Blog

Instrukcja odbioru marynarza

Autor: Listopad 19, 2015 14 komentarzy

 

Instrukcja odbioru marynarza.

Przychodzi taki moment, a nawet przychodzi on kilka razy w  roku, że czas odebrać marynarza. Innymi słowy – powrót z morza. Chwila na którą czekają wszyscy bez wyjątku. Oni przebierają nogami już kilka dni przed zejściem, spakowani czekają na podmianę  jak na największą nagrodę w życiu. Czas do domu, do kobiety, do rodziny. Często mówi się, że jest to doświadczenie podobne do tego, gdy szło się na pierwszą randkę. Milion emocji, tęsknota i motyle w brzuchu wprost chcące odlecieć w niebo. Pytanie co na to dom? Gotowy????

No właśnie. Strona stacjonarna szykuję się do tego wydarzania jak do wesela. W końcu poświecenie zostaje wynagrodzone w postaci mężczyzny, który przybywa do domu, niczym król z wyprawy dookoła świata (dosłownie). Jest to wydarzenie tak samo ważne dla mieszkańców morza jak i lądu. Te dwa światy znowu złączą się w jeden, ten wymarzony – wspólny świat .

IMG_4807

Marynarze przed udaniem się w podróż do domu mają swój handover  a ich kobiet swoją checklistę. Tak jak i do pierwszej randki, tak też do odbioru marynarza trzeba się przegotować. I nie ma znaczenia czy z dworca, lotniska, przystanku czy nawet oczekiwanie następuje w domu. Każdy odbiór ma swoje zasady:

  • Porządek. Twój dom musi błyszczeć jak przed wizytą prezydenta. Tu nie ma lenistwa. Wszystkie kąty gotowe na test białej rękawiczki.
  • Specjalne wyżywienie. Tak jak na pierwszej randce idziesz na kolację, tak tu ta kolacja powinna czekać w domu. Oczywiście słodkości też są mile widziane. Często na statkach kuchnia woła o pomstę do nieba. I tutaj, nawet zwykły schabowy może zdziałać cuda. Jeżeli nie gotujesz – zamów coś specjalnego. Ale uroczyście musi być.
  • Taki dzień to święto.  Dlatego zrób wszystko, co w twojej mocy aby odebrać go bezpośrednio z lotniska, czy dworca.
  • Jeżeli masz dzieci, zrób im dzień wolny. Niech od początku wiedzą, że dzień powrotu taty do domu to coś wyjątkowego. Stwórz im świąteczną atmosferę. Ty też weź wolne jeżeli pracujesz.
  • Obowiązkowo, ale to obowiązkowo musisz być wystrojona. Ładnie, sexy ubrana. Po prostu – extra laska. Idziesz na pierwszą randkę. Sukienka, spódniczka cokolwiek, tak aby on padł z wrażenia. O to chodzi!!!

IMG_5341

  • Jeżeli masz czas i możliwości odwiedź kosmetyczkę fryzjera. To nie grzech ładnie wyglądać. Pamiętaj czekałaś na niego tyle czasu- warto.
  • Umyj samochód. Jeżeli jedziesz nim odebrać marynarza. To nie podlega dyskusji.
  •  Ważne. Nie spóźnij się. Lepiej przyjechać wcześniej i czekać pół dnia, niż wpaść od niechcenia spóźniona. To brak szacunku. Jeżeli środek transportu się spóźnia, trudno. Czekaj.
  • Jest, widzisz go!!! Radość, endorfiny, rzucasz się w ramiona albo mniej spektakularnie – dusza się raduję a ty całujesz go na powitanie.
  • W domu daj mu chwilkę dla siebie. Niech sprawdzi teren, weźmie prysznic. Przygotuj kolację czy obiad. Czas dla was. Nagadajcie się.
  • Oczywiście obowiązuje cię druga kreacja- seksowna. Taka w której byś nie wyszła do ludzi. Jeżeli są dzieci czekacie(niestety), aż zasną.
  • Podobno na pierwszej randce nie idzie się do łóżka. Ale mam dobrą wiadomość – ty możesz!!! Szalej. Przecież ile to minęło czasu kiedy czułaś się kobietą? Prawdopodobnie gra wstępna w ogóle nie będzie wam potrzebna.

