MENU

Mężczyzna
Kategoria

received_1440835069326398

3654

DZWONI MORZE, A TY PRZY KASIE W BIEDRONCE. O nieudanych rozmowach telefonicznych.

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Uncategorized

Wrzesień 22, 2017

Czekasz na ten telefon często jak na zbawianie. Przecież nie zawsze jest opcja porozmawiać, a co dopiero zobaczyć się na Skypie. To działa tylko blisko portów i na lądzie. To dość ciekawe, że mimo czasów w których technologia jest na najwyższym poziomie, często tego kontaktu zwyczajnie nie ma. Trudno też wytłumaczyć to „szczurom lądowym”.

–  Jak to nie ma internetu? Wszyscy przecież mają.

Różnie to wygląda. Bywa tak, że rozmawia się codziennie. Innym razem – raz czy dwa razy na tydzień – a jeszcze innym są tylko maile. To zależy oczywiście od statku, kontraktu, specyfiki pracy i sytuacji. Jednak wspólne jest to, że czekamy do jasnej cholery na ten telefon, na tę namiastkę wspólnego życia. To trochę w sumie śmieszne, żeby rozmowy telefoniczne stanowiły o relacji. A jednak tak właśnie jest. Bo chcąc nie chcąc, musimy ze sobą rozmawiać i podtrzymywać swój związek. Oczekiwania są z reguły ogromne. Bywa, że z wrażenia potrafimy nawet się do takiej rozmowy wymalować. Najlepiej gdy wiemy kiedy się odbędzie i możemy jakoś sobie tę przestrzeń zorganizować. Gorzej, gdy dzwoni a Ty akurat przy kasie w biedronce, w szkole na zebraniu, w pracy na spotkaniu. To jest smutne gdy czekałaś, chciałaś tej namiastki, a musisz powiedzieć:

– Nie mogę naprawdę teraz rozmawiać, nie mam jak. (więcej…)

Czytaj dalej

girl-524141_1920

1288

CHCESZ SIĘ POKŁÓCIĆ ?

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na wesoło, Uncategorized

Wrzesień 14, 2017

Gdy kolejny dzień patrzysz na tę samą ścianę i słyszysz tę samą ciszę. Gdy włączasz wieczorem telewizor, aby mieć jakieś wirtualne towarzystwo. Kiedy znowu kładziesz się do pustego łóżka i zastanawiasz się, po której stronie dziś spać? Kiedy „Kocham cię”, możesz usłyszeć tylko przez telefon albo przeczytać w mailu. Gdy kawę rano wlewasz znowu do jednego kubka, a jajecznicę robisz z dwóch jajek i szkoda ci brudzić naczyń, ale przecież musisz coś zjeść. I kiedy nie masz komu powiedzieć ” Dobranoc”… to tęsknisz już za wszystkim. To wszystko jakoś tak inaczej pozwala ci spojrzeć na cały związek.

I tak bardzo chciałabyś:

(więcej…)

Czytaj dalej

question-mark-2123969_1920

3074

PORNOGRAFIA NA STATKACH.

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Sex, Uncategorized

Wrzesień 6, 2017

 

Porno, pornografia – to takie nie do końca ładne słowa. Kojarzą się  z czymś złym, zboczonym. Temat ten raczej też nie nadaje się do codziennej rozmowy przy kawie, czy przez telefon z marynarzem. Jednak to tylko pozory. Jak zawsze punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zapytań o porno na statkach jest sporo. Część z Was nie ma z tym problemów, inne twierdzą że temat nie dotyczy ich mężów, jeszcze inne udają, że tematu nie ma.

(więcej…)

Czytaj dalej

guy-2284963_1920

2214

NIE CZEKAM NA CIEBIE PO TO, ABY WIĘCEJ PRAĆ…

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na wesoło, Uncategorized

Sierpień 27, 2017

Od dawna wiadomo, że żona czy dziewczyna marynarza – czeka. Oprócz tego, że żyje na lądzie sama, ogarnia swój świat, czy też świat swojej rodziny, to zawsze – czeka. Tęskni  i czeka na swojego marynarza. Czas bez niego powoduje, że  myśli  o powrocie są piękne, a perspektywa  wspólnie spędzonego czasu, urasta do rangi bajki. Jednak „life is life” i jak przychodzi do powrotu, i miną pierwsze dni, pierwsze emocje, to okazuje się, że życie to nie film. I trzeba jakoś to wszystko kręcić, aby działało. A wtedy żona/dziewczyna, potrafi wejść na jeszcze wyższe obroty  działalności na rzecz siebie, pracy i rodziny. A przy tym zapomina jak czekała i marzyła o …. No właśnie, czy nie jest tak czasami, że ten wspólny czas w domu, traci swój czar? Ale to nie wina powrotów – tylko nasza. Nie wykorzystujemy ich tak jak trzeba. Bo jak chcesz film, to sobie zrób ten film!!! A można!!!

Jasno trzeba powiedzieć,  (więcej…)

Czytaj dalej

fence-2163951_1920

2308

MNIE OD MOJEGO „M” ODDZIELIŁO WIĘZIENIE, A NIE MORZE.

Inne, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Uncategorized

Sierpień 25, 2017

Zastanawiałam się  czy ten temat poruszyć. Jednak nie mogłam przejść obok takiego maila, takiej historii. W pewnym sensie walczymy ze stereotypami o żonach, kobietach marynarzy, o takich rodzinach i związkach na odległość. Kto jak nie my, wie z czym łączy się rozłąka tęsknota z bliską osobą? Kto jak nie my, wie jak to jest nie móc ze sobą porozmawiać, zobaczyć się ? Kto jak nie my, wie  jak to jest gdy dzieci nie widzą taty?

Dlatego zaryzykuję. Bo temat jest trudny, bardzo trudny. I ktoś musi o nim napisać. Autorka pisze, że ta grupa jest znienawidzona przez społeczeństwo. Dlatego historia tej dziewczyny znajdzie miejsce tu – na blogu. Nie chcę bronić przestępstw, bo oczywiście je potępiam. Chcę pokazać, to co zawsze pokazuję na blogu – kobietę, jej życie w samotności w tęsknocie, jej siłę i determinację. Tylko tym razem trochę inaczej.

Czy jesteśmy gotowi zrozumieć, a  nie oceniać ?


„Moja historia jest trochę inna, nie oceniaj mnie, bo jestem normalną osobą. Studiuję, pracuję i jak każdy inny – walczę o lepsze życie.

Mnie od mojego M oddzieliło więzienie, a nie morze. Wszyscy popełniamy błędy, nie było nas stać na dobrego adwokata, nie chciał podawać nazwisk, więc dostał aż 7 lat. Podobno można było zbić do 3-4. Włamania. Tak, włamania. Był głupi i żałuje tego okropnie. Dzwoni każdego dnia i wspólnie odliczamy czas do widzenia. Za chwilę miną dwa lata, a ja go wciąż kocham tak samo jak na początku.

Wokół mnie również pełno „życzliwych” ludzi, lubiących się wtrącać. „Na pewno się nie zmieni”; „na pewno będzie kradł znów”; „na pewno Cię zostawi po wyjściu, potrzebna mu jesteś tylko teraz”; „marnujesz sobie życie czekając na niego” itd. Oczywiście są też tacy co na każdym kroku sugerują mi coś w rodzaju „jak tam, masz już kogoś na boku? „. Gryzie ich, że mimo wszystko na niego czekam i zazdroszczą tego „uczucia” więc zaczynają złośliwie gadać.

Ci ludzie nie znają, ani jego, ani mnie. Opierają się tylko na stereotypach, życie sprowadzają do założenia rodziny i rodzenia dzieci.

Tymczasem kończę studia, mam coraz większe sukcesy, zarabiam coraz więcej, mam też własnościowe mieszkanie. Gdy wyjdzie – będzie miał gdzie mieszkać, będzie miał mu kto pomóc…będzie miał do kogo wrócić. Nie wyjdzie nam? Trudno. Lat nie zmarnowałam. Ciężko pracuję i sukcesy które odnoszę, nie określę jako marnowanie życia. W razie czego będę miała jeszcze czas na znalezienie sobie kogoś. Ale uda się. Wierzę w to. Wiem to.

Przez pół roku był w więzieniu w X. Żeby się z nim zobaczyć (jeżdżę 2 razy w miesiącu), musiałam wyjeżdżać dzień wcześniej, bo tylko jeden bezpośredni pociąg tam jeździ po godzinie 16.  Także wyjeżdżałam dzień wcześniej ok 16:30, około 20/21 byłam w X. Nocowałam tam w schronisku młodzieżowym, rano o 6 wstawałam i szłam pod bramy. Chciałam zaoszczędzić, więc szłam na piechotę. Nie były to jakieś duże odległości. Od pociągu do schroniska 2 km. Najgorszy był tylko mróz, bo X przypadł na zimę. Pierwszy raz gdy tam przyjechałam, na zewnątrz było prawie -30. W „poczekalni” dla odwiedzających stał jeden metalowy grzejnik, taki stary, na prąd. Niby duży, ale prawie nie grzał. Siadałyśmy na nim z innymi dziewczynami i się grzałyśmy. A czekało się nawet 3-4 godziny w tym mrozie (w poczekalni jak się domyślasz, temperatura była niewiele wyższa). Strasznie było.

Szczęście w nieszczęściu, X poszedł do remontu. To bardzo stare i zaniedbane więzienie. No i go przenieśli, do Z. Dla mnie to było coś szokującego, płakałam cały dzień, że daleko, że jak ja dojadę, że tam będzie miał źle bo to ciężkie i straszne więzienie itd. Ale paradoksalnie mimo, że to dalej, to dojazd jest dużo lepszy. O 6:20 mam Pendolino (Boże, jaka to różnica. Pendolino, a TLK.  Ogromna wygodna. Ciepło, nie ma meneli, a jak ktoś pije, to ich zaraz „pacyfikują”, pełna kultura. Jest 10 razy lepiej niż było w TLK. Tam często trafiałam na jakiś pijaków). Z dworca do więzienia jest jakiś kilometr. Idę około 15 minut. I tam się potem też czeka. To ciężkie więzienie, ale chociaż dla rodzin są tam dużo milsi niż w X. W X było straszne chamstwo i „podśmiechujki” często ze mnie.  Bo młoda jestem, wygląd mam dość „niewinny”. Nie maluję się, nie ubieram się jakoś wyzywająco. Jestem skromna, przez co pewnie w ich oczach wyglądałam na słabą, wiec obierali sobie mnie za cel. Chcę go przenieść bliżej siebie (jest przepis, że osadzony powinien być jak najbliżej rodziny), ale to często uzależnione od transportów. Transport więźnia dużo kosztuje więc musiałoby się ich więcej uzbierać. Trochę to potrwa, może z pół roku ale może się uda. Więzienie uczy pokory i samych więźniów i ich rodziny. Na wszystko trzeba czekać, a większość decyzji to tylko ich dobra lub zła wola.
I wiesz myślałam, że ja robię nie wiadomo co jeżdżąc taki kawał do X kilkoma pociągami itd. A poznałam tam kobietę, która mieszka pod Londynem i przyjeżdżała tam do męża. Raz w miesiącu, bo koszta, ale wylatywała z Londynu do Warszawy, z Warszawy do Lublina i tam nocowała, rano do X . To wszystko dowodzi mi, że prawdziwa miłość zwycięży wszystko.  Trzeba tylko chcieć.

Czy wiesz, że spora część więźniów wraca do wykonywania przestępstw z racji braku perspektyw? Nikt nie chce ich zatrudnić, z tak bogatą kartoteką, a zapomoga od państwa często sprowadza się do 100 zł. Jeśli nie mają pomocy od bliskich, ciężko im zacząć normalnie funkcjonować w społeczeństwie, a mało kto chce żyć w nędzy.

Niestety, więźniowie to znienawidzona część społeczeństwa, a ich kobiety czasami myślę, że jeszcze bardziej.

(więcej…)

Czytaj dalej

20447399_1430660463677192_2136017027_o

2856

JEŚLI MASZ OKAZJĘ JECHAĆ NA STATEK – RZUĆ WSZYSTKO I LEĆ.

Dzieci, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Rodzinnie, Uncategorized

Sierpień 12, 2017

20464818_1430666060343299_1570770581_o

Bardzo często rozmawiamy sobie, że żyjemy w dwóch światach. I nigdy tych swoich światów do końca nie poznamy. Nam oczywiście dużo trudniej poznać świat statkowy, tę morska codzienność. Ale im też nie jest łatwo doświadczyć naszego, mimo, że przyjeżdżają do nas i żyją w tych samych murach. Dlatego, jeśli tylko pojawia się okazja odwiedzin na statku marynarza, albo jeszcze lepiej, rejsu z nim – to trzeba brać. Brać korzystać , nawet gdy wiąże się to z podrożą na drugi koniec świata.  Jasne, że nie zawsze wizyta na statku jest możliwa. To zależy od stanowiska, rodzaju statku, polityki firmy itp. Ale gdy te wszystkie sprawy sie zgrają – to trzeba łapać okazję i jechać, lecieć, płynąć. Przecież życie jest przygodą. A jeśli możemy choć odrobinę poznać „tą drugą ” naszego marynarza – to trzeba, to wykorzystać (więcej…)

Czytaj dalej

1

1411

MARYNARSKIE SPRAWY. Czyli zadaj pytanie, rzuć temat, na którym ci zależy.

