Blog

Pierwsze Spotkanie Żon Marynarzy – relacja.

Autor: Marzec 20, 2014 10 komentarzy
Jak  już wiadomo, 14 marca w Restauracji Mesa w Sopocie odbyło się pierwsze spotkanie Żon Marynarzy na Pomorzu, a może nawet w Polsce.
Bardzo dziękuję wszystkim, frekwencja świetna, było nas 35 bardzo różnych kobiet.
Co mogę powiedzieć, to to z jaką łatwością i otwartością w nawiązywaniu relacji się spotkałam.
Dziękuję gościom za część merytoryczną, i tak:

Pani Aleksandrze Zarębskiej, 

Kierownikowi Zakładu Fitness i Sportów Siłowych na AWFiS oraz trenerce personalnej,
za krzepiącą do boju i pracy nad własnym ciałem i stanem umysłu, refleksję na temat zdrowego stylu życiu.

Panu Mateuszowi Romowiczowi,

Radcy Prawnemu, za podzielenie się z nami swoją wiedzą w zakresie prawa, warunków ubezpieczenia i odszkodowań od armatorów.
 

I Pani Bogumile Wojciechowskiej,

Psychologowi Klinicznemu, za swoją refleksję dotyczącą pracy marynarzy na morzu i naszej roli we wspieraniu ich na lądzie.

 

A wam dziewczyny dziękuję za to, że byłyście i nie uciekłyście;-) Dzięki za słowa i waszą aktywność. Tym co nie byli, pozostaje czekać na następne spotkania…a na pewno będą. Wiem, że warto łączyć nas w grupę czy klub żonek, żeby mieć zawsze możliwość poczucia, że nie jest się samemu. Wzajemne wspieranie się, cieszenie, rozumienie się to dobra idea. A przy okazji możliwość rozrywki, dobrej zabawy i zaopatrzenie się w kolejną dawkę branżowej, i nie tylko, wiedzy 🙂

A pakiecik powitalny to dary losu od:

Zaproszenie na zabieg i próbki – Douglas Riwiera i Świętojańska Gdynia
Voucher na masaż – Mana Day Spa Gdynia
Ziaja próbki
Magnes – Żona Marynarza
Poszewki z logo ŻM – Mama mniej zapracowana

 

I oczywiści Patronatom moim wielkie dzięki:

Prezydenta Miasta Sopot – Patronat honorowy
Radio Gdańsk – Patronat Medialny
GoGdynia – Patronat Medialny
Tawerna Skiperów – Patronat Medialny
I nie byłoby Spotkania gdyby nie Masa właścicielka Restauracji MESA w Sopocie

 

Cieszcie oko zdjęciami W. Kordzińskiej http://www.mamamniejzapracowana.pl/
Makijaż prowadzącej/organizatorki  https://www.facebook.com/makeupmebyMagdalena

Witamy Się 😉

  Startujemy

 

 Pani Aleksandra Zarębska-  pierwszy gość

Ola-mój pomocnik 😉

 
   

 Pan Mateusz Romowicz – drugi gość 

Nasza mapka – każda „żona” zaznaczyła gdzie  pływa jej mąż;-)

Impreza trwa 😉

 

Pani Bogumiła Wojciechowska – trzeci gość

 

MY

Żegnamy się i gadamy, gadamy, gadamy……

 

Dziękuję wszystkim – Kasia 

zonamarynarza.pl

Podobał Ci się post?

Komentarze (10)

