MENU

rodzina
Tag Archive

untitled-design-9

1684

O CO CI CHODZI? MOJE DZIECI TEŻ NIE WIDZĄ TATY, BO DUŻO PRACUJE.

Dzieci, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Wrzesień 19, 2017

 

-Wiesz, moje dzieci zobaczą tatę w wakacje tylko dwa tygodnie. Muszę im jakoś ten wspólny czas zaplanować.

-Przestań, moje też nie widzą swojego ojca, bo dużo pracuje.

To trochę wyrwane z kontekstu, ale sens jest zachowany. I chyba nigdy nie zrozumiem jak można to w ogóle porównywać? Jak to jest, że cokolwiek nie powiesz, próbując jakoś „usprawiedliwić” się swoją (dla ciebie naturalną) sytuacją, czyli brakiem marynarza, to i tak zawsze w podtekście usłyszysz: o co ci chodzi, przestań narzekać, masz dobrze, bo masz kasę itp. Stwierdzam, że chyba szkoda czasu i nerwów na tłumaczenia. Choć bywa czasem zwyczajnie przykro.

Twoje emocje, sytuacje, postrzeganie siebie jako matki, podejście do dzieci i przekazywanie im tego, że to całkiem normalny i fajny świat – to pływanie, jest misją tylko twoją i twojego marynarza. I jeśli między wami jest zrozumienie, że to właśnie wspólna sprawa, a nie tylko Twoja, to reszta będzie ok. A świat i tak sobie myśli swoje i nikogo nie będzie obchodzić, że ci czasem po prostu ciężko, a zmęczenie sięga zenitu.

I tak wtedy ci  „inni” powiedzą: (więcej…)

Czytaj dalej

guy-2284963_1920

2059

NIE CZEKAM NA CIEBIE PO TO, ABY WIĘCEJ PRAĆ…

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na wesoło, Uncategorized

Sierpień 27, 2017

Od dawna wiadomo, że żona czy dziewczyna marynarza – czeka. Oprócz tego, że żyje na lądzie sama, ogarnia swój świat, czy też świat swojej rodziny, to zawsze – czeka. Tęskni  i czeka na swojego marynarza. Czas bez niego powoduje, że  myśli  o powrocie są piękne, a perspektywa  wspólnie spędzonego czasu, urasta do rangi bajki. Jednak „life is life” i jak przychodzi do powrotu, i miną pierwsze dni, pierwsze emocje, to okazuje się, że życie to nie film. I trzeba jakoś to wszystko kręcić, aby działało. A wtedy żona/dziewczyna, potrafi wejść na jeszcze wyższe obroty  działalności na rzecz siebie, pracy i rodziny. A przy tym zapomina jak czekała i marzyła o …. No właśnie, czy nie jest tak czasami, że ten wspólny czas w domu, traci swój czar? Ale to nie wina powrotów – tylko nasza. Nie wykorzystujemy ich tak jak trzeba. Bo jak chcesz film, to sobie zrób ten film!!! A można!!!

Jasno trzeba powiedzieć,  (więcej…)

Czytaj dalej

img_7223

1167

ZUPA A’LA TAJSKA. Idealna na powrót marynarza o każdej porze.

Magazyn, Przepisy, Uncategorized

Sierpień 15, 2017

Przepisy dedykowane powrotom i rozstaniom. Tak aby dzień smutku trochę rozweselić. A dzień powrotu zamienić w wielką ucztę!!! Czyli kuchnia marynarska 🙂


Rozpoczynam nowy cykl – kulinarny. W końcu odważyłam się na ten krok i mam nadzieję, że wam się spodoba. Przepisy będą dedykowane powrotom i rozstaniom. Wszyscy wiemy, że do powrotów przygotowujemy się jak do dużej uczty. To jest i zawsze powinno być, wielkie święto. Taką tradycję warto pielęgnować w rodzinie, niezalezienie od tego ile osób ona liczy.

Lubię zaszaleć od czasu do czasu, albo stworzyć coś swojego. Dlatego chcę się z wami tym podzielić. To taki dział trochę w stylu: A ty co gotujesz gdy marynarz wraca, masz jakiś ciekawy przepis? Dlatego:

Jeśli macie jakiś swój ulubiony przepis na powitanie albo pożegnanie, to śmiało wysyłajcie razem z fotkami. Chętnie wrzucę inne sprawdzone marynarskie przepisy.  (więcej…)

Czytaj dalej

20447399_1430660463677192_2136017027_o

2757

JEŚLI MASZ OKAZJĘ JECHAĆ NA STATEK – RZUĆ WSZYSTKO I LEĆ.

Dzieci, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Rodzinnie, Uncategorized

Sierpień 12, 2017

20464818_1430666060343299_1570770581_o

Bardzo często rozmawiamy sobie, że żyjemy w dwóch światach. I nigdy tych swoich światów do końca nie poznamy. Nam oczywiście dużo trudniej poznać świat statkowy, tę morska codzienność. Ale im też nie jest łatwo doświadczyć naszego, mimo, że przyjeżdżają do nas i żyją w tych samych murach. Dlatego, jeśli tylko pojawia się okazja odwiedzin na statku marynarza, albo jeszcze lepiej, rejsu z nim – to trzeba brać. Brać korzystać , nawet gdy wiąże się to z podrożą na drugi koniec świata.  Jasne, że nie zawsze wizyta na statku jest możliwa. To zależy od stanowiska, rodzaju statku, polityki firmy itp. Ale gdy te wszystkie sprawy sie zgrają – to trzeba łapać okazję i jechać, lecieć, płynąć. Przecież życie jest przygodą. A jeśli możemy choć odrobinę poznać „tą drugą ” naszego marynarza – to trzeba, to wykorzystać (więcej…)

Czytaj dalej

IMG_1274 n

3957

BYWA, ŻE ZAZDROSZCZĘ…

Magazyn, Na poważnie, Rodzinnie

Sierpień 13, 2016

Komu można tak zazdrościć? No przecież, tylko stacjonarnym. Bo zawsze będą mieli coś czego nam będzie brak – swoją obecność.

 

I tak przyznaję się. Jestem zazdrośnicą. Bywa tak, że stacjonarnym zazdroszczę:


1. Pocałunku na dzień dobry.

2. Wspólnej porannej kawy.

3. Niedzielnej jajecznicy.

IMG_1249

4. Tego, że o każdej porze mogą do siebie zadzwonić. (więcej…)

Czytaj dalej

1622702_889223744467245_6850498307118666158_n-2B-2BKopia-2B-2-

5177

Piękna historia o żonie marynarza.

Magazyn, Na poważnie, Na wesoło

Sierpień 13, 2015

fot. Made by Em /Spotkanie Żon Marynarzy 3

Mam dla Was piękną historię. Podrzucił ją Artur.B, przetłumaczyła Mirela. C dzięki Kasi Schwenk, która podesłała mi wersję PL.

Oryginał po Włosku znajdziecie  http://www.mondovespucci.com/sitilibri/racconti/moglienav.html

Pod artykułem możecie obejrzeć zdjęcia rożnych kobiet marynarzy, które otrzymałam od czytelniczek. Myślę, że idealnie pasują do tej historii bo to o  Nas. Jeżeli macie ochotę dosłać swoje zdjęcie-śmiało. Zawsze można dodać 🙂

Nie płaczcie zbyt mocno !!!!

Żona Marynarza
Zobacz piękna historię o żonie marynarza.

Bóg miał zadanie stworzyć wzór żony marynarza. Po spędzeniu sześciu dni na intensywnej pracy nad dziełem, podchodzi Anioł i mówi.

– Boże wydaje mi się, że masz kłopoty z tym dziełem. Co jest nie tak ?

Bóg odpowiada.

– Widziałeś zamówienie? Nie chodzi o stworzenie jakiejś żony. Została zamówiona żona marynarza, coś naprawdę wyjątkowego. Musi być całkowicie niezależna, być jednocześnie matką i ojcem, radzić sobie sama w awaryjnych sytuacjach, przechodzić ciążę jak grypę i mieć sześć par rąk.

– Sześć par rąk ? Niemożliwe – mówi Anioł, kręcąc głową.

– Nie martw się – kontynuje Bóg.

– Stworzę inne żony marynarzy, które będą jej pomagać i ją wspierać, dam jej wielkie serce jakiego nikt nie ma, serce które będzie dumne z sukcesów męża, będzie w stanie mówić ,,rozumiem” nawet jeżeli nie będzie w stanie zrozumieć, ,,kocham cię” nawet w najgorszych sytuacjach. Serce silne by znieść rozłąki i separacje, by oprzeć się zmęczeniu i przepracowaniu.

Anioł ogląda z każdej strony przykład żony marynarza, przygląda się jej z bliska i mówi.

(więcej…)

Czytaj dalej

Newborn baby right after delivery

5448

Poród bez marynarza.

Dzieci, Gościnnie, Magazyn, Rodzinnie

Maj 20, 2015

Dobrze wiemy, że przy naszym trybie życia ciężko jest precyzyjnie coś zaplanować. Szczególnie poród.  Żyjemy od przyjazdów do wyjazdów. Wiemy również, że  nawet jeżeli powrót zaplanowany będzie w okolicach terminu, nie gwarantuje to sukcesu czyli obecności marynarza w tym właśnie ważnym momencie. Otoczeni jesteśmy rodziną, przyjaciółmi i na pewno każda z nas szuka wśród nich jakieś alternatywy gdyby akurat marynarz był na statku, czy w trasie powrotnej. Dla tych co jeszcze nie wiedzą, bądź też nie koniecznie widzą babcię obok siebie, zapraszam do poczytania kilku słów o Douli. Możliwości dziś jest coraz więcej, jednak najważniejszy jest nasz komfort i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego warto nie iść na żywioł tylko przygotować kilka planów awaryjnych na ten dzień. Ja miałam to szczęście, że zaczęłam( skończyło się CC ) rodzić z mężem i był przy mnie w dzień porodu. Jednak po niecałych 4 tyg musiał wypłynąć.  Doskonale zadaję sobie sprawę z czym wiąże się poród i pierwsze miesiące życia dziecka . Jak ważne jest wsparcie. Miłego czytania – śmiało komentujcie pod postem, piszcie o swoich doświadczeniach.

Dziękuję Zuzannie, która przybliżyła nam ten temat.

11251605_1147303648620475_2062082132_n

By poród był pięknym wydarzeniem dającym siłę…

Każda z nas słyszała setki opowieści o porodach, niektóre były historiami mrożącymi krew w żyłach, inne opowiadane były ze śmiechem, smutkiem, melancholią, czy wreszcie radością wynikającą z ujrzenia długo oczekiwanego malucha. Poród – tak jak narodziny dla dziecka – dla kobiety jest zawsze bardzo ważnym życiowym wydarzeniem. Wydarzeniem, które może dać kobiecie poczucie sprawstwa, niesamowitą siłę, energię do działania, poczucie mocy. Oj tak, bo my kobiety mamy moc, tylko tak często o tym zapominamy…

Mam wrażenie, że niełatwo nam dziś rodzić. Nasze potrzeby i świadomość są coraz większe i nie zawsze świat otaczający nadąża za zmianami w nas. Ponadto, otoczone wszechogarniającymi mediami, internetem, zalewem informacji, zbyt często w czasie okołoporodowymi czujemy się…. same. I choć większość z nas nie wyobraża sobie porodu bez partnera, nie zawsze może on być obecny. Szczególnie żony marynarzy muszą być przygotowane na poród bez jego obecności. Co niestety często jest dodatkowym stresem dla rodzącej mamy. Jednak specyfika pracy marynarza jak wiadomo wymaga częstych nieobecności. Mogą się one akurat zdarzyć na czas porodu bądź też zaraz po nim.
Bywa jednak, że nawet gdy jest, nie zawsze potrafi nas wesprzeć tak jak tego potrzebujemy, ponieważ i on – razem z kobietą – siedzi w samym środku tego oszałamiającego wiru jakim są narodziny dziecka!

(więcej…)

Czytaj dalej