Inne, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Na wesoło, Porady prawne i finansowe, Rodzinnie, Sex, Spotkania i nasze działania, Uncategorized

Sierpień 5, 2017

Zaczynam taką małą, swoja prywatna akcję. Coraz częściej piszecie mi swoje przemyślenia i to, o czym chcecie przeczytać na blogu. To fantastyczne!!! (więcej…)

Czytaj dalej

20280229_1358342330949089_1051775241747004214_o

450

Pokaż nam, jak w Twojej rodzinie dba się o środowisko #EkoRiviera #konkurs

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Na wesoło, Rodzinnie, Spotkania i nasze działania, Uncategorized

Lipiec 24, 2017

logo-centrum-handlowego-riviera-w-gdyni-dawne-wzgorze1


O co chodzi?

Okazało się, że w centrum handlowym Riviera, zostało sporo niepotrzebnych banerów reklamowych. Powstał pomysł, aby ze wszystkich tych reklam, informacji na banerach zrobić…torby. Ale wyjątkowe!!! Ekologiczne – wielokrotnego użytku. W końcu możemy założyć na siebie najlepsze markowe rzeczy 😉. Pomysł na utylizację banerów zrodził się, aby chronić środowisko i nasz nadmorski klimat. A jak morze – to my oczywiście przyłączamy się do akcji:

#EkoRiviera

(więcej…)

Czytaj dalej

women-2353240_1920

4376

MARYNARZU, NIGDY NIE ZROZUMIESZ…

Dzieci, Kobieta, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie, Uncategorized

Lipiec 22, 2017

To jest jak niekończąca się opowieść.
Czekasz do powrotu z wielką pewnością, że teraz będzie dobrze – bo razem. A gdy jesteście razem, czekasz z żalem, że zaraz będziecie osobno. I zostając na domowym posterunku, masz czasem wrażanie, że tylko ty, to życie toczysz.


Marynarzu, nigdy nie zrozumiesz jak to jest:

Gdy wracasz do waszego wspólnego domu, a on jest inny. I  wcale nie chcesz w nim być.

Gdy kładziesz się do waszego łóżka, gdzie normalnie jest radość, sex przytulanie. A tu nagle –  telewizja, pusta poduszka i żal i pustka.

Gdy płaczesz z bezsilności. (więcej…)

Czytaj dalej

dolacz-do-mnie-i-zapisz-sie-do-bazy-dawcow-szpiku-1

943

MASZ TO W SOBIE. DOŁĄCZ DO BAZY DAWCÓW SZPIKU…Sprawdź dlaczego o tym mówię /żona marynarza/.

Dzieci, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Spotkania i nasze działania, Uncategorized

Lipiec 17, 2017

W Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że ma białaczkę, czyli nowotwór krwi. Tę diagnozę słyszą rodzice małych dzieci, młodzież, dorośli. Bez względu na wiek – każdy może zachorować. Na szczęście każdy może też pomóc. Dla wielu chorych jedyną szansą na życie jest przeszczepienie szpiku lub komórek macierzystych od niespokrewnionego Dawcy.

Dowiedz się więcej o nowotworach krwi i zarejestruj się jako potencjalny Dawca komórek macierzystych. Razem możemy pokonać nowotwory krwi!

www.dkms.pl 

Dlaczego poruszam ten temat na blogu? 

Chciałabym Was zachęcić do rejestrowania się w bazie dawców Fundacji DKMS. Wiem, że nie jesteście obojętni na życie innych. A tu, sytuacja jest bardzo prosta. Każdy z nas ma w sobie lekarstwo, które może pomóc komuś w potrzebie. Osoby chore na białaczkę i inne nowotwory krwi, poszukają bardzo często bezskutecznie dawców.  A może własnie ty jesteś bliźniakiem genetycznym, kogoś kto tej pomocy, bedzie kiedyś potrzebował. Szkoda by było się nie podzielić, prawda?

Moja historia.  (więcej…)

Czytaj dalej