  • Jestem żoną marynarza od 3,5 roku łącznie jesteśmy już 12,5 roku. Na
    początku było ciężko się pogodzić z myślą że mój ukochany
    wyjedzie i mnie zostawi samą….nie ukrywam pierwszy kontrakt był
    ogromnym wyzwaniem ponad 6 m-cy, trudno było wytrzymać ale dało się
    radę i tak jest po dzień dzisiejszy , co prawda w chwili obecnej mąż
    pływa 7 tyg ale i tak zawsze jest oczekiwanie i tęsknota jak u każdego.
    Większość ludzi uważało że nasz związek nie przetrwa gdyż był
    budowany na rozłąkach. Mieszkaliśmy od siebie prawie 600 km i tak przez
    4 lata…..długie lata kiedy z wielkim utęsknieniem czekało się na
    spotkanie. Może dzięki temu jest nam trochę łatwiej teraz przetrwać
    ten czas rozłąki. Na początku naszej znajomości mówiłam że te
    kilometry które były pomiędzy nami to nas zbliżyły…Każdy związek z
    marynarzem ma swoją historię i myślę że chyba dzięki takim historią
    ludzie się zbliżają bo jest ciekawość jak to było u innych.Uważam
    że takie spotkania żon marynarzy to super sprawa. Niestety nie wiem czy
    kiedyś będę mogła uczestniczyć w takim spotkaniu gdyż mieszkam w
    okolicach Dębna Lubuskiego a tu takich związków za wiele nie ma .Miło
    byłoby poznać żonę marynarza z tutejszej okolic i umówić się na
    spotkanie przy kawce 🙂 Justyna

  • heh podobnie i ja…żałuje że natrafiłam na ten blog tak późno:( po przeczytaniu wszystkich wpisów obiecałam sobie ze na następne spotkanie się wybiorę choćby nie wiem co się działo!!!
    Jestem zona marynarza na lądzie,choć kiedyś byłam sama marynarzem.Znam życie z dwóch perspektyw i fajnie byłoby się podzielić doświadczeniami z pozostałymi Paniami 🙂
    Pozdrawiam cieplutko.Anna

  • Bardzo żałuję, że trafiłam na ten blog dopiero dziś ( w zasadzie natrafił na niego mąż-marynarz będą w morzu i podesłał mi link z komentarzem „jak czytam te wpisy, to cześć z nich jakby o naszym domu była:D). A żałuję dlatego, że uciekło mi tak fantastyczne spotkanie! W lubuskim (gdzie mieszkamy) jest mało, bardzo mało żon marynarzy…a jak dobrze wiemy marynarzową w 100 % zrozumie tylko druga marynarzowa:). Mam nadzieję, że na następne spotkanie uda mi się dotrzeć. Fajny blog-fajna inicjatywa! Pozdrawiam Magda.

  • Dzięki Dziewczyny za tak miłe słowa. Najważniejsze, że Wy się dobrze bawiłyście i chcecie więcej. to znaczy, że nie muszę zamykać bloga i działam dalej z jeszcze większą motywacją, bo teraz się znamy 😉

  • Również uważam, że pomysł był świetny. Cieszę się, że spotkał się z tak ogromnym zainteresowaniem. Spotkanie było bardzo sympatyczne i miłe. To cudowne jak wiele różnych kobiet, w różnym wieku znajduje wspólną płaszczyznę porozumienia. Czekam na kolejne takie spotkania i pozdrawiam Was wszystkie 🙂
    Kasiu, tak trzymaj ! 🙂
    Ewelina H.

  • Kasiu, wielkie gratulacje! Inicjatywa extra. Cieszę się, że trafiłam na to spotkanie. Trzymaj się dzielnie. Oczywiście na następnym spotkaniu będę obecna 🙂 Nie mogę się doczekać.
    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny!
    Ewelina K

  • Było bardzo sympatycznie i fajnie, że już jest relacja. Czekamy na więcej takich miłych spotkań 😉

  • Kasiu ! Jestem pod ogromny wrażeniem tego spotkania!! 😉 Szczerze to nie przypuszczałam, że może być aż tak fajnie!! Jestem mile zaskoczona. Jak będą kolejne spotkania to ja „się piszę” ! ;-)) Przesyłam mnóstwo pozytywnej energii !!!! ;-))))) ~Judka

  • Gratuluję Kasiu! świetna inicjatywa, taka prawdziwa 🙂 Pozdrawiam całą brygadę
    !

  • Już po zdjęciach widać jak dobrze się bawiłyśmy 🙂 Dziękuję Ci Kasiu za możliwość uczestniczenia w tak fajnej imprezie i z niecierpliwością czekam na kolejną 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *