o żonie marynarza

O ŻONIE MARYNARZA

Blog o żonach marynarzy i dla żon i ich marynarzy. Miejsce spotkań podobnych doświadczeń i wspólnego stylu życia.

Trochę szaleństwa, trochę tęsknoty, brak rutyny, trochę inaczej i trochę łez:- )
Czyli trochę przestrzeni dla żon marynarzy i nie tylko. Mam nadzieję,że ten profil pozwoli wymieniać się doświadczaniami tzw słomianych wdówek i osób których drugie połówki pracują poza granicami kraju. Oczywiście nie tylko kobiet. Pokażmy,że stereotypy o takim życiu i związkach są mocno przesadzone 🙂

Przestrzeń w internecie jak i w realnym świecie dla żon, kobiet marynarzy. Pasuje też do wszystkich, którzy żyją w związkach na odległość. Merytorycznie ale też wesoło. Blog wspiera, łączy i rozwesela.


Prowadząca to ja Kasia. Oczywiście żona marynarza i mama małej Zuzi i trochę już większego Bruna. Staż marynarski jakieś 12 lat. To miejsce zrodziło się w mojej głowie, gdyż takiego właśnie szukałam. Zaczynając przygodę w takim związku nie znałam ludzi, którzy żyją podobnie do mnie. W wielu sytuacjach zauważałam i zauważam, że jednak wiele spraw muszę ogarniać inaczej niż inni….i tak powstał blog,  potem Spotkania Dla Kobiet Marynarzy,  a teraz też Fundacja Rodzina Marynarza. Nie było nigdzie takiej przestrzeni, nie można było normalnie porozmawiać z ludźmi, którzy mają tak samo…a teraz jest. I to jest największa radość.

Uwielbiam to miejsce i ludzi, których poznaję i poznałam na swoje drodze…dziękuję Wam, że tworzymy tak fantastyczną społeczność, tak daleką od stereotypów, raczej pełną zrozumienia, radości, tęsknoty i wsparcia.

Love Was

Kasia



Morze jest czasem okrutne, a pływanie po nim podobno nie zapewnia uporządkowanego życia. Ale ja mam wrażenie, że uporządkowane życie szybko każdego sobie bezwzględnie podporządkuje.

Rudolf Krautschneider