MENU

samotność
Tag Archive

362h-kopia

817

CZY MOŻE BYĆ MIŁO SAMEJ ?

Kobieta, Magazyn, Uncategorized

Styczeń 19, 2018

 

 

„Zaskakujące jest jak wiele ludzi idzie przez życie nie uświadamiając sobie, że ich uczucia względem innych ludzi są w dużej mierze determinowane przez uczucia wobec samego siebie, a jeśli nie czujesz się komfortowo ze sobą, nie możesz czuć się komfortowo z innymi.”SIDNEY J. HARRIS

Na początku tego nienawidzisz. Uważasz, że to niesprawiedliwe, że trudno tak żyć, że to najgorsze co Cię spotyka w związku. Przecież powinniście być razem. Ten czas osobno to czas stracony. Nie pisałaś się na życie pseudo singla…i tak się kręcą w tej głowie te wszystkie niesprawiedliwości. Dni osobno ciągną się maksymalnie, a czas spędzony z dala od siebie może się wydawać czasem straconym. (więcej…)

Czytaj dalej

Captain with pipe

3234

CO MYŚLĘ O MOJEJ ŻONIE/ DZIEWCZYNIE GDY JESTEM NA KONTRAKCIE?

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Uncategorized

Styczeń 7, 2018

BRAWO PANOWIE

wpisy pod zdjęciem

A taka mała i szybka akcja pojawiła się na FB. Co tak naprawdę myślą, co czują nasi M gdy są na drugim końcu świata. Może nie zawsze da się wszystko powiedzieć, może fajnie czasem przeczytać, być zaskoczoną swoim Marynarzem.  (więcej…)

Czytaj dalej

guy-2616282_1920

5129

MARYNARZ TEŻ CHAM.

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Uncategorized

Grudzień 20, 2017

Koniec roku to często czas podsumowań. Zastanawiamy się co było dobre, a co niestety nie należało do nas. Ostatnie lata to dla marynarzy kryzys na morzu, problemy ze znalezieniem pracy i kłopoty jakie wynikają właśnie z tej sytuacji. Sam fakt bycia marynarzem, czy bycia z marynarzem wcale nie oznacza, że nasze związki będą cudowne, jak z bajki. Wszyscy byśmy sobie tego życzyli, ale…no właśnie. Marynarz to też cham. Czy jest to zależne od wspomnianego kryzysu, samej pracy, czy może po prostu od charakteru? I tak i tak. Bo odpowiedzi może być wiele. Ale sama specyfika pracy, odosobnienie może wzmacniać złe cechy czy zachowania.

Gdy wyjeżdża – cieszysz się, gdy wraca – męczy cię. Boisz się, chcesz to przetrwać? Natężenie tych uczuć może być różne. Zależy od sytuacji. To chyba najgorsze uczucia dla kobiet. Jak to jest bać się własnego partnera? Albo nie chcieć na niego patrzeć. Każdy problem ma swoje podłoże. Bywa, że chamskie zachowania przypływają z morza razem z marynarzem. (więcej…)

Czytaj dalej

box-2953722_1920

2500

CO SPRAWIĆ SOBIE NA ŚWIĘTA?

Kobieta, Magazyn, Uncategorized

Grudzień 7, 2017

Jest wiele rzeczy które chciałybyśmy  dostać na święta. Przez cały rok żyjemy powrotami i wyjazdami, nasze sprawy często odkładamy na bok. Ale przecież my to  kobiety marynarzy. Należy nam się. Musimy przecież coś mieć z tego życia. Coś za coś. Przyszedł czas świąteczny, to może zamiast pisać milionowy wpis – co kupić JEMU na święta ,żeby On był szczęśliwy? Zróbmy coś DLA SIEBIE. Sprawmy  sobie coś . Żyjemy podobno na bogato, mamy mnóstwo czasu i wszystko co chcemy ( 😉 ), to czemu nie chcieć więcej? Niech się spełniają nasze życzenia, niech pod choinką są nasze …….marzenia.

Żona/Dziewczyna marynarza w święta marzy o….

(więcej…)

Czytaj dalej

andrew-neel-108081

1623

JESTEM ZAZDROSNA

Inne, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Uncategorized

Listopad 29, 2017

Kto nie jest zazdrosny, ten chyba nie kocha, prawda?  Mając naszego partnera obok siebie na co dzień, mamy takie złudne poczucie, że panujemy nad sytuacją, że tu wszystko wiemy, bo to na naszym terenie. Przecież znamy tu wszystkie zagrożenia. A jak jest gdy On jest   na morzu? Tam niczego nie wiemy i na pewno nie mamy Go pod kontrolą. Czyli wynik jest prosty. Powinnyśmy być bardzo, bardzo, bardzo zazdrosne. Zwłaszcza, że coraz więcej kobiet pływa na statkach, i to różnych narodowości. I przecież bywa tak, że nawiązują się romanse…. (więcej…)

Czytaj dalej

received_1430668790343026

2974

CZY NA STATKACH JEST BEZPIECZNIE ?

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Listopad 24, 2017

Bezpieczeństwo osobiste na statku nie zależy od rodzaju statku, a od armatora. I to jest naprawdę klucz do naszych obaw. Bo ile razy zastanawiałyśmy się czy tam jest bezpiecznie? Pomijając różne regiony świata w których pływają nasi marynarze i na których sytuację polityczna, społeczną czy ekonomiczna nie mammy żadnego wpływu. Tak, jeśli chodzi o wybór armatora już możemy być i my, bardziej wyczulone. Oczywiście są firmy lepsze i gorsze i czasem nie  ma wyboru, zwłaszcza teraz  – w dobie kryzysu. Dlatego też warto, abyśmy się zainteresowały co robi nasz marynarz, gdzie płynie z jakiej firmy, z kim będzie i czy jest to bezpieczne?

received_1596348887083753

Tak jak było na początku : bezpieczeństwo osobiste na statku nie zależny od rodzaju statku a od armatora. (więcej…)

Czytaj dalej

bare-1986105_1920

1842

TEGO PYTANIA, W PEWNYM MOMENCIE, NIE ZADAJE SOBIE JUŻ KOBIETA MARYNARZA.

Kobieta, Magazyn, Na wesoło, Uncategorized

Listopad 12, 2017

Wiele spraw może początkowo przerażać, gdy zostajemy same. Szczególnie, gdy zostajemy pierwszy raz same z dziećmi. Każdy dzień to trochę taki chrzest bojowy. Najprostsze czynności i te powtarzalne, są najbardziej dołujące. Ale zarówno dzięki tym prostym, jak i tym trudnym wyzwaniom, przed którymi musimy nie raz stanąć bez wsparcia naszej drugiej połowy – stajemy się silniejsze. I wcale nie chodzi o jakąś siłę charakteru, brak łez i udawanie super bohaterki. Nasza siła to: z czasem radość dnia codziennego, radość ze swojego życia i codzienności, gdy jesteśmy osobno, poczucie humoru, dobre nastawienie, wsparcie dla marynarza na morzu, uśmiech dzieci. Jasne, że nie jest to całodobowa siła, bo kto niby tak ma? Nie raz popłyną łzy, czy padnie seria pt.: kur**, nie chcę, nie nadaję się do takiego życia. I to też jest normalne, to nic innego jak dowód na to, że nie rezygnujemy a, że chcemy. Tu chodzi o fakt, że potrafimy i staramy się właśnie na przekór temu całemu ogólnemu stwierdzeniu o tęsknocie i samotności, robić swoje i zwyczajnie cieszyć się z życia, a nie cały czas dołować.

Zaczęłam się zastawiać czy kiedyś pojawi się taki moment, taka chwila, w której będzie wiadomo, że już się zaaklimatyzowałyśmy w tym mundurku żony/dziewczyny marynarza, czy jest gdzieś granica po przekroczeniu której nasze zdrowie psychiczne może być bezpieczne?

A może przychodzi taka chwila, w której żona/dziewczyna marynarza, przestaje sobie pewne pytania zadawać? Moment, w którym bierze życie w swoje ręce i raz się smuci raz cieszy, ale akceptuje i umie żyć na odległość, to już jest jej świat i innego nie chce?

Sami oceńcie, a może macie swoje granice? Co Wam pozwoliło albo pozwoli odetchnąć z ulgą i stwierdzić, że jest całkiem znośnie i że MOŻNA !!!!!

Bo mi do głowy przyszło takie pytanie, i nie pamiętam kiedy je ostatnio sobie zadałam, a Wy?

(więcej…)

Czytaj dalej

jesse-parkinson-202400

5144

GDY TYLKO ZACZYNAŁ SIĘ JEGO KONTRAKT, JA BRAŁAM „NŻ” W PRACY I….

Kobieta, Magazyn, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Listopad 3, 2017

Jak to się wszystko zaczęło? Każdy ma swoją historię i każdy swoje tęsknoty musi przerobić, doświadczyć i nauczyć się tak żyć. Rozmawiając z koleżanką o studentach, czy innych młodych ludziach zaczynających swoją drogę w takim życiu, stwierdziłyśmy, że już po kilkunastoletnim stażu nie aż tak mocno to wszystko przeżywamy. Nie znaczy to jednak, że nam to obojętne. Nie. Ale fakt jest taki, że z czasem jest inaczej.

Bardzo lubię te chwile, gdy mówię do M: „A pamiętasz…?” I mam kilka takich swoich najważniejszych „A pamiętasz”.

