MENU

Gościnnie
Kategoria

worried-girl-413690_1920

5929

PIERWSZY RAZ POŻAŁOWAŁAM, ŻE ZGODZIŁAM SIĘ NA TAKIE ŻYCIE…

Dzieci, Gościnnie, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie, Rozmowy Przy Kawie, Uncategorized

Lipiec 6, 2017

Dostaję od Was sporo wiadomości bardzo rożnych. Napisała do mnie też Ania. I wiedziałam, że to jest historia, która musi być na blogu ( jeśli macie swoje – to piszcie o nich). To taka sytuacja, w której zadajesz sobie fundamentalne pytanie CZY WARTO ? 


Witaj Kasiu. Na początku chciałabym Ci podziękować za Twoją stronę i bloga. Kilka lat temu jak szukałam grup wsparcia dla żon marynarzy, to nie było praktycznie nic godnego uwagi. Poruszasz tematy związane z tym, co nas spotyka każdego dnia. Mam osobistą prośbę o opisanie sytuacji, która mnie spotkała, z którą obecnie się zmagam. (więcej…)

Czytaj dalej

untitled-design-4

2860

PEŁNOMOCNICTWO NOTARIALNE DLA ŻONY/PARTNERKI MARYNARZA.

Gościnnie, Magazyn, Na poważnie, Porady prawne i finansowe, Uncategorized

Czerwiec 3, 2017

W ostatnim czasie dostałam sporo zapytań o pełnomocnictwa. Jakie najlepiej i co powinno w nich być? Stwierdziłam, że wpis musi być mocno merytoryczny aby mógł odpowiedzieć na wasze pytania. Poprosiłam zaprzyjaźnionych z nami doradców bankowych – Mirosława i Mariusza, i oczywiście otrzymałam odpowiedź. Sama posiadam takie pełnomocnictwo i wiem, że jest niezbędne przy takim trybie życia. Można wiele spraw załatwić. Oczywiście najbardziej przydaje się do tematów związanch z kredytem. Te z reguły ciągną się długo, i jakąś część albo większość tego całego zamieszania załatwiamy same.


Pełnomocnik działa na rzecz i w imieniu mocodawcy.

*Rozważając zagadnienia związane z pełnomocnictwem do działania za kogoś innego należy zacząć od podstawowych acz niezbędnych definicji.

 

Pełnomocnictwo – Pełnomocnictwo to jednostronne oświadczenie osoby (mocodawcy), na mocy którego inna osoba (pełnomocnik) staje się upoważniona do działania w imieniu mocodawcy. Innymi słowy, każda czynność wykonana przez pełnomocnika w imieniu mocodawcy i w zakresie udzielonego pełnomocnictwa wywoła skutki bezpośrednio w sferze prawnej mocodawcy.

 

Pełnomocnik – osoba zastępująca nas przy jakiejś czynności. Pełnomocnik może nas zastępować przy zawieraniu umowy, w sprawach urzędowych a także przed sądem (nie każda osoba). Ustanowienie pełnomocnika może być przydatne gdy sami nie mamy czasu na dokonanie czynności prawnej, brak nam stosownej wiedzy lub gdy sami nie możemy jej dokonać bo mamy zaplanowany w tym czasie wyjazd służbowy bądź wypoczynkowy.

Mocodawca – osoba udzielająca pełnomocnictwa, za którą działać ma pełnomocnik. (więcej…)

Czytaj dalej

37902453_m

13692

ZWIĄZEK PARTNERSKI Z MARYNARZEM

Gościnnie, Kobieta, Mężczyzna, Na poważnie, Porady prawne i finansowe, Rodzinnie

Czerwiec 10, 2016

  Jakie skutki prawne rodzi związek partnerski z marynarzem?

Wstęp

Mimo prób podejmowanych przez parlamentarzystów wśród aktów prawa powszechnego obowiązującego w naszym kraju brak jest ustawy o związkach partnerskich. Akt taki miałby przyczynić się do ujednolicenia sytuacji osób żyjących w tego typu związkach, jako że obowiązujące przepisy nie regulują ich statusu ani nie chronią ich w sposób szczególny. Należy zatem uznać, że co do zasady, osoby pozostające w związku partnerskim traktowane są przez prawo jako osoby względem siebie obce. Oczywistym jest więc, że powoduje to szereg trudności, choć niewątpliwie wybór takiego rozwiązania posiada również pewne zalety.

Niezależnie od powyższego należy zauważyć, że w chwili obecnej obserwuje się znaczący wzrost liczby związków nieformalnych. Również marynarze niejednokrotnie decydują się na pozostawanie w związku partnerskim, co rodzi wiele skutków prawnych szczególnie z uwagi. na wyjątkowe cechy zatrudnienia marynarskiego.

 

Zalety związku partnerskiego

Najważniejszą zaletą związku partnerskiego w przypadku pozostawania w związku z osobą wykonującą zawód marynarza jest brak odpowiedzialności za zobowiązania partnera. Należy zaznaczyć, iż w niektórych przypadkach może okazać się to korzystne dla obu stron związku. Wskazana zasada chroni marynarzy przed odpowiedzialnością za zobowiązania zaciągnięte przez drugiego z partnerów np. w związku z prowadzoną działalnością gospodarczą. Należy bowiem zauważyć, że marynarze często nie posiadają szczegółowej kontroli nad dokonywanymi przez swoich partnerów zakupami czy zaciąganymi pożyczkami, szczególnie podczas okresu wykonywania pracy na morzu.

Z drugiej strony partnerka marynarza nie odpowiada za jego zobowiązania np. wynikające ze świadczeń alimentacyjnych, które ciążą na marynarzu lub nieregulowanych zobowiązań podatkowych sprzed lat.

Uwagi wymaga również fakt, iż taki sam efekt można osiągnąć w związku małżeńskim poprzez przyjęcie ustroju rozdzielności majątkowej pomiędzy małżonkami.

 

Wady związku partnerskiego

(więcej…)

Czytaj dalej

Home(1)

8713

Pożegnanie

Gościnnie, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie

Wrzesień 10, 2015

Kamil i Karolina Olszewscy

zwycięzcy konkursu na tekst o marynarzu i jego tęsknocie.

Gratulacje!!!

„Dziś jesteśmy jeszcze razem, ale jutro o tej porze będę sama … ” ten zwrot z jej listu uderza mnie zawsze najbardziej, niezmiennie od już ponad 5 lat. Magiczne 24 godziny do odlotu. Od tego momentu bariera komfortu psychicznego zostaje przełamana, bo o tej samej porze kolejnego dnia mnie już przy niej nie będzie. Słowo „ostatni” szturmem wkrada się do mojego życia.

…21 godziny do odlotu
Wstajemy późnym rankiem, tak jak zawsze kiedy ona ma dzień wolnego. W pracy powiedzieli że dadzą sobie radę bez niej byśmy mogli ten cały „ostatni” dzień spędzić wspólnie. Podchodzę do okna i patrzę na okolice, chcąc zapamiętać każdy szczegół tego otoczenia. Zjadam na szybko bułkę wieloziarnistą i jedziemy na zakupy. Nowy plecak i dwie puszki proszku do zrobienia napoju izotonicznego … na 60 treningów. Jedziemy na działkę i pakujemy wszystkie narzędzia. Zamykam drzwi od altany i „ostatni” raz oglądam się za siebie. Patrzę na dojrzewające maliny, których nie zerwę, na trawę której nie skoszę, na grilla którego juz nie rozpalę. Na śniadanie idziemy do baru mlecznego, potem wracamy do domu. Narzędzia chowam bezpiecznie w piwnicy i wyciągam walizkę.

… 18 godzin do odlotu
Nie myślę o tym dlaczego to robię, ani co to oznacza. Nie chcę. Nie potrafię. Nie mogę. Ona jest w drugim miesiącu ciąży. Chce ograniczyć jej ból do całkowitego minimum. Otwieram walizkę na środku pokoju dziennego i z żołnierską dyscypliną układam w niej to co zawsze. Patrzę na nią ukradkiem i jej nie poznaję. Od kiedy zrobiła się taka twarda ?? Kiedyś rozpaczała na miesiąc przed moim wyjazdem, a teraz widzę jak biję się z myślami i dba o to by niczego mi na statku nie zabrakło. Kiedy się tak zmieniła ? Czy to wtedy kiedy po raz czwarty rok pod rząd nie pojawiłem się na jej urodzinach ? Czy to na weselu mojego brata, kiedy została zapytana przez każdego gościa z osobna: „gdzie zgubiłaś męża? ” Czy może wtedy kiedy wylądowała w szpitalu i leżała tam trzy dni, w czasie których odwiedzała ja tylko jej matka ?? W którymkolwiek momencie to się stało wiem że go przegapiłem. Tak samo jak przegapię wiele innych rzeczy, np. 3 kolejne miesiące jej ciąży. Ale nie chce o tym myśleć dlatego nie zatrzymuję na niej wzroku zbyt długo. Robimy przerwę na obiad, a na kawę idziemy do znajomych. Siedzimy i gadamy, a im zdarza się mówić o mnie czasami w trzeciej osobie. Przez trzy miesiące nie zdążyli się przyzwyczaić do tego że wróciłem do domu dlatego dochodzę do wniosku ,że dzisiaj tym bardziej nie ma już sensu ich poprawiać. Ściskam się z nimi i mówię „dbajcie o siebie”. Na kolacje gotujemy makaron z sosem i odstawiamy jedna porcje na rano. Tylko dla mnie bo ona i tak nie będzie w stanie jeść.

… 10 godzin do odlotu

(więcej…)

Czytaj dalej

Single or divorced woman alone missing a boyfriend

8485

Rozwód w rodzinie marynarskiej-aspekt prawny

Gościnnie, Na poważnie, Porady prawne i finansowe

Sierpień 4, 2015

logo-mr

W niniejszej publikacji pragniemy Państwu przedstawić podstawowe informację dotyczące postępowania w sprawie o rozwód, zwracając szczególną uwagę na problemy jakie mogą się pojawić w sytuacji, gdy jedną ze stron postępowania jest marynarz.

I. Uwagi ogólne
Małżonek, który zamierza wystąpić o rozwód powinien w pierwszej kolejności odpowiedzieć sobie na pytanie, czy zachodzą ustawowe przesłanki do orzeczenia rozwodu. Zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.
Jeżeli odpowiedź na pytanie o istnienie pozytywnych przesłanek do orzeczenia przez sąd rozwodu jest twierdząca, małżonek winien wnieść pozew o rozwód do sądu w którego okręgu małżonkowie mieli ostatnie miejsce zamieszkania, jeżeli choć jedno z nich w okręgu tym jeszcze ma miejsce zamieszkania lub zwykłego pobytu. Gdyby takiego miejsca nie było, wówczas właściwy będzie sąd miejsca zamieszkania strony pozwanej, a jeżeli i tej podstawy nie ma – sąd miejsca zamieszkania powoda. Sam pozew powinien odpowiadać wymogom formalnym przewidzianym w kodeksie postępowania cywilnego, w tym zostać opłacony (przy czym istnieje możliwość zwolnienia przez sąd stronę od ponoszenia kosztów sądowych). Nadto do pozwu należy dołączyć jego odpis, który zostanie doręczony przez sąd stronie przeciwnej, tj. drugiemu małżonkowi. Z uwagi na fakt, że praca marynarza jest związana z częstym pobytem poza miejscem zamieszkania w kraju już na tym etapie postępowania może pojawić się problem z doręczeniem korespondencji sądowej marynarzowi. (więcej…)

Czytaj dalej

Newborn baby right after delivery

5343

Poród bez marynarza.

Dzieci, Gościnnie, Magazyn, Rodzinnie

Maj 20, 2015

Dobrze wiemy, że przy naszym trybie życia ciężko jest precyzyjnie coś zaplanować. Szczególnie poród.  Żyjemy od przyjazdów do wyjazdów. Wiemy również, że  nawet jeżeli powrót zaplanowany będzie w okolicach terminu, nie gwarantuje to sukcesu czyli obecności marynarza w tym właśnie ważnym momencie. Otoczeni jesteśmy rodziną, przyjaciółmi i na pewno każda z nas szuka wśród nich jakieś alternatywy gdyby akurat marynarz był na statku, czy w trasie powrotnej. Dla tych co jeszcze nie wiedzą, bądź też nie koniecznie widzą babcię obok siebie, zapraszam do poczytania kilku słów o Douli. Możliwości dziś jest coraz więcej, jednak najważniejszy jest nasz komfort i poczucie bezpieczeństwa. Dlatego warto nie iść na żywioł tylko przygotować kilka planów awaryjnych na ten dzień. Ja miałam to szczęście, że zaczęłam( skończyło się CC ) rodzić z mężem i był przy mnie w dzień porodu. Jednak po niecałych 4 tyg musiał wypłynąć.  Doskonale zadaję sobie sprawę z czym wiąże się poród i pierwsze miesiące życia dziecka . Jak ważne jest wsparcie. Miłego czytania – śmiało komentujcie pod postem, piszcie o swoich doświadczeniach.

Dziękuję Zuzannie, która przybliżyła nam ten temat.

11251605_1147303648620475_2062082132_n

By poród był pięknym wydarzeniem dającym siłę…

Każda z nas słyszała setki opowieści o porodach, niektóre były historiami mrożącymi krew w żyłach, inne opowiadane były ze śmiechem, smutkiem, melancholią, czy wreszcie radością wynikającą z ujrzenia długo oczekiwanego malucha. Poród – tak jak narodziny dla dziecka – dla kobiety jest zawsze bardzo ważnym życiowym wydarzeniem. Wydarzeniem, które może dać kobiecie poczucie sprawstwa, niesamowitą siłę, energię do działania, poczucie mocy. Oj tak, bo my kobiety mamy moc, tylko tak często o tym zapominamy…

Mam wrażenie, że niełatwo nam dziś rodzić. Nasze potrzeby i świadomość są coraz większe i nie zawsze świat otaczający nadąża za zmianami w nas. Ponadto, otoczone wszechogarniającymi mediami, internetem, zalewem informacji, zbyt często w czasie okołoporodowymi czujemy się…. same. I choć większość z nas nie wyobraża sobie porodu bez partnera, nie zawsze może on być obecny. Szczególnie żony marynarzy muszą być przygotowane na poród bez jego obecności. Co niestety często jest dodatkowym stresem dla rodzącej mamy. Jednak specyfika pracy marynarza jak wiadomo wymaga częstych nieobecności. Mogą się one akurat zdarzyć na czas porodu bądź też zaraz po nim.
Bywa jednak, że nawet gdy jest, nie zawsze potrafi nas wesprzeć tak jak tego potrzebujemy, ponieważ i on – razem z kobietą – siedzi w samym środku tego oszałamiającego wiru jakim są narodziny dziecka!

(więcej…)

Czytaj dalej

Retraite Concept

6195

Co z tą emeryturą?

Gościnnie, Na poważnie

Kwiecień 24, 2015

Dziś gościnnie. Klika słów o emeryturach co, jak, dlaczego? Temat rzeka i nieraz budził kontrowersje. Dlaczego warto o tym mówić? Bo niestety ale nie zawsze dbamy o naszą przyszłość. Są to często dla nas zbyt odległe czasy. Praca marynarza jest specyficzna. W większości przypadków nie gwarantuje żadnej emerytury, czy zabezpieczenia w razie jakiegoś wypadku itp.

Piszcie śmiało w komentarzach jak Wy radzicie sobie z tą sytuacją. Może macie jakieś ciekawe sposoby, rozwiązania czy pomysły?

 

System emerytalny w Polsce, a sytuacja marynarza i jego rodziny

Chcąc omówić zagadnienie systemu emerytalnego w Polsce należy rozpocząć od wyjaśnienia czym jest emerytura i jakie pełni funkcje?
Najczęściej spotykana definicja emerytury to: świadczenie pieniężne mające służyć jako zabezpieczenie bytu na starość dla osób, które ze względu na wiek nie posiadają już zdolności do pracy zarobkowej.
Wypłaty świadczeń emerytalnych mogą być realizowane na wiele sposobów. Dwa główne sposoby ich finansowania to:

1. System redystrybutywny – składki pracownika trafiają do wspólnej puli, z której wypłacane są na bieżące świadczenia dla osób, którym one przysługują w danym momencie. Po przejściu na emeryturę świadczenia są wypłacane ze składek osób płacących je w danym momencie. Po śmierci ubezpieczonego ich wypłacanie jest wstrzymywane, zaś suma składek wpłaconych przez pracownika kontynuuje cyrkulację w systemie.

2. System kapitałowy – pracownik przez cały czas swojej aktywności zawodowej odprowadza składki, które są lokowane na oprocentowanych rachunkach bankowych. Po przejściu na emeryturę pracownik może dysponować całym kapitałem wraz z odsetkami lub tylko comiesięcznymi świadczeniami pochodzącymi z odsetek od kapitału, wypłacanymi dożywotnio. Po śmierci kapitał może być dziedziczony przez rodzinę pracownika.

