odnajdzie. Trzymam kciuki
Mania, jak to sie mówi serce nie sługa boli tęskni mamy jakis kontakt ze sobą ale to nie ten mój marynarz:(
doskonale Ciebie rozumiem, przeżywam to samo … u ie doszły wyzwiska w moim kierunku
Staram się nie wyobrażać idealnego dnia z mym marynarzem, czekam i tesknie lecz jestem tego świadoma ze jesteśmy tylko ludźmi. Idealny dzień to przy nim, nic innego się nie liczy! Nigdy nie zastanawialam się czy warto bo sama wybralam takie życie, rozstania i powroty osobiście mnie odpowiadają bo wiem ze zawsze do mnie wróci.