Blog

Marynarze są z Marsa, a ich kobiety z Wenus.

Autor: Styczeń 31, 2015 2 komentarze

Dziękuję Piotrkowi 😉 za tytuł.  A dziś trochę o tym, że żyjemy w dwóch różnych światach. I, że właśnie to jest  nasz sukces. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy ile mocy potrzebnej jest aby w Polskiej rzeczywistości żyć normalnie, z chociażby Afryką w tle;-)  Dziewczyny pamiętajcie, że jesteście świetne. I oczywiście  kochane przez waszych marynarzy. Happy wife, happy life 😉 

Mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus – to „stwierdzenie” chyba znają wszyscy. Jednak wśród par marynarskich nabiera to nieco innego wymiaru. Tak, tak – prawie dosłownego. Nie da się ukryć, że żyjemy w trochę dwóch różnych światach. My tu, oni tam. A jeżeli wchodzimy już w dosłowność to można by powiedzieć, że my tu, a oni tu i tam. I to nie do końca jest dla pań marynarzowych sprawiedliwe. Tak, oczywiście – życie nigdy nie jest fair i raczej nie będzie.

Przez to, że marynarze faktycznie mieszkają na innej planecie, przynajmniej 6 miesięcy w roku ( tak, taki jest właśnie bilans roczny), to ich kobiety potrzebują dużego dystansu do życia. Czy normalne (a czym jest ta normalność?) jest, że ten wybrany, ukochany połowę małżeństwa, związku spędzi gdzie indziej, w innym państwie, na morzu? Tak to właśnie jest ten Mars, który często znamy tylko z opowieści czy programów tv. A jednak jest to parcie na wspólne życie, mimo tych abstrakcyjnych często odległości. I z czasem staje się naturalne rzucenie gdzieś w towarzystwie: mój mąż pracuje w Nigerii, Angoli, Brazylii, Meksyku, Dubaju itp. Dla innych kosmos, dla nas – mimo, że do końca nie znany nam, to jednak trochę już nasz świat. Są też szczęściary, które miały okazje popłynąć z marynarzem w rejs. To jest super bo daje trochę szerszy podgląd na życie na morzu.

I tak leci ten czas. A decyzje, często strategiczne dla Polskiego ogniska domowego typu: jak minął dzień, kolor farby, wybór lekarza, żale, wyznania miłości, sprawy bankowe, spawy sądowe, kłótnie rodzinne, sukcesy, kary czy nagrody dla dzieci itp podejmowane są na trasie Polska – reszta świata( Afryka, Szkocja, Brazylia, USA, Rosja…). Przecież to takie naturalne. Na pewno? To raczej jest niesamowite i niedoceniane. Ludzie mogą się dogadać a nawet i pokłócić o bzdety, żyjąc tak daleko od siebie. To się nazywa tak: Wow!

A zaufanie? Marynarze jak są w domu, to znajdują się w te samej rzeczywistości co ich partnerki. Żyją wśród tych samych ludzi z tymi samymi sukcesami i problemami – na tej samej planecie – tak zwyczajnie wpadają na Wenus. Jednak gdy przychodzi wypłynąć na kontrakt, to lecą na swojego Marsa, gdzie nam już nie zawsze jest po drodze. Inny świat, inni ludzie, inna kultura, inne wyzwania. Można by się pokusić stwierdzenia, że łatwej jest wykonać tajną misję na Marsie niż na Wenus. Jednak to porozumienie kosmiczne polega na tym, że mimo ogromnej odległości, która dzieli te dwie planety, jest coś co je łączy – zaufanie. Które musi być na najwyższym poziomie.

Wszystkie dziewczyny, które mają swoich marynarzy na drugim końcu świat i żyją pełnią szczęścia,
(a tak właśnie powinny robić) żyją normalnie – to bohaterki. I nie ma co, aby taki związek istniał, potrzebna jest praca nad nim, a nie tylko „bycie w związku”. To by nie wystarczyło. Dlatego jeżeli dwie strony się starają, to porozumienie międzyplanetarne wygrywa. I oczywiście potrzebna jest duża dawka zdrowego rozsądku i dystansu do życia. Żyje się razem będąc osobno. Uświadomienie sobie tego i znalezienie w tym szczęścia, to recepta na sukces. I to właśnie jest dobre życie – bo nasze. A reszta nie ma znaczenia.

P.S Oczywiście warto odwiedzić Marsa 😉
P.S 2. Dziś międzynarodowy dzień przytulania. Kto może niech się przytula 😉

Podobał Ci się post?

Komentarze (2)

  • Od jutra rozpoczynam odchudzanie, kto sie odchudza ze mna? Nie bedzie latwo ale trzeba sie wziac za siebie. Szukalam duzo w necie i mam juz dobry plan na chudniecie, wpiszcie sobie w google – xxally radzi jak szybko schudnac – i powiedzcie co o tym myslicie.

  • To jest fantastyczne, że dwa tak różne od siebie i tak dalekie światy potrafią się ze sobą połączyć 🙂
    Żona M. Anka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *