MENU

Uncategorized
Kategoria

blue-2705642_1920

784

17 SPRAWDZONYCH PATENTÓW NA DZIEŃ SMUTASA.

Kobieta, Magazyn, Na wesoło, Uncategorized

Październik 18, 2017

Dobra!!! Oto kilka niezawodnych sposobów na poprawę nastroju gdy Marynarz jest w morzu, sprawdzone i przetestowane na kobietach morza, a i pewnie też na stacjonarnych. Smutków jest wiele różnych. Nas z reguły dopadają te, wynikające  z tęsknoty czy osamotnienia. Brak przytulania i seksu też powoduje rożne nastroje. Generalnie, czasem po prostu musi być smutno, z tytanu nie jesteśmy. Kobiety, które tu na lądzie trzymają piecze nad wszystkim, a przy tym próbują jeszcze zrobić coś dla siebie – to my . Dlatego ze smutkiem trzeba się oswoić, czasem go akceptować, a gdy będzie chciał zbyt mocno ingerować w nasz nastrój – pokonać go…

Dlatego, gdy ci smutno gdy ci źle nie przejmuj się, tylko  …

 

Zjedz czekoladę , to jest zbrodnia, to wbrew zasadom , ale co tam –  złam je.

(więcej…)

Czytaj dalej

teddy-1477669_1920

895

NIE DA SIĘ BYĆ MAMĄ I TATĄ JEDNOCZEŚNIE.

Dzieci, Kobieta, Magazyn, Rodzinnie, Uncategorized

Październik 14, 2017

Gdy marynarz wyjeżdża, często pojawia się myśl, przekonanie – że teraz muszę być mamą i tatą dla dzieci. Włączamy tryb podwójnego działania i z całych sił staramy się zrobić tak, aby wypełniać obowiązki swoje i marynarza. Czasem nawet wcielamy się nieco w jego rolę. Ale po co? To właśnie jest ciekawe: po co? Nikt nie powiedział, że trzeba być mamą i tatą. Jesteśmy mamami, za to z turbodoładowaniem. Gdy marynarz jest na lądzie, to oczywiście ma sporo kontaktu z dziećmi, uczestniczy w ich wychowaniu. Choć im dziecko starsze, tym trudniej wejść w jego rytm, w jego świat. Ale o tym za chwilę. Nie trzeba za wszelką cenę udowadniać światu i sobie, że robi się za dwoje. Trudno, czasem dziecko nieco straci na tym. Ale takie już ma życie. I im szybciej to zrozumie, tym lepiej. (więcej…)

Czytaj dalej

untitled-design-10

2999

7 BANAŁÓW POTRZEBNYCH DO ŻYCIA Z MARYNARZEM

Kobieta, Magazyn, Uncategorized

Październik 10, 2017

Bycie żoną, bycie w związku w ogóle, wymaga pewnej pracy. Bo i owszem, początkowo najadamy się miłością oraz stanem zakochania i to pozwala nam na wspólną radość. Jednak z czasem przychodzi już rzeczywistość, w której wychodzą na jaw wady bycia w związku, wady drugiego człowieka, jego stylu bycia czy osobowości. No i tu zaczyna się pracowanie nad wspólną relacją. A z tym bywa rożnie. Raz łagodnie, raz na ostro. Raz jest się szczęśliwym, a raz mniej. Gdy do tego wszystkiego dorzucimy element życia z marynarzem, którego przynajmniej połowę roku z nami nie ma – tu  zaczyna się robić niezły mix. I tu trzeba wziąć w garść wszystko to, co nam w życiu przeszkadza, przemielić kilka razy i przetrawić. Związki są zagadką, a takie z marynarzem – czyli z ciągłą rozłąką w tle – są hardcorem. Nie każda kobieta się do nich nadaje. I absolutnie to nic złego. Bo każdy z nas stworzony jest dla innej osoby. I jakby to ująć w miarę ciekawie? Jest kilka banałów, bez których taki związek nie przetrwa. To absolutne minimum. Jeśli nie przystaniemy  na te warunki, jeśli nie zaakceptujemy, nie ogarniemy tego w głowie i w swoim nastawieniu, to zostaniemy zjedzeni – żywcem. I się nie uda.

