Blog

Ach te daty!

Autor: 6 września, 2014 8 komentarzy

Dlaczego dziś o datach? Proste, bo dziś moja rocznica ślubu. kolejna już spędzana osobno. Ja tu, on na morzu. W sumie to większość spędziliśmy odzienie. Ale nie przejmuję się tym. Mamy zaplanowany wspólny wyjazd, który wynagrodzi nam te rozstania i pozwoli pobyć ze sobą. 

Mój Marynarzu, dziękuję ci za nasze wszystkie wspólne chwile, lata. Wyśpij się dziś dobrze, abyś rano mógł stawić się na wachtę. I myśl już o tej dłuższej-domowej wachcie. Małżeństwo z tobą to dla mnie największa przyjemność. Cieszę się, że jestem Żoną Marynarza, nie mogłoby być inaczej.
A wam życzę udanych rocznic ślubu i wszystkich innych Dat niezależnie od tego czy spędzacie je razem czy nie. 

Ile jest w życiu ważnych dat: urodziny, śluby, chrzciny, rocznice ślubu, pogrzeby, pierwszy dzień w szkole dziecka, wszystkie święta, sylwester, narodziny dziecka..i można by tak  jeszcze wymieniać.

Ile z tych  uroczystości omija naszych marynarzy? Ile z nich spędzamy, obchodzimy same?
Oczywistością jest, że w momentach świętowania czy smutku, towarzystwo najbliższej osoby  jest wręcz obowiązkowe. I dla niewtajemniczonych: To w cale nie jest tak, że jak jednego roku marynarza nie ma, to w następnym jest. Zdarza się, że chociażby święta spędzamy kilka lat z rzędu osobno – bo takie jest  nasze życie.
To  nie są łatwe momenty. Bo jak  nie przytulić się w rocznicę ślubu. Jak tu nie zobaczyć dziecka, które pierwszy raz idzie do szkoły?

I tu każdej ze stron jest ciężko bo przecież potrzebują siebie nawzajem. W takich  chwilach łatwo można sobie zdać sprawę ile siły trzeba mieć i jak by tego nie nazwać, ale „obojętności” również .

W ciągu roku pojawia się parę takich sytuacji. Pomnożyć to przez lata i  dalej uświadomić sobie, że to będzie się powtarzać do „emerytury” –  to można dojść tylko do jednego wniosku czyli: daty powinny przestać istnieć.

Przeżywanie tego za każdym razem czy co gorsza wytykanie marynarzowi, że go nie ma zwyczajnie nas niszczy i powoduje frustrację i depresję. Trzeba zebrać się w siłę, zmienić podejście i całą energię włożyć w dni które spędza się wspólnie. Daty to tylko daty. Są różne sposoby na ich oszukanie. Można zawsze połączyć kilka okazji i w jakiś uroczysty sposób celebrować cały komplet tych nieszczęsnych numerów z kalendarza. Zapewne tyle ile kobiet marynarzy, tyle też na to sposobów.

Całe życie przed nami. Mimo, że czasem trudno. To i tak warto uwierzyć, że nie musimy patrzeć na innych i przejmować się ogólnie przyjętymi ważnymi datami. No przecież nawet Lejdis świętowały sylwestra w lipcu!

 http://gabaokey.files.wordpress.com

Pozdrawiam

Kasia

Podobał Ci się post?

Komentarze (8)

  • Hmm, tak sobie czytam „daty do kosza”???nie był na rocznicy ślubu, na operacji? Właściwie dlaczego daty do kosza? Ważne daty są po to żeby je celebrować. I SĄ WAŻNE! Dlaczego zaprzeczać że nie są? A prawdziwa bliskość rodzi się kiedy ludzie są ze sobą w dobrych i złych chwilach. To tak jakby być w związku tylko jedną nogą. No, ale to wszystko jest kwestią wyboru.

  • W zeszłym roku był dylemat – jak ustalić plan wyjazdów M., aby być jednocześnie na komunii najstarszego syna i podczas porodu maleństwa? (planowo 2 miesiące odstępu) Wiadomo – z narodzinami nie trafisz, a brak taty podczas komunii dziecko może pamiętać dłuugo… I prawie się udało – ja urodziłam 2 tyg. po terminie, mąż wrócił po tygodniu, a wyjechał zaraz po komunii :). Było ciekawie 🙂

  • Dziękuję Wam za życzenia:-)
    Często tak jest, że idziesz gdzieś sama i widzisz te spojrzenia właśnie o których piszesz- jaka ona biedna itp.
    Ale nam jest dobrze tak jak piszesz- trzeba być dumnym z siebie i swojego życia:-) do boju dziewczyny a daty do „kosza”

  • Taki nasz los…żon marynarzy. Ja po prostu mówię sobie, że tak musi być, że czasem sama muszę tutaj -na lądzie reprezentować naszą rodzinę. Ale najgorsze są spojrzenia niektorych osób, nawet nie muszą mówić- jaka ona biedna, sama,itp. A ja nie czuję się pokrzywdzona przez los -jestem dumną Żoną marynarza. A święta ustalamy wedlug własnego kalendarza, a mianowicie zawsze dzień po powrocie naszego marynarza mamy Dzień rodziny, i jest to dzień tylko dla nas!!!!

  • My rocznice mieliśmy 4 września (5-tą), spędzaliśmy razem, a 5 września o 5 rano już go nie było. 🙁
    Wszystkiego najlepszego z okazji waszego święta! 🙂
    Luna1310

  • My obchodzimy i pamiętamy o wszystkich datach, gdy M. jest na morzu. Na rocznicę, urodziny, Walentynki czy Dzień Kobiet zawsze dostanę bukiet zamówiony przez pocztę kwiatową z bilecikiem, że to od M. – to ważny gest. Gdy M. ma święto, zawsze dostaje w ten dzień zdjęcie zapakowanego prezentu-niespodzianki, by potem, gdy wróci (po paru miesiącach/tygodniach), móc go rozpakować. Mnie jest milej, jemu trochę lżej znieść nieobecność w domu..

    Kasiu, Wszystkiego Lepszego z okazji Waszej rocznicy!

  • Właśnie..ahhhh te daty….
    Pierwsze święta byliśmy razem…ostanie osobno i te również miały być osobno, ale na szczęście w prezencie pod choinkę marynarz zawita do najważniejszego portu – do domu.Tak jak napisałaś, nigdy nie można się psychicznie nastawiać na to, że choć co 2 będą wspólne. Kolejną ważną dla nas datą była moja operacja, przy której niestety nie mógł być, 3 dni przed nią wypłynął na statek. Dla obojga z nas było to bardzo smutne, ale walczy się w imię miłości. Uważam że właśnie w naszym życiu, ważne dla nas wydarzenia które uda się spędzić wspólnie, docenia się tym bardziej..zwłaszcza rocznicę ślubu. Gdy nie ma marynarza w domu…nigdy nie możemy ich za to obwiniać, Oni również cierpią z tego powodu…kto wie, może kochają nas bardziej niż potrafią się do tego przyznać 🙂

  • Pierwszy raz od kilku lat moj bedzie na moich urodzinach a w sumie jako prezent bo wraca w ten dzien:). Rocznica slubu,kolejne urodziny to tylko daty i praktycznie ich nie obchodze juz nie, zeby nie myslec. To tylko daty ,ale mimo wszystko wazne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *