MENU

Na poważnie
Kategoria

man-1485335_1920

1718

CZY MARYNARZE PRACUJĄ?

Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Luty 6, 2018

To zapewne abstrakcyjne pytanie. Przecież wiadomo, że pracują i to często ciężko, w trudnych warunkach, z dala od domu… Ale tu nie o pracę na morzu chodzi. Sytuacje są różne. Chociażby początkujący marynarz, jeszcze się uczący, wypłynie w morze raz czy dwa w roku, a reszta miesięcy zostaje na uczelnię czy na dorabianie sobie. Bo przecież na starcie zarobki są raczej marne i nieadekwatne do wykonywanej pracy, czy ilości miesięcy na morzu. I trzeba zarobić na lądzie. (więcej…)

Czytaj dalej

portrait-661997_1920

1031

CO MYŚLĘ O MOIM MARYNARZU GDY JEST NA KONTRAKCIE?

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Uncategorized

Styczeń 16, 2018

Z racji, że panowie naprawdę napisali bardzo pięknie o nas  – kobietach. To przyszła pora na rewanż ( choć oczywiście druga części tego co myślą marynarze – też będzie ).

TUTAJ MOŻESZ ZOBACZYĆ

Zostając na lądzie, możemy sobie co najwyżej ten jego świat wyobrażać. Czasem mamy jakieś rozeznanie po wizytach na statkach, czy też po przepłynięciu jakieś wspólnej trasy. Ale to dalej tylko fragment. To nie takie łatwe, żyć na dwa światy,  i jeszcze robić to w sposób naturalny, ze świadomością , że oni tam:

Bez rodziny, bez przestrzeni, ciągle w tej puszce, bez wolnych dni, bez dzieci i niedzielnego wyjścia na rower…
Na morzu, w trasie, w porcie, w pracy, wśród kolegów i wrogów..zawsze z jedną myślą: DOM

Nie zawsze wszystko da się powiedzieć, nie zawsze jest czas albo okazja….No to w takim razie niespodzianka – od kobiet dla ich marynarzy. Bo ważne jest aby siebie wzajemnie doceniać, swoją pracę i zaangażowanie w rodzinę.

I w ramach akcji  na FB ( ale cały czas można wysyłać – info na końcu wpisu) pojawiły się właśnie takie wypowiedzi : (więcej…)

Czytaj dalej

christmas-2971961_1920

828

A NA ŚWIĘTA – KĄPIELI W SZAMPANIE, ZAWSZE ZROBIONYCH PAZNOKCI,TERMINOWYCH PODMIAN I ….

Inne, Kobieta, Magazyn, Na poważnie, Na wesoło, Uncategorized

Grudzień 23, 2017

No i stało się. Kolejne święta już są. To taki specyficzny okres dla rodzin marynarskich. Bo jedni spędzają je w pełnym składzie, inni w okrojonym.

Czy to jest ważne? No pewnie, że ważne ale nie najważniejsze. Tak już jest, że czasem trzeba zagryźć zęby i przetrwać ten czas. Ala warto wracać wspomnieniami do tych wspólnych świąt . A jeśli jesteśmy razem, to cieszyć sie maksymalnie jak się da. Można śmiało wrócić do teorii , że nie ilość się liczy – a jakość. Przecież, to tylko święta. Jeśli jesteśmy osobno, to jednak spróbować się nastawić do tego pozytywnie.

A żeby oderwać od swoich M te szczęściary co wspólnie z nimi szykują święta , i żeby wzmocnić te co święta spędzają bez swoich marynarzy. Złóżmy sobie wzajemnie życzenia. (więcej…)

Czytaj dalej

guy-2616282_1920

5129

MARYNARZ TEŻ CHAM.

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Uncategorized

Grudzień 20, 2017

Koniec roku to często czas podsumowań. Zastanawiamy się co było dobre, a co niestety nie należało do nas. Ostatnie lata to dla marynarzy kryzys na morzu, problemy ze znalezieniem pracy i kłopoty jakie wynikają właśnie z tej sytuacji. Sam fakt bycia marynarzem, czy bycia z marynarzem wcale nie oznacza, że nasze związki będą cudowne, jak z bajki. Wszyscy byśmy sobie tego życzyli, ale…no właśnie. Marynarz to też cham. Czy jest to zależne od wspomnianego kryzysu, samej pracy, czy może po prostu od charakteru? I tak i tak. Bo odpowiedzi może być wiele. Ale sama specyfika pracy, odosobnienie może wzmacniać złe cechy czy zachowania.

Gdy wyjeżdża – cieszysz się, gdy wraca – męczy cię. Boisz się, chcesz to przetrwać? Natężenie tych uczuć może być różne. Zależy od sytuacji. To chyba najgorsze uczucia dla kobiet. Jak to jest bać się własnego partnera? Albo nie chcieć na niego patrzeć. Każdy problem ma swoje podłoże. Bywa, że chamskie zachowania przypływają z morza razem z marynarzem. (więcej…)

Czytaj dalej

25383360_1750334308351876_223351541_o

1623

W JAKICH SYTUACJACH MARYNARZ MUSI SIĘ ROZLICZAĆ W POLSCE ?

Magazyn, Na poważnie, Porady prawne i finansowe, Uncategorized

Grudzień 13, 2017

Z uwagi na zbliżający się okres rozliczeń podatkowych i liczne zmiany w przepisach, w poniższym artykule opisujemy sytuacje, w których marynarz będący polskim rezydentem podatkowym, który uzyskuje dochody z pracy na rzecz zagranicznych armatorów będzie zobligowany do złożenia zeznania rocznego w Polsce. Kancelaria świadczy, między innymi, usługi w zakresie rozliczania polskich marynarzy w Polsce wraz z reprezentacją przed Urzędem Skarbowym.

Regulacje umów o unikaniu podwójnego opodatkowania

Marynarz musi rozliczyć swoje dochody w przypadku, w którym umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania to przewiduje. Taka sytuacja ma miejsce, gdy umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania z danym państwem wskazuje na wyłączne opodatkowanie dochodów marynarza w Polsce albo wprowadza metodę proporcjonalnego odliczenia jako metodę unikania podwójnego opodatkowania.

Niektóre umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania przewidują wyłączne opodatkowanie osiągniętych dochodów na terytorium Polski przez wzgląd na miejsce zamieszkania marynarza np. umowa z Holandią, z Chile, umowa z Kanadą od 2014 roku. W takiej sytuacji marynarz z polską rezydencją podatkową podlega opodatkowaniu w Polsce od całości swoich dochodów bez możliwości skorzystania z ulgi abolicyjnej. (więcej…)

Czytaj dalej

andrew-neel-108081

1623

JESTEM ZAZDROSNA

Inne, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Uncategorized

Listopad 29, 2017

Kto nie jest zazdrosny, ten chyba nie kocha, prawda?  Mając naszego partnera obok siebie na co dzień, mamy takie złudne poczucie, że panujemy nad sytuacją, że tu wszystko wiemy, bo to na naszym terenie. Przecież znamy tu wszystkie zagrożenia. A jak jest gdy On jest   na morzu? Tam niczego nie wiemy i na pewno nie mamy Go pod kontrolą. Czyli wynik jest prosty. Powinnyśmy być bardzo, bardzo, bardzo zazdrosne. Zwłaszcza, że coraz więcej kobiet pływa na statkach, i to różnych narodowości. I przecież bywa tak, że nawiązują się romanse…. (więcej…)

Czytaj dalej

received_1430668790343026

2974

CZY NA STATKACH JEST BEZPIECZNIE ?

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Listopad 24, 2017

Bezpieczeństwo osobiste na statku nie zależy od rodzaju statku, a od armatora. I to jest naprawdę klucz do naszych obaw. Bo ile razy zastanawiałyśmy się czy tam jest bezpiecznie? Pomijając różne regiony świata w których pływają nasi marynarze i na których sytuację polityczna, społeczną czy ekonomiczna nie mammy żadnego wpływu. Tak, jeśli chodzi o wybór armatora już możemy być i my, bardziej wyczulone. Oczywiście są firmy lepsze i gorsze i czasem nie  ma wyboru, zwłaszcza teraz  – w dobie kryzysu. Dlatego też warto, abyśmy się zainteresowały co robi nasz marynarz, gdzie płynie z jakiej firmy, z kim będzie i czy jest to bezpieczne?

received_1596348887083753

Tak jak było na początku : bezpieczeństwo osobiste na statku nie zależny od rodzaju statku a od armatora. (więcej…)

Czytaj dalej

jesse-parkinson-202400

5144

GDY TYLKO ZACZYNAŁ SIĘ JEGO KONTRAKT, JA BRAŁAM „NŻ” W PRACY I….

Kobieta, Magazyn, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Listopad 3, 2017

Jak to się wszystko zaczęło? Każdy ma swoją historię i każdy swoje tęsknoty musi przerobić, doświadczyć i nauczyć się tak żyć. Rozmawiając z koleżanką o studentach, czy innych młodych ludziach zaczynających swoją drogę w takim życiu, stwierdziłyśmy, że już po kilkunastoletnim stażu nie aż tak mocno to wszystko przeżywamy. Nie znaczy to jednak, że nam to obojętne. Nie. Ale fakt jest taki, że z czasem jest inaczej.

Bardzo lubię te chwile, gdy mówię do M: „A pamiętasz…?” I mam kilka takich swoich najważniejszych „A pamiętasz”.

Pamiętasz jak przyjeżdżałam na lotnisko już 3 godziny przed przylotem i czekałam w barze na terminalu, pijąc jedną herbatę za 12 zł (bo na więcej nie mogłam sobie pozwolić ze studenckiej pensji). Nie pytajcie co się działo, gdy pojawiło się info, że jest „delayed„…hehe. To były długie oczekiwania. Ale moja radość rozrywała serce. A jedna herbata musiała wystarczyć na 4h .Niektórzy może pamiętają stary terminal w Gdańsku, gdzie był jeden bar/restauracja, ale za to z widokiem na pas startowy. Można było na żywo obserwować, czy M ląduje czy nie. Cały czas mam motyle w brzuchu i ogromne szczęście, gdy wybija godzina powrotu. Ale te pierwsze były wyjątkowe. A tak przy okazji, pamiętam jak raz, gdy na zewnątrz było -12 stopni, ja stwierdziłam, że i tak jadę przecież tylko na lotnisko. Ubrałam więc cienki nowy płaszczyk, aby pięknie wyglądać po tych miesiącach niewidzenia się. Byłam wcześniej jak zawsze, a na lotnisku akurat ogłoszono alarm bombowy. Ewakuacja poza terminal. I tak w tym swoim płaszczyku, przy -12 stopniach stałam 1,5 godziny pod lotniskiem zanim zniszczono pozostawiony w środku bagaż bez opieki.

Pamiętasz jak zrywałam się z zajęć (z pracy nie mogłam, a studiowałam zaocznie), aby być z Tobą choć jedno sobotnie popołudnie? Bo Ty wracałeś z morza, a mnie wiecznie nie było. Kombinowanie to było moje drugie imię. I chyba jest cały czas. (więcej…)

Czytaj dalej

miks-2

931

NAJWAŻNIEJSZA DECYZJA – IWONA GUZOWSKA. Czyli o książce wyjątkowego gościa Spotkania Dla Kobiet Marynarzy 8.

Gościnnie, Kobieta, Na poważnie

Październik 24, 2017

„NIKT NIE MA PRAWA MÓWIĆ CI JAK MASZ ŻYĆ”.

To temat prelekcji Iwony Guzowskiej na Spotkaniu dla Kobiet Marynarzy 8. Już 18 listopad 2017.

Jestem bardzo szczęśliwa, że właśnie Iwonę możemy gościć na naszym  spotkaniu. Zwłaszcza w tak wyjątkowym momencie, czyli w najgorętszym okresie  – premiery jej książki – „NAJWAŻNIEJSZA DECYZJA”. Iwona, to wojowniczka, a jej historia i przemyślenia  z pewnością będą dla naszej grupy, mocno inspirujące.  Poniżej możecie przeczytać kilka słów na temat książki, i info w jaki sposób możecie ją nabyć. Oczywiście, książki będą dostępne na Spotkaniu dla Kobiet Marynarzy 🙂 Jestem naprawdę szalenie przeszcześliwa, że tyle wspaniałych osób popiera nasz projekt. Żona Marynarza – to wspaniałe miejsce przede wszystkim dla kobiet, które łączy tak wyjątkowy styl życia, który nasz gość trochę zna….ale o tym pewnie sama już opowie.

Ja już nie mogę się doczekać. Iwonie życzę sukcesu, zresztą bez wątpienia ta książka go odniesie. 

I z tego miejsca jeszcze raz dziękuję jej za przyjęcie zaproszenia na Spotkanie Dla Kobiet Marynarzy 8.

 


„Poleciałam, walczyłam jak PITBULL – taki przydomek dał mi Włodek Szaranowicz i stało się coś niesamowitego. Przywiozłam złoty medal. Ja, dziewczynka przygarnięta z domu dziecka, wychowana w Nowym Porcie, córka alkoholika, młodociana matka” (więcej…)

Czytaj dalej

big_2c86fe53-9928-47c1-9a02-49d3798f4dbc

1618

MATI

Gościnnie, Na poważnie, Spotkania i nasze działania, Uncategorized

Październik 8, 2017

Chciałabym Wam dziś przedstawić historię Matiego i jego dzielnych rodziców. Jak wiecie staram się zawsze wspierać rodziny marynarskie. Ludzie często oceniają według zasady  – się pływa, się ma… to i na leczenie też się będzie mieć . A to jest nieprawda. Gosię z Jarkiem wspieraliśmy przez ostatnie kilka edycji Spotkań dla Kobiet Marynarzy i oczywiście zachęcam Was dalej do tego. 

Tym razem 13 zł z każdego biletu, który kupiliście na Spotkanie Dla Kobiet Marynarzy zasili konto Matiego w fundacji do, której należy. Koszty rehabilitacji, sprzętu są ogromne i są to przede wszystkim stałe koszty. Dlatego mimo, że tata Mateigo pływa, to ta pomoc od nas jest niezbędna – bo to my najlepiej rozumiemy, że pływanie nie oznacza gór ze złota, a wsparcie należy się każdemu. Mati, to super chłopak i mam nadzieję, że poza biletem zasilicie też jego konto w fundacji swoją cegiełką. Jeden turnus rehabilitacyjny, to kilka tysięcy, do tego ciągła rehabilitacja, sprzęty medyczne, które trzeba wymieniać itp. 

Jesteśmy dumni, że są wśród nas tacy rodzice, z taką mocą i miłością … A jeszcze niejeden marynarski dom niejedną historię kryje… 

 


Historia Matiego….

 

Mateusz Urodził się 24 czerwca 2006 roku. Do 3 roku życia świetnie się rozwijał, dotykały go tylko zwykłe infekcje. Był radosnym rozbrykanym brzdącem. Kilka dni po swoich 3 urodzinach zaczął się skarżyć na bóle głowy, kilka razy zwymiotował. Na przestrzeni tygodnia było kilka takich incydentów, więc zdecydowaliśmy się na wizytę u pediatry. Nic niepokojącego nie stwierdził, ale moja intuicja była tak silna, że poszłam z Matim do okulisty. Doktor stwierdził wzrost ciśnienia w gałkach ocznych……skierowanie do szpitala…..szpital….tomografia głowy i nagły harmider w gabinecie radiologów. Stwierdzili obecność guza, żeby przeprowadzić dokładniejsze badanie w trybie pilnym przewieziono Mateusza do ówczesnej Akademii Medycznej w Gdańsku. Tego samego dnia o g.13, po raz drugi w znieczuleniu MR. (więcej…)

Czytaj dalej