Blog

CO SPRAWIĆ SOBIE NA ŚWIĘTA?

Autor: Grudzień 7, 2017 Zostaw komentarz

Jest wiele rzeczy które chciałybyśmy  dostać na święta. Przez cały rok żyjemy powrotami i wyjazdami, nasze sprawy często odkładamy na bok. Ale przecież my to  kobiety marynarzy. Należy nam się. Musimy przecież coś mieć z tego życia. Coś za coś. Przyszedł czas świąteczny, to może zamiast pisać milionowy wpis – co kupić JEMU na święta ,żeby On był szczęśliwy? Zróbmy coś DLA SIEBIE. Sprawmy  sobie coś . Żyjemy podobno na bogato, mamy mnóstwo czasu i wszystko co chcemy ( 😉 ), to czemu nie chcieć więcej? Niech się spełniają nasze życzenia, niech pod choinką są nasze …….marzenia.

Żona/Dziewczyna marynarza w święta marzy o….

No oczywiście o Marynarzu w domu. Bo, które to już święta osobno? Ona już chyba nie liczy, straciła rachubę. Ale gdyby M był z rodziną mogłoby być pięknie.

 

O śniegu, aby chociaż atmosfera była świąteczna.

 

Uśmiechu dzieci.

 

Jeśli M będzie na statku , to może jakieś dobre łącze, aby się chociaż usłyszeć bez zakłóceń.


fb_img_1512660522921

O wspólnych zakupach świątecznych.

 

O nocnym pakowania prezentów razem.

 

O kubku z dobrą herbatą, albo grzanym winem pod kocem.

 

O zapachu pieczonego ciasta.

 

O dniu, w którym nie będzie się spieszyć, stresować i ogarniać całego dnia sama.

 

O słowach: zostaw to kochanie ja to zrobię…

 

O przytuleniu.

 

O zwykłej kłótni, kto ma wynieść śmieci. 

 

O tych skarpetach na środku pokoju. 

 

O terminowej podmianie przed świętami.

 

O kolacji wigilijnej zjedzonej razem z mężem/ chłopakiem.

 

O wspólnych rozmowach do rana.

 

O randce chociażby w kinie.

 

No i może o nowej parze butów 😉

 

Nie chciałam pisać o prezentach. Usiądziecie przed komputerami i na pewno coś znajdziecie ciekawego, pełno wszystkiego i morskiego i świątecznego. I skarpet, koszulek, książek, zestawów kosmetycznych, zabawek, zabawek i jeszcze raz zabawek…

Docenić wspólny czas – to taki banał. A jednak w takich okresach jak święta, to my – rodziny, które żyją na odległość, wracamy właśnie do tego banału. Nie ma co się stresować. Jeśli planujemy wspólne święta – cieszmy się maksymalnie. Nigdy nie wiadomo kiedy taka okazja znowu się pojawi. A gdy jesteśmy osobno – to nie przejmujmy się tak bardzo, wróćmy wspomnieniami do tych wspólnych, i mimo wszystko postarajmy się cieszyć z tego okresu świątecznego. Jeśli w domu są dzieci, to właściwe nie mamy wyjścia. A prezenty? To rzecz naprawdę wtórna. Wystarczy zapakowana czekolada albo bombka do walizki z miłym liścikiem. Marynarz na pewno doceni ten gest i w ten dzień, gdy będzie z dala od rodziny, zrobi mu się milej. To trudne dla nich. Tam gdzieś, w pracy, bez rodziny, bliskich….Chyba chce się jak najszybciej mieć to za sobą i wrócić do domu. A gdy jesteśmy razem, też nie stresujmy się prezentami. Wiadomo, w głowie milion myśli, że to musi być coś wyjątkowego, bo przecież On jest….ale to tak nie działa. Zapewne będzie cieszył się i z tej kolejnej pary skarpet czy portfela, jednak najważniejsza dla niego będzie rodzina, obecność….Spokojnego czasu świątecznego dla Nas Wszystkich.

Jeśli macie ochotę, abyśmy byli trochę bliżej siebie zapraszam Was na konkurs na  FB – Święta na morzu bliżej nas. Wiem, że to trochę wcześnie i  nie wszyscy zaczęli przygotowania do świąt. Ale album czeka i super nagrody!!! Kliknij TU aby przeczytać szczegóły. 

earth-2191121_1920

 

A jeśli szukacie jakiś marynarskich upominków to oczywiście mogę zaprosić Was do mojego działu MARYNARSKA RODZINKA. To edycje tworzone wspólnie ze mną dla Bloga Żona Marynarza.

 

 

 

Podobał Ci się post?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *