MENU

żona
Tag Archive

box-2953722_1920

2165

CO SPRAWIĆ SOBIE NA ŚWIĘTA?

Kobieta, Magazyn, Uncategorized

Grudzień 7, 2017

Jest wiele rzeczy które chciałybyśmy  dostać na święta. Przez cały rok żyjemy powrotami i wyjazdami, nasze sprawy często odkładamy na bok. Ale przecież my to  kobiety marynarzy. Należy nam się. Musimy przecież coś mieć z tego życia. Coś za coś. Przyszedł czas świąteczny, to może zamiast pisać milionowy wpis – co kupić JEMU na święta ,żeby On był szczęśliwy? Zróbmy coś DLA SIEBIE. Sprawmy  sobie coś . Żyjemy podobno na bogato, mamy mnóstwo czasu i wszystko co chcemy ( 😉 ), to czemu nie chcieć więcej? Niech się spełniają nasze życzenia, niech pod choinką są nasze …….marzenia.

Żona/Dziewczyna marynarza w święta marzy o….

(więcej…)

Czytaj dalej

andrew-neel-108081

1307

JESTEM ZAZDROSNA

Inne, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Uncategorized

Listopad 29, 2017

Kto nie jest zazdrosny, ten chyba nie kocha, prawda?  Mając naszego partnera obok siebie na co dzień, mamy takie złudne poczucie, że panujemy nad sytuacją, że tu wszystko wiemy, bo to na naszym terenie. Przecież znamy tu wszystkie zagrożenia. A jak jest gdy On jest   na morzu? Tam niczego nie wiemy i na pewno nie mamy Go pod kontrolą. Czyli wynik jest prosty. Powinnyśmy być bardzo, bardzo, bardzo zazdrosne. Zwłaszcza, że coraz więcej kobiet pływa na statkach, i to różnych narodowości. I przecież bywa tak, że nawiązują się romanse…. (więcej…)

Czytaj dalej

received_1430668790343026

2608

CZY NA STATKACH JEST BEZPIECZNIE ?

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Listopad 24, 2017

Bezpieczeństwo osobiste na statku nie zależy od rodzaju statku, a od armatora. I to jest naprawdę klucz do naszych obaw. Bo ile razy zastanawiałyśmy się czy tam jest bezpiecznie? Pomijając różne regiony świata w których pływają nasi marynarze i na których sytuację polityczna, społeczną czy ekonomiczna nie mammy żadnego wpływu. Tak, jeśli chodzi o wybór armatora już możemy być i my, bardziej wyczulone. Oczywiście są firmy lepsze i gorsze i czasem nie  ma wyboru, zwłaszcza teraz  – w dobie kryzysu. Dlatego też warto, abyśmy się zainteresowały co robi nasz marynarz, gdzie płynie z jakiej firmy, z kim będzie i czy jest to bezpieczne?

received_1596348887083753

Tak jak było na początku : bezpieczeństwo osobiste na statku nie zależny od rodzaju statku a od armatora. (więcej…)

Czytaj dalej

bare-1986105_1920

1560

TEGO PYTANIA, W PEWNYM MOMENCIE, NIE ZADAJE SOBIE JUŻ KOBIETA MARYNARZA.

Kobieta, Magazyn, Na wesoło, Uncategorized

Listopad 12, 2017

Wiele spraw może początkowo przerażać, gdy zostajemy same. Szczególnie, gdy zostajemy pierwszy raz same z dziećmi. Każdy dzień to trochę taki chrzest bojowy. Najprostsze czynności i te powtarzalne, są najbardziej dołujące. Ale zarówno dzięki tym prostym, jak i tym trudnym wyzwaniom, przed którymi musimy nie raz stanąć bez wsparcia naszej drugiej połowy – stajemy się silniejsze. I wcale nie chodzi o jakąś siłę charakteru, brak łez i udawanie super bohaterki. Nasza siła to: z czasem radość dnia codziennego, radość ze swojego życia i codzienności, gdy jesteśmy osobno, poczucie humoru, dobre nastawienie, wsparcie dla marynarza na morzu, uśmiech dzieci. Jasne, że nie jest to całodobowa siła, bo kto niby tak ma? Nie raz popłyną łzy, czy padnie seria pt.: kur**, nie chcę, nie nadaję się do takiego życia. I to też jest normalne, to nic innego jak dowód na to, że nie rezygnujemy a, że chcemy. Tu chodzi o fakt, że potrafimy i staramy się właśnie na przekór temu całemu ogólnemu stwierdzeniu o tęsknocie i samotności, robić swoje i zwyczajnie cieszyć się z życia, a nie cały czas dołować.

Zaczęłam się zastawiać czy kiedyś pojawi się taki moment, taka chwila, w której będzie wiadomo, że już się zaaklimatyzowałyśmy w tym mundurku żony/dziewczyny marynarza, czy jest gdzieś granica po przekroczeniu której nasze zdrowie psychiczne może być bezpieczne?

A może przychodzi taka chwila, w której żona/dziewczyna marynarza, przestaje sobie pewne pytania zadawać? Moment, w którym bierze życie w swoje ręce i raz się smuci raz cieszy, ale akceptuje i umie żyć na odległość, to już jest jej świat i innego nie chce?

Sami oceńcie, a może macie swoje granice? Co Wam pozwoliło albo pozwoli odetchnąć z ulgą i stwierdzić, że jest całkiem znośnie i że MOŻNA !!!!!

Bo mi do głowy przyszło takie pytanie, i nie pamiętam kiedy je ostatnio sobie zadałam, a Wy?

(więcej…)

Czytaj dalej

jesse-parkinson-202400

3763

GDY TYLKO ZACZYNAŁ SIĘ JEGO KONTRAKT, JA BRAŁAM „NŻ” W PRACY I….

Kobieta, Magazyn, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Listopad 3, 2017

Jak to się wszystko zaczęło? Każdy ma swoją historię i każdy swoje tęsknoty musi przerobić, doświadczyć i nauczyć się tak żyć. Rozmawiając z koleżanką o studentach, czy innych młodych ludziach zaczynających swoją drogę w takim życiu, stwierdziłyśmy, że już po kilkunastoletnim stażu nie aż tak mocno to wszystko przeżywamy. Nie znaczy to jednak, że nam to obojętne. Nie. Ale fakt jest taki, że z czasem jest inaczej.

Bardzo lubię te chwile, gdy mówię do M: „A pamiętasz…?” I mam kilka takich swoich najważniejszych „A pamiętasz”.

Pamiętasz jak przyjeżdżałam na lotnisko już 3 godziny przed przylotem i czekałam w barze na terminalu, pijąc jedną herbatę za 12 zł (bo na więcej nie mogłam sobie pozwolić ze studenckiej pensji). Nie pytajcie co się działo, gdy pojawiło się info, że jest „delayed„…hehe. To były długie oczekiwania. Ale moja radość rozrywała serce. A jedna herbata musiała wystarczyć na 4h .Niektórzy może pamiętają stary terminal w Gdańsku, gdzie był jeden bar/restauracja, ale za to z widokiem na pas startowy. Można było na żywo obserwować, czy M ląduje czy nie. Cały czas mam motyle w brzuchu i ogromne szczęście, gdy wybija godzina powrotu. Ale te pierwsze były wyjątkowe. A tak przy okazji, pamiętam jak raz, gdy na zewnątrz było -12 stopni, ja stwierdziłam, że i tak jadę przecież tylko na lotnisko. Ubrałam więc cienki nowy płaszczyk, aby pięknie wyglądać po tych miesiącach niewidzenia się. Byłam wcześniej jak zawsze, a na lotnisku akurat ogłoszono alarm bombowy. Ewakuacja poza terminal. I tak w tym swoim płaszczyku, przy -12 stopniach stałam 1,5 godziny pod lotniskiem zanim zniszczono pozostawiony w środku bagaż bez opieki.

Pamiętasz jak zrywałam się z zajęć (z pracy nie mogłam, a studiowałam zaocznie), aby być z Tobą choć jedno sobotnie popołudnie? Bo Ty wracałeś z morza, a mnie wiecznie nie było. Kombinowanie to było moje drugie imię. I chyba jest cały czas. (więcej…)

Czytaj dalej

Amazing cute young pretty girl on the turquoise background a Huge sweets, Cake, candy, bright yellow body dresses, perfect makeup, hairstyle, fashionable Pin-up girl, cool, smiling

3640

NIE WYPADA MI …

Inne, Kobieta, Magazyn, Na wesoło, Uncategorized

Październik 28, 2017

Są rzeczy, których kobiecie robić nie wypada, takie których robić absolutnie nie może… a jak jest partnerką marynarza czy inną kobietą, która na co dzień nie przebywa ze swoim mężczyzną – to już w ogóle ma przerąbane.

Kobieta absolutnie powinna mieć to w swojej świadomości i codziennie myśleć, pamiętać o tym czego nie może i ……


 

Kobieto, żono, dziewczyno, matko nie wypada ci przecież:

Wychodzić na spotkania ze znajomymi, koleżankami. A co, jak będą tam mężczyźni? Wstyd.

 

(więcej…)

Czytaj dalej

blue-2705642_1920

1411

17 SPRAWDZONYCH PATENTÓW NA DZIEŃ SMUTASA.

Kobieta, Magazyn, Na wesoło, Uncategorized

Październik 18, 2017

Dobra!!! Oto kilka niezawodnych sposobów na poprawę nastroju gdy Marynarz jest w morzu, sprawdzone i przetestowane na kobietach morza, a i pewnie też na stacjonarnych. Smutków jest wiele różnych. Nas z reguły dopadają te, wynikające  z tęsknoty czy osamotnienia. Brak przytulania i seksu też powoduje rożne nastroje. Generalnie, czasem po prostu musi być smutno, z tytanu nie jesteśmy. Kobiety, które tu na lądzie trzymają piecze nad wszystkim, a przy tym próbują jeszcze zrobić coś dla siebie – to my . Dlatego ze smutkiem trzeba się oswoić, czasem go akceptować, a gdy będzie chciał zbyt mocno ingerować w nasz nastrój – pokonać go…

Dlatego, gdy ci smutno gdy ci źle nie przejmuj się, tylko  …

 

Zjedz czekoladę , to jest zbrodnia, to wbrew zasadom , ale co tam –  złam je.

(więcej…)

Czytaj dalej

teddy-1477669_1920

1092

NIE DA SIĘ BYĆ MAMĄ I TATĄ JEDNOCZEŚNIE.

Dzieci, Kobieta, Magazyn, Rodzinnie, Uncategorized

Październik 14, 2017

Gdy marynarz wyjeżdża, często pojawia się myśl, przekonanie – że teraz muszę być mamą i tatą dla dzieci. Włączamy tryb podwójnego działania i z całych sił staramy się zrobić tak, aby wypełniać obowiązki swoje i marynarza. Czasem nawet wcielamy się nieco w jego rolę. Ale po co? To właśnie jest ciekawe: po co? Nikt nie powiedział, że trzeba być mamą i tatą. Jesteśmy mamami, za to z turbodoładowaniem. Gdy marynarz jest na lądzie, to oczywiście ma sporo kontaktu z dziećmi, uczestniczy w ich wychowaniu. Choć im dziecko starsze, tym trudniej wejść w jego rytm, w jego świat. Ale o tym za chwilę. Nie trzeba za wszelką cenę udowadniać światu i sobie, że robi się za dwoje. Trudno, czasem dziecko nieco straci na tym. Ale takie już ma życie. I im szybciej to zrozumie, tym lepiej. (więcej…)

Czytaj dalej

20447399_1430660463677192_2136017027_o

2987

JEŚLI MASZ OKAZJĘ JECHAĆ NA STATEK – RZUĆ WSZYSTKO I LEĆ.

Dzieci, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Rodzinnie, Uncategorized

Sierpień 12, 2017

20464818_1430666060343299_1570770581_o

Bardzo często rozmawiamy sobie, że żyjemy w dwóch światach. I nigdy tych swoich światów do końca nie poznamy. Nam oczywiście dużo trudniej poznać świat statkowy, tę morska codzienność. Ale im też nie jest łatwo doświadczyć naszego, mimo, że przyjeżdżają do nas i żyją w tych samych murach. Dlatego, jeśli tylko pojawia się okazja odwiedzin na statku marynarza, albo jeszcze lepiej, rejsu z nim – to trzeba brać. Brać korzystać , nawet gdy wiąże się to z podrożą na drugi koniec świata.  Jasne, że nie zawsze wizyta na statku jest możliwa. To zależy od stanowiska, rodzaju statku, polityki firmy itp. Ale gdy te wszystkie sprawy sie zgrają – to trzeba łapać okazję i jechać, lecieć, płynąć. Przecież życie jest przygodą. A jeśli możemy choć odrobinę poznać „tą drugą ” naszego marynarza – to trzeba, to wykorzystać (więcej…)

Czytaj dalej