Pamiętasz jak przyjeżdżałam na lotnisko już 3 godziny przed przylotem i czekałam w barze na terminalu, pijąc jedną herbatę za 12 zł (bo na więcej nie mogłam sobie pozwolić ze studenckiej pensji). Nie pytajcie co się działo, gdy pojawiło się info, że jest „delayed„…hehe. To były długie oczekiwania. Ale moja radość rozrywała serce. A jedna herbata musiała wystarczyć na 4h .Niektórzy może pamiętają stary terminal w Gdańsku, gdzie był jeden bar/restauracja, ale za to z widokiem na pas startowy. Można było na żywo obserwować, czy M ląduje czy nie. Cały czas mam motyle w brzuchu i ogromne szczęście, gdy wybija godzina powrotu. Ale te pierwsze były wyjątkowe. A tak przy okazji, pamiętam jak raz, gdy na zewnątrz było -12 stopni, ja stwierdziłam, że i tak jadę przecież tylko na lotnisko. Ubrałam więc cienki nowy płaszczyk, aby pięknie wyglądać po tych miesiącach niewidzenia się. Byłam wcześniej jak zawsze, a na lotnisku akurat ogłoszono alarm bombowy. Ewakuacja poza terminal. I tak w tym swoim płaszczyku, przy -12 stopniach stałam 1,5 godziny pod lotniskiem zanim zniszczono pozostawiony w środku bagaż bez opieki.

Pamiętasz jak zrywałam się z zajęć (z pracy nie mogłam, a studiowałam zaocznie), aby być z Tobą choć jedno sobotnie popołudnie? Bo Ty wracałeś z morza, a mnie wiecznie nie było. Kombinowanie to było moje drugie imię. I chyba jest cały czas. (więcej…)

Czytaj dalej

Amazing cute young pretty girl on the turquoise background a Huge sweets, Cake, candy, bright yellow body dresses, perfect makeup, hairstyle, fashionable Pin-up girl, cool, smiling

3833

NIE WYPADA MI …

Inne, Kobieta, Magazyn, Na wesoło, Uncategorized

Październik 28, 2017

Są rzeczy, których kobiecie robić nie wypada, takie których robić absolutnie nie może… a jak jest partnerką marynarza czy inną kobietą, która na co dzień nie przebywa ze swoim mężczyzną – to już w ogóle ma przerąbane.

Kobieta absolutnie powinna mieć to w swojej świadomości i codziennie myśleć, pamiętać o tym czego nie może i ……


 

Kobieto, żono, dziewczyno, matko nie wypada ci przecież:

Wychodzić na spotkania ze znajomymi, koleżankami. A co, jak będą tam mężczyźni? Wstyd.

 

(więcej…)

Czytaj dalej

miks-2

931

NAJWAŻNIEJSZA DECYZJA – IWONA GUZOWSKA. Czyli o książce wyjątkowego gościa Spotkania Dla Kobiet Marynarzy 8.

Gościnnie, Kobieta, Na poważnie

Październik 24, 2017

„NIKT NIE MA PRAWA MÓWIĆ CI JAK MASZ ŻYĆ”.

To temat prelekcji Iwony Guzowskiej na Spotkaniu dla Kobiet Marynarzy 8. Już 18 listopad 2017.

Jestem bardzo szczęśliwa, że właśnie Iwonę możemy gościć na naszym  spotkaniu. Zwłaszcza w tak wyjątkowym momencie, czyli w najgorętszym okresie  – premiery jej książki – „NAJWAŻNIEJSZA DECYZJA”. Iwona, to wojowniczka, a jej historia i przemyślenia  z pewnością będą dla naszej grupy, mocno inspirujące.  Poniżej możecie przeczytać kilka słów na temat książki, i info w jaki sposób możecie ją nabyć. Oczywiście, książki będą dostępne na Spotkaniu dla Kobiet Marynarzy 🙂 Jestem naprawdę szalenie przeszcześliwa, że tyle wspaniałych osób popiera nasz projekt. Żona Marynarza – to wspaniałe miejsce przede wszystkim dla kobiet, które łączy tak wyjątkowy styl życia, który nasz gość trochę zna….ale o tym pewnie sama już opowie.

Ja już nie mogę się doczekać. Iwonie życzę sukcesu, zresztą bez wątpienia ta książka go odniesie. 

I z tego miejsca jeszcze raz dziękuję jej za przyjęcie zaproszenia na Spotkanie Dla Kobiet Marynarzy 8.

 


„Poleciałam, walczyłam jak PITBULL – taki przydomek dał mi Włodek Szaranowicz i stało się coś niesamowitego. Przywiozłam złoty medal. Ja, dziewczynka przygarnięta z domu dziecka, wychowana w Nowym Porcie, córka alkoholika, młodociana matka” (więcej…)

Czytaj dalej