rzuć wszystko

  • Jak już miną pierwsze emocje. Daj mu zrobić śniadanie. W końcu tobie też coś się należy.
  • I dalej następuje pełen relaks i wspólny świat. Dbaj o ten Świat. Bo bez wspólnej pracy nawet najlepsze przywitanie nie gwarantuje dobrego życia.
  • Po wszystkim bezpiecznie odstaw na lotnisko, dworzec itp.

 

Pamiętaj nie ma znaczenia jak długo był w morzu. Tęsknota jest tylko jedna.

Miłego kontraktu domowego

Oczywiście jeżeli masz pomysł na inne punkty tej listy – pisz w komentarzach.  🙂

IMG_4836

Podobał Ci się post?

Komentarze (14)

  • XD? A on czy ona to przyjeżdża w gości czy do własnego domu? Dla mnie to durnota… ale

  • Wszystko pieknie. Jak wypowiedza sie na ten temat Panie z dwudziestoletnim stazem ? Motyle, sexi ubrania, muzyka, swiece :)?.?

    • Nie rozumiem textu. Znam się z mężem prawie 17lat i oczywista, że kupuję sexy bieliznę na jego powrót, choć nie wiem czy po kilku miesiącach nieobecności jest mu to potrzebne 🙂

  • Czytam tekst, czytam komentarze …
    i uśmiecham się co chwilę, bo u nas dokładnie tak to wygląda.
    Zawsze jadę po M. na lotnisko, w domu posprzątane, ugotowane to co szczególnie lubi- bo na statku jedzenie paskudne, je tylko po to, by dotrwać do podmianki.

    Powrót M. to jest święto rodziny i dlatego warto 🙂

    Ps. Przez ostatnie 4 lata RAZ! zdarzyło mi się, żeby pojechać na lotnisko brudnym autem:)),
    Gdy przypadkiem kiedyś wygadałam się znajomym jak wyglądają przygotowania i o tym nie- lśniącym aucie ……… , ech myślę, że nadal mają mnie za kompletną wariatkę hihihihih

  • Haha, śmiałam się jak to czytałam, jakbym widziała siebie. U mnie musi być jeszcze obiecany masaż ( bo „dla pacjentów zawsze masz czas a ja zawsze na końcu”) koniecznie z fajnym olejkiem. Szampan, wino albo dobra whisky i czekamy aż mały Diabełek zaśnie…oj czekamy:D

  • Ach, ach… dokładnie wszystko jest tak, jak opisała p.Kasia.
    Ja dopiero rozpoczęłam ‚kontrakt domowy’ (bardzo podoba mi się to sformułowanie 🙂 ) i jeszcze wiele tygodni musi upłynąć, bym mogła szykować się na ten piękny dzień powrotu ukochanego M. Na razie króluje smutek w mej głowie.. 🙁

    Chętnie dodałabym do listy: 🙂
    – świece w mieszkaniu (r)ogrzewające nasze zmysły, gdy M. wraca po zmierzchu
    – świeża, pachnąca sensualnie pościel 😉
    – obowiązkowo- wytrawny szampan
    – nasza ulubiona muzyka w tle
    – seksowny ubiór i seksowne zachowanie! 😀
    To prawda, że dzień powrotu Marynarza jest dniem świątecznym. I te emocje, które przeżywamy, są przepotężne! Dla takich chwil warto się postarać, by spotęgować cudne wrażenia powitalne. 🙂

    Pozdrawiam!

