REJS ŻON MARYNARZY
Chciałam poczuć wiatr we włosach i gniew oceanu 😉 A tak naprawdę zapragnęłam pożeglować w towarzystwie osób, które będą miały z tego taką przyjemność jak ja. Które wpływając do portu, zwrócą uwagę na statki, marynarzy… Po prostu, chciałam pożeglować w towarzystwie żon, dziewczyn marynarzy i zaangażować się w obsługę jachtu. Zawsze jest to styczność z morzem . Z pomocą przyszła mi Akademia Jachtingu, i udało się. Był jacht i kapitan, a raczej Kapitanka – super dziewczyna ” Ostra”. To były 24 h oderwane od rzeczywistości.
Wystartowałyśmy z Mariny z Gdyni, dalej do Gdańska, wpływając do portu natknęłyśmy się na kontrolę policji 😉 Spałyśmy w Gdańsku w Marinie – w samym sercu miasta. Tu rozmowy trwały do 1 rano, trudno było położyc się spać. Pobudka z widokiem z mariny – jest bezcenna. Rano ruszyłyśmy do Helu, by móc zjeść świeżą rybkę w w Capitanie Morganie. Przy dobrych wiatrach, po 17 wróciłyśmy do Mariny w Gdyni. Rozstawać się było szkoda. A czas spędzony wspólnie ( nie znałyśmy się wszystkie) był bezcenny.
Kolejny rejs we wrześniu… a tymczasem kilka zdjęć z naszej wyprawy i video.
Musze przyznać, że sporo się nauczyłyśmy odnośnie obsługi jachtu. Choć niektóre z nas już miały patenty, i temat był im bliski.
Płynęliśmy jachtem Delphia 37; Akademia Jachtingu 8
Dziękujemy Pani Kapitan za wyrozumiałość i naprawdę świetną atmosferę.
Załoga to :
Ostra – Kapitan
Ja – Kasia
Kornelia
Ola
Dorcia
Patrycja
Basia
Justyna
Gadżety ze zdjęć:
Koszulka Dziewczyna/Żona Marynarza – TUTAJ
Torba Żona Marynarza – TUTAJ


































Podobał Ci się post?

Komentarze (1)
bardzo fajne zdjęcia. Widać , że zabawa była udana 🙂 ja niestety boję się wody 🙁