1. SZACUNEK – to jest najważniejsze. Ale nie chodzi tylko o to, że my szanujemy drugą stronę, ale ona też nas. Czyli my musimy mieć szacunek do siebie i nie dać sobą poniewierać. Szanować siebie i to co robię. Często jest to poświecenie swoich planów na rzecz pływania. To się zdarza bardzo często. Musimy siebie za to szanować. Za to, że jestem mamą i opiekuję się dziećmi albo moja praca nie jest czysto zarobkowa, albo, że pracuję bardzo dużo i przez to nie zawsze daję radę ze wszystkim. Nie jestem też służącą na każde skinienie, która obsługuje marynarza, gdy wraca. NIE. Szanuję siebie i jestem świadoma swojej niezależności jako człowiek – cokolwiek bym robiła. Czyli bez szacunku do samej siebie – nie uda się. (więcej…)

Czytaj dalej

big_2c86fe53-9928-47c1-9a02-49d3798f4dbc

903

MATI

Gościnnie, Na poważnie, Spotkania i nasze działania, Uncategorized

Październik 8, 2017

Chciałabym Wam dziś przedstawić historię Matiego i jego dzielnych rodziców. Jak wiecie staram się zawsze wspierać rodziny marynarskie. Ludzie często oceniają według zasady  – się pływa, się ma… to i na leczenie też się będzie mieć . A to jest nieprawda. Gosię z Jarkiem wspieraliśmy przez ostatnie kilka edycji Spotkań dla Kobiet Marynarzy i oczywiście zachęcam Was dalej do tego. 

Tym razem 13 zł z każdego biletu, który kupiliście na Spotkanie Dla Kobiet Marynarzy zasili konto Matiego w fundacji do, której należy. Koszty rehabilitacji, sprzętu są ogromne i są to przede wszystkim stałe koszty. Dlatego mimo, że tata Mateigo pływa, to ta pomoc od nas jest niezbędna – bo to my najlepiej rozumiemy, że pływanie nie oznacza gór ze złota, a wsparcie należy się każdemu. Mati, to super chłopak i mam nadzieję, że poza biletem zasilicie też jego konto w fundacji swoją cegiełką. Jeden turnus rehabilitacyjny, to kilka tysięcy, do tego ciągła rehabilitacja, sprzęty medyczne, które trzeba wymieniać itp. 

Jesteśmy dumni, że są wśród nas tacy rodzice, z taką mocą i miłością … A jeszcze niejeden marynarski dom niejedną historię kryje… 

 


Historia Matiego….

 

Mateusz Urodził się 24 czerwca 2006 roku. Do 3 roku życia świetnie się rozwijał, dotykały go tylko zwykłe infekcje. Był radosnym rozbrykanym brzdącem. Kilka dni po swoich 3 urodzinach zaczął się skarżyć na bóle głowy, kilka razy zwymiotował. Na przestrzeni tygodnia było kilka takich incydentów, więc zdecydowaliśmy się na wizytę u pediatry. Nic niepokojącego nie stwierdził, ale moja intuicja była tak silna, że poszłam z Matim do okulisty. Doktor stwierdził wzrost ciśnienia w gałkach ocznych……skierowanie do szpitala…..szpital….tomografia głowy i nagły harmider w gabinecie radiologów. Stwierdzili obecność guza, żeby przeprowadzić dokładniejsze badanie w trybie pilnym przewieziono Mateusza do ówczesnej Akademii Medycznej w Gdańsku. Tego samego dnia o g.13, po raz drugi w znieczuleniu MR. (więcej…)

Czytaj dalej

plakat_8spotkanie

2122

18 LISTOPAD – SPOTKANIE DLA KOBIET MARYNARZY 8. HOTEL SKIPPER, REWA.

Kobieta, Magazyn, Spotkania i nasze działania, Uncategorized

Październik 3, 2017

 

 

Ahoj dziewczyny 

Już możecie rezerwować weekend. Tym razem mnóstwo atrakcji poza samym eventem. Czekajcie na szczegóły i rezerwujcie miejsca.

 

 

Zbliża się wielkim krokami Spotkanie Dla Kobiet Marynarzy 8 . Z racji waszego dużego zainteresowania całym wydarzeniem i chęcią nocowania w hotelu. Zamieszczam  szybciej informacje i szczegóły spotkania. Choć musicie wiedzieć, że to nie będzie pełen opis. Wiele spraw jest jeszcze w toku. Na bieżąco będę uzupełniać potwierdzone już i dopięte atrakcje. Jeśli ktoś z Was ma ochotę nabyć bilet i być pewnym swojego miejsca to śmiało. Widzimy się 18.11.2017. Startujemy o 17.00. Miejsce HOTEL SKIPPER REWA.  Rewa położona jest w pobliżu Gdyni. Dojazd bardzo prosty, autobus z Gdyni, taxi (tu prawdopodobnie będą zniżki) albo swoim samochodem.

Jak wiecie Spotkania te mają jednoczyć nasze środowisko. Zawsze jest na nich fantastyczna, ciepła atmosfera, którą tworzycie właśnie wy. I to dzięki Wam, stratujemy z 8 edycją.  Cieszę się, że w tak wspaniałym miejscu jakim jest Hotel Skipper, który jest równocześnie strategicznym partnerem tego wydarzenia.To spotkanie to przede wszystkim  czas dla nas. Możemy we własnym towarzystwie, porozmawiać o smutkach i radościach naszego stylu życiu, posłuchać ciekawych prelekcji,  i zwyczajnie dobrze się bawić. I chyba nie muszę wspominać, że wszystko odbędzie się z widokiem na morze:-)

17492984_1239291349452859_505181367481211755_o


Ponad połowa z Was ostatnio nocowała. Dlatego tym razem przygotowałam specjalne, dodatkowe warsztaty, które odbędą się poza eventem, a na które będą mogły zapisać się posiadaczki biletu na nasze spotkanie.

Ta edycja jest pod hasłem aktywności kobiet marynarzy, dlatego warsztaty poprowadzą właśnie one – kobiety marynarzy, które pokażą Nam, że oczywiście wszystko się da.


GOŚĆ


Jest mi niezmiernie miło, przekazać Wam wiadomość, że 25 października odbędzie się premiera książki Iwony Guzowskiej – NAJWAŻNIEJSZA DECYZJA. Jak wiecie Iwona to: wielokrotna mistrzyni świata i Europy w kick-boxingu i boksie, czterokrotnie zdobyła Puchar Świata w kick-boxingu, a także tytuł mistrzyni Holandii w kick-boxingu, tytuł mistrzyni Finlandii w kick-boxingu, siedmiokrotne mistrzostwo Polski. To ogromny zaszczyt, że będzie z nami właśnie 18 listopada.

I to właśnie na naszym spotkaniu będziemy miały okazję jej posłuchać. Jest  jednym z naszych gości – prelegentów.

599f69c7ab58b (więcej…)

Czytaj dalej

hugging-570872_1920

1846

ILE MOŻNA TAK NA ODLEGŁOŚĆ, NIE ZDRADZIŁ CIĘ ? Życie na odległość oczami nastolatki.

Dzieci, Kobieta, Magazyn, Na poważnie, Uncategorized

Wrzesień 28, 2017

Jestem nastolatką, jak wiadomo w tym wieku pierwsze miłości, mój wybranek, 2 lata starszy, jako kierunek w technikum wybrał NAWIGATOR MORSKI. Kiedyś wiedziałam że żony marynarzy maja ciężko. Choć ja nie smakuje nawet 1/10 tego co wy – kobiety marynarzy, to słowo od siebie mogę dodać, gdyż mój chłopak mieszka w internacie. Wraca do mnie na weekendy. Wiem, że to kompletnie nie równa się z kontraktami, dlatego mam ogromny szacunek dla takich kobiet. Przez te rozstania, nauczyłam się zaufania do ukochanej osoby, większej dojrzałości, niereagowania na pewne złośliwe komentarze, czuję się po prostu stabilniejsza 🙂

Widujemy się te 2 dni w tygodniu i bardzo często słyszę nawet od nauczycieli:

Jaką masz pewność ze on cie nie zdradza?
Nie zdradził cie?
Ile wy już razem?
Ile to można tak na odległość?

Jesteśmy razem 1,5 roku. Z czego ponad rok ‚na odległość’.Mam też koleżanki które mówią: podziwiam Cie Magda, że dajesz rade tu sama, ja bym nie dała rady…

Bardzo was podziwiam, marynarki!Wiadomość napisałam, bo chciałam komuś o tym opowiedzieć i się wygadać.

Magda ma 16 lat. Jest czytelniczką i z bloga czerpie wiedzę oraz wsparcie. Ta wiadomość uzmysłowiła mi, jak ważne jest pokazywanie ludziom i udowadnianie, że takie związki są warte zachodu. Bo młodzież na to patrzy. I jeśli coś jest dla nich inne, nienormalne, to potrafią to wykorzystać przeciwko swoim rówieśnikom. A w tym wieku skóra jeszcze nie jest taka gruba i może dojść do wielu tragedii. Media i Facebook mocno w tym pomagają. Każda z nas była w tym wieku, jedne z nas mają córki, inne wnuczki. To nasz obowiązek, żeby pokazać, że miłość nie zna granic. I może to banał w tym świecie. Ale jednak gdzieś tu się zebrałyśmy i wiemy, że możemy, że się kochamy z naszymi M , że wiele miesięcy w roku spędzamy same, że można tak żyć i to nie jest śmieszne ani tymczasowe.

(więcej…)

Czytaj dalej

received_1440835069326398

3654

DZWONI MORZE, A TY PRZY KASIE W BIEDRONCE. O nieudanych rozmowach telefonicznych.

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Uncategorized

Wrzesień 22, 2017

Czekasz na ten telefon często jak na zbawianie. Przecież nie zawsze jest opcja porozmawiać, a co dopiero zobaczyć się na Skypie. To działa tylko blisko portów i na lądzie. To dość ciekawe, że mimo czasów w których technologia jest na najwyższym poziomie, często tego kontaktu zwyczajnie nie ma. Trudno też wytłumaczyć to „szczurom lądowym”.

–  Jak to nie ma internetu? Wszyscy przecież mają.

Różnie to wygląda. Bywa tak, że rozmawia się codziennie. Innym razem – raz czy dwa razy na tydzień – a jeszcze innym są tylko maile. To zależy oczywiście od statku, kontraktu, specyfiki pracy i sytuacji. Jednak wspólne jest to, że czekamy do jasnej cholery na ten telefon, na tę namiastkę wspólnego życia. To trochę w sumie śmieszne, żeby rozmowy telefoniczne stanowiły o relacji. A jednak tak właśnie jest. Bo chcąc nie chcąc, musimy ze sobą rozmawiać i podtrzymywać swój związek. Oczekiwania są z reguły ogromne. Bywa, że z wrażenia potrafimy nawet się do takiej rozmowy wymalować. Najlepiej gdy wiemy kiedy się odbędzie i możemy jakoś sobie tę przestrzeń zorganizować. Gorzej, gdy dzwoni a Ty akurat przy kasie w biedronce, w szkole na zebraniu, w pracy na spotkaniu. To jest smutne gdy czekałaś, chciałaś tej namiastki, a musisz powiedzieć:

– Nie mogę naprawdę teraz rozmawiać, nie mam jak. (więcej…)

Czytaj dalej

untitled-design-9

1981

O CO CI CHODZI? MOJE DZIECI TEŻ NIE WIDZĄ TATY, BO DUŻO PRACUJE.

Dzieci, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Wrzesień 19, 2017

 

-Wiesz, moje dzieci zobaczą tatę w wakacje tylko dwa tygodnie. Muszę im jakoś ten wspólny czas zaplanować.

-Przestań, moje też nie widzą swojego ojca, bo dużo pracuje.

To trochę wyrwane z kontekstu, ale sens jest zachowany. I chyba nigdy nie zrozumiem jak można to w ogóle porównywać? Jak to jest, że cokolwiek nie powiesz, próbując jakoś „usprawiedliwić” się swoją (dla ciebie naturalną) sytuacją, czyli brakiem marynarza, to i tak zawsze w podtekście usłyszysz: o co ci chodzi, przestań narzekać, masz dobrze, bo masz kasę itp. Stwierdzam, że chyba szkoda czasu i nerwów na tłumaczenia. Choć bywa czasem zwyczajnie przykro.

Twoje emocje, sytuacje, postrzeganie siebie jako matki, podejście do dzieci i przekazywanie im tego, że to całkiem normalny i fajny świat – to pływanie, jest misją tylko twoją i twojego marynarza. I jeśli między wami jest zrozumienie, że to właśnie wspólna sprawa, a nie tylko Twoja, to reszta będzie ok. A świat i tak sobie myśli swoje i nikogo nie będzie obchodzić, że ci czasem po prostu ciężko, a zmęczenie sięga zenitu.

I tak wtedy ci  „inni” powiedzą: (więcej…)

Czytaj dalej

girl-524141_1920

1288

CHCESZ SIĘ POKŁÓCIĆ ?

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na wesoło, Uncategorized

Wrzesień 14, 2017

Gdy kolejny dzień patrzysz na tę samą ścianę i słyszysz tę samą ciszę. Gdy włączasz wieczorem telewizor, aby mieć jakieś wirtualne towarzystwo. Kiedy znowu kładziesz się do pustego łóżka i zastanawiasz się, po której stronie dziś spać? Kiedy „Kocham cię”, możesz usłyszeć tylko przez telefon albo przeczytać w mailu. Gdy kawę rano wlewasz znowu do jednego kubka, a jajecznicę robisz z dwóch jajek i szkoda ci brudzić naczyń, ale przecież musisz coś zjeść. I kiedy nie masz komu powiedzieć ” Dobranoc”… to tęsknisz już za wszystkim. To wszystko jakoś tak inaczej pozwala ci spojrzeć na cały związek.

I tak bardzo chciałabyś:

(więcej…)

Czytaj dalej

coffee-1869820_1920

1637

PRACOWAĆ CZY PRASOWAĆ ? OTO JEST PYTANIE!

Kobieta, Magazyn, Rodzinnie, Uncategorized

Wrzesień 12, 2017

Temat pracy żon, dziewczyn marynarzy wzbudza zawsze sporo emocji. Tyle ile osób, tyle rożnych sytuacji i rad. Znajdzie się też cześć takich mocno nieżyczliwych opinii. Jedne pracują i innego świata sobie nie wyobrażają, inne nie wyobrażają sobie iść przy małych dzieciach do pracy, gdzie 60 procent pensji pokrywa koszty żłobka/przedszkola.  A jeśli jest to praca zmianowa, to i opiekunkę.

Jednak warto spojrzeć na ten temat trochę inaczej. Bo oczywiste jest to, że każdy będzie zawsze bronił swojej sytuacji. I oczywiste jest to, że każda sytuacja jest inna. Ale czy nie jest trochę tak, że gdzieś wśród nas panuje błędne określanie tego, czym jest niezależność? Mówi się, że kobieta musi być niezależną, nie siedzieć na garnuszku u marynarza itp. Ale też, że to sytuacja specyficzna, bo ona faktycznie musi być na lądzie wszystkim i wszystko robić bez taryfy ulgowej i powrotu męża do domu o 17. (więcej…)

Czytaj dalej