  • Całę życie czekam..
    najpierw czekałam na swojego tatę. I normalnie czyste szaleństwo. Dzień wolny od szkoły, sprzątanie, zakupy, gotowanie..
    Później czekałam na narzeczonego..zakupy, ogarnianie, kupowanie sexi sukienek i piżamek 🙂
    Teraz czekam na męża 🙂 ojjj lista zakupów zrobiona, sporządzony jadłospis na dobry tydzień 🙂 codziennie coś innego do jedzonka zaplanowane..bielizna – co wieczór inna 😉 nie no żartuję, ale z 2-3 nowe „ubranka” są zawsze przygotowane 🙂
    No i oczywiście, przed przyjazdem nastawiam synka na to, że tato wróci 🙂
    Zawsze jak tylko się da jedziemy odwieźć go na lotnisko, i odebrać z lotniska..a na lotnisku są piski i krzyki synka hihi
    a moje oczy stają w mokrymi miejscu..z radości…

    Teraz też z resztą się zryczałam..bo strasznie już tęsknie 🙁
    i za ojcem i za mężem :/

  • Mój M wraca jutro i jak czytam te wszystkie podpunkty, to wypisz, wymaluj ja i moje przygotowania 🙂
    Rodzina wie, że przynajmniej 2 dni jesteśmy poza zasięgiem, jesteśmy tylko dla siebie. Dom wysprzątany jak na święto, zakupy zrobione, ciasto upieczone, transparent powitalny powieszony. Jutro tylko ugotowanie pysznego obiadku, ubranie w sexy rzeczy i czekanie…najgorsze ostanie godziny. Pozdrawiam! 🙂

  • Ja wlasnie czekam z mama i synkiem na tate marynarza 🙂 od rana sprzatanie i pichcenie 🙂 jednak bycie corka i zona marynarza nie jest latwe… Szczegolnie jak juz tata ma ponad 60 lat i morze bokiem mu wychodzi…ja tez chcialam plywac tylko ze wybil mi to z glowy i dzieki Bogu!

  • My mamy tą randke za 2 tyg ( mam nadzieje 🙂 , przed jego powrotem do domu zaczynamy planować wspólne wyjazdy – to jest też znak powrotu.Oraz powstaje lista rzeczy (miłych rzeczy:) do zrobienia wspólnie. Checklista już powoli jest: nowe ciuchy… 😛 niedługo wizyta u fryzjera, i w głowie plan na ten wspaniały dzień 🙂 NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ !!! 🙂 🙂

  • Moja randka była wczoraj!!!!
    Wszystkie powyższe punkty są obowiązkowe! Ale jeśli coś się nie uda, nie martwcie się, Marynarze tęsknią tak samo jak My. Jeśli coś będzie nie tak,nie umyjesz samochodu to i tak będzie bardzo szczęśliwy, że jest w domu. Samochód się umyje jutro przecież to tylko rzecz. Ja jeszcze lubię mieć jakąś nieoczekiwaną niespodziankę. Coś ulubionego do jedzenia, albo jakiś prezent którego się nie spodziewa. Wsiada do samochodu na lotniku, a ja mu serwuję najnowszą płytę jego ulubionego zespołu z autografami artystów (jemu tylko łezka w oku się kręci ze wzruszenia i miłości – najpiękniejsze uczucie).

  • Na mojej liście znajdzie się również mała ‚porandkowa’ impreza powitalna z grupką znajomych, żeby nie musiał odwiedzać każdego z osobna, bo przecież będę chciała jak najwięcej czasu z Nim pobyć, nacieszyć się 🙂 jak ja tęsknię za wspólnymi zakupami, spacerami, rozmowami… Nie mogę się doczekać tej chwili, gdy zobaczę Go na lotnisku 🙂 Myślę, że dzień przed przyjazdem M. powinien być dniem relaksu dla każdej z nas, żeby w ten ważny dzień być w świetnej formie, więc poza fryzjerem i kosmetyczką koniecznie wieczorna kąpiel relaksacyjna 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *