MENU

macierzyństwo
Tag Archive

teddy-1477669_1920

1092

NIE DA SIĘ BYĆ MAMĄ I TATĄ JEDNOCZEŚNIE.

Dzieci, Kobieta, Magazyn, Rodzinnie, Uncategorized

Październik 14, 2017

Gdy marynarz wyjeżdża, często pojawia się myśl, przekonanie – że teraz muszę być mamą i tatą dla dzieci. Włączamy tryb podwójnego działania i z całych sił staramy się zrobić tak, aby wypełniać obowiązki swoje i marynarza. Czasem nawet wcielamy się nieco w jego rolę. Ale po co? To właśnie jest ciekawe: po co? Nikt nie powiedział, że trzeba być mamą i tatą. Jesteśmy mamami, za to z turbodoładowaniem. Gdy marynarz jest na lądzie, to oczywiście ma sporo kontaktu z dziećmi, uczestniczy w ich wychowaniu. Choć im dziecko starsze, tym trudniej wejść w jego rytm, w jego świat. Ale o tym za chwilę. Nie trzeba za wszelką cenę udowadniać światu i sobie, że robi się za dwoje. Trudno, czasem dziecko nieco straci na tym. Ale takie już ma życie. I im szybciej to zrozumie, tym lepiej. (więcej…)

Czytaj dalej

untitled-design-9

2523

O CO CI CHODZI? MOJE DZIECI TEŻ NIE WIDZĄ TATY, BO DUŻO PRACUJE.

Dzieci, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Wrzesień 19, 2017

 

-Wiesz, moje dzieci zobaczą tatę w wakacje tylko dwa tygodnie. Muszę im jakoś ten wspólny czas zaplanować.

-Przestań, moje też nie widzą swojego ojca, bo dużo pracuje.

To trochę wyrwane z kontekstu, ale sens jest zachowany. I chyba nigdy nie zrozumiem jak można to w ogóle porównywać? Jak to jest, że cokolwiek nie powiesz, próbując jakoś „usprawiedliwić” się swoją (dla ciebie naturalną) sytuacją, czyli brakiem marynarza, to i tak zawsze w podtekście usłyszysz: o co ci chodzi, przestań narzekać, masz dobrze, bo masz kasę itp. Stwierdzam, że chyba szkoda czasu i nerwów na tłumaczenia. Choć bywa czasem zwyczajnie przykro.

Twoje emocje, sytuacje, postrzeganie siebie jako matki, podejście do dzieci i przekazywanie im tego, że to całkiem normalny i fajny świat – to pływanie, jest misją tylko twoją i twojego marynarza. I jeśli między wami jest zrozumienie, że to właśnie wspólna sprawa, a nie tylko Twoja, to reszta będzie ok. A świat i tak sobie myśli swoje i nikogo nie będzie obchodzić, że ci czasem po prostu ciężko, a zmęczenie sięga zenitu.

I tak wtedy ci  „inni” powiedzą: (więcej…)

Czytaj dalej

20447399_1430660463677192_2136017027_o

2987

JEŚLI MASZ OKAZJĘ JECHAĆ NA STATEK – RZUĆ WSZYSTKO I LEĆ.

Dzieci, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Rodzinnie, Uncategorized

Sierpień 12, 2017

20464818_1430666060343299_1570770581_o

Bardzo często rozmawiamy sobie, że żyjemy w dwóch światach. I nigdy tych swoich światów do końca nie poznamy. Nam oczywiście dużo trudniej poznać świat statkowy, tę morska codzienność. Ale im też nie jest łatwo doświadczyć naszego, mimo, że przyjeżdżają do nas i żyją w tych samych murach. Dlatego, jeśli tylko pojawia się okazja odwiedzin na statku marynarza, albo jeszcze lepiej, rejsu z nim – to trzeba brać. Brać korzystać , nawet gdy wiąże się to z podrożą na drugi koniec świata.  Jasne, że nie zawsze wizyta na statku jest możliwa. To zależy od stanowiska, rodzaju statku, polityki firmy itp. Ale gdy te wszystkie sprawy sie zgrają – to trzeba łapać okazję i jechać, lecieć, płynąć. Przecież życie jest przygodą. A jeśli możemy choć odrobinę poznać „tą drugą ” naszego marynarza – to trzeba, to wykorzystać (więcej…)

Czytaj dalej

Newborn baby right after delivery

5744

Poród bez marynarza.

Dzieci, Gościnnie, Magazyn, Rodzinnie

Maj 20, 2015

Dobrze wiemy, że przy naszym trybie życia ciężko jest precyzyjnie coś zaplanować. Szczególnie poród.  Żyjemy od przyjazdów do wyjazdów. Wiemy również, że  nawet jeżeli powrót zaplanowany będzie w okolicach terminu, nie gwarantuje to sukcesu czyli obecności marynarza w tym właśnie ważnym momencie. Otoczeni jesteśmy rodziną, przyjaciółmi i na pewno każda z nas szuka wśród nich jakieś alternatywy gdyby akurat marynarz był na statku, czy w trasie powrotnej. Dla tych co jeszcze nie wiedzą, bądź też nie koniecznie widzą babcię obok siebie, zapraszam do poczytania kilku słów o Douli. Możliwości dziś jest coraz więcej, jednak najważniejszy jest nasz komfort i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego warto nie iść na żywioł tylko przygotować kilka planów awaryjnych na ten dzień. Ja miałam to szczęście, że zaczęłam( skończyło się CC ) rodzić z mężem i był przy mnie w dzień porodu. Jednak po niecałych 4 tyg musiał wypłynąć.  Doskonale zadaję sobie sprawę z czym wiąże się poród i pierwsze miesiące życia dziecka . Jak ważne jest wsparcie. Miłego czytania – śmiało komentujcie pod postem, piszcie o swoich doświadczeniach.

Dziękuję Zuzannie, która przybliżyła nam ten temat.

11251605_1147303648620475_2062082132_n

By poród był pięknym wydarzeniem dającym siłę…

Każda z nas słyszała setki opowieści o porodach, niektóre były historiami mrożącymi krew w żyłach, inne opowiadane były ze śmiechem, smutkiem, melancholią, czy wreszcie radością wynikającą z ujrzenia długo oczekiwanego malucha. Poród – tak jak narodziny dla dziecka – dla kobiety jest zawsze bardzo ważnym życiowym wydarzeniem. Wydarzeniem, które może dać kobiecie poczucie sprawstwa, niesamowitą siłę, energię do działania, poczucie mocy. Oj tak, bo my kobiety mamy moc, tylko tak często o tym zapominamy…

Mam wrażenie, że niełatwo nam dziś rodzić. Nasze potrzeby i świadomość są coraz większe i nie zawsze świat otaczający nadąża za zmianami w nas. Ponadto, otoczone wszechogarniającymi mediami, internetem, zalewem informacji, zbyt często w czasie okołoporodowymi czujemy się…. same. I choć większość z nas nie wyobraża sobie porodu bez partnera, nie zawsze może on być obecny. Szczególnie żony marynarzy muszą być przygotowane na poród bez jego obecności. Co niestety często jest dodatkowym stresem dla rodzącej mamy. Jednak specyfika pracy marynarza jak wiadomo wymaga częstych nieobecności. Mogą się one akurat zdarzyć na czas porodu bądź też zaraz po nim.
Bywa jednak, że nawet gdy jest, nie zawsze potrafi nas wesprzeć tak jak tego potrzebujemy, ponieważ i on – razem z kobietą – siedzi w samym środku tego oszałamiającego wiru jakim są narodziny dziecka!

(więcej…)

Czytaj dalej