Uwagi wymaga fakt, iż w Polsce system emerytalny oparty jest generalnie na III filarach.

Pierwszy filar – obowiązkowy, funkcjonujący na podstawie składek odprowadzanych do ZUS. Składki są gromadzone i wypłacane na bieżące emerytury i renty. W związku z tym oszczędności w I filarze nie są inwestowane – są w ciągłym obiegu.

Drugi filar – obowiązkowy, jednak obecnie możemy wybrać czy chcemy gromadzić część składek na subkoncie ZUS czy w otwartym funduszu emerytalnym. OFE są zarządzane przez podmioty prywatne, inwestujące pieniądze zgromadzone na indywidualnych kontach. Dzięki inwestycjom, wartość zgromadzonych środków zwiększa się wraz z upływem czasu.

Trzeci filar – Indywidualne Konta Emerytalne oraz Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego – nieobowiązkowy, odprowadzanie do niego składek to nasza indywidualna decyzja. Jest to dodatkowy sposób na zgromadzenie dodatkowych funduszy, które powiększą naszą przyszłą emeryturę. Wysokość składek ustalamy sobie sami. Ze względu na brak tzw. „podatku Belki” w tego typu produktach /możliwość korzystania z kapitału dopiero po 67 roku życia / zostały wprowadzone ustawowe limity dotyczące wpłat rocznych / IKE 11 877 pln, IKZE 4 750,80 PLN/

tumblr_nm71oc5hyZ1qfirfao1_1280

(więcej…)

Czytaj dalej

mariners_insurances_logo

8513

Ochrona marynarza i jego rodziny.

Gościnnie

Listopad 22, 2014


Jeden z tematów, który wygrał konkurs – czyli jak nie stracić płynności finansowej, jak się zabezpieczyć przy takiej różnorodności w kontraktach w zatrudnieniu.
Jeżeli chodzi o ubezpieczenia to wiele razy wnioskowaliście o ten temat. Sama oczywiście bym się go nie podjęła. Nie chciałam również faworyzować żadnego towarzystwa ubezpieczeniowego, bo też nie o to w tym chodzi. Szukałam i w końcu znalazłam Pana Janusza Morawiaka i jego firmę. Bardzo dziękuję za chyba jedyny taki artykuł w Polsce napisany dla nas o płynności finansowej i ubezpieczeniach w rodzinach marynarskich. Doradców jest cała masa zapewne dobrych ale niestety nie mają pojęcia o branży morskiej o ubezpieczaniach armatorskich-w tym przypadku jest inaczej gdyż Mariners Inurances jest jedyną firmą w Polsce koncentrującą się w takim zakresie na obsłudze pracowników sektora morskiego.
Zostawiam Was w dobrych rękach – mam nadzieję, że wyciągniecie z tego artykułu jak najwięcej wiadomości.

 

(więcej…)

Czytaj dalej

logo-2Bmr

5271

Sytuacja prawna żon marynarzy

Gościnnie, Porady prawne i finansowe

Listopad 6, 2014


Tym razem dla Was artykuł na temat naszej sytuacji prawnej – czyli żon marynarzy. Bardzo się cieszę ponieważ nigdzie nie znajdziecie tylu porad prawnych nakierowanych konkretnie na naszą sytuację. Wiem, że warto o wielu sprawach wiedzieć wcześniej aby nic nas nie zaskoczyło. Poprosiłam specjalnie kancelarię o poruszenie tego tematu i tu z tego miejsca, dziękuję za współpracę i podjęcie wyzwania. Wiem, że ten artykuł pomoże wielu osobom zwrócić uwagę na wiele rzeczy i rozwiać wątpliwości.
P.S A dla tych co nie wiedzą kancelaria od niedawna prowadzi również funpage na fb
 Pozdrawiam 
 Kasia

 

(więcej…)

Czytaj dalej

c54a9b3e3f907c7e1b54188d8aeadf29

4783

Córka marynarza.

Gościnnie

Sierpień 14, 2014

Nie jestem córką marynarza. Właściwie zanim poznałam męża w ogóle nie miałam styczności z takim życiem. Dlatego zaprosiłam jedną z Was, do napisania kilku o tym czy bycie córką marynarza ułatwia bycie żoną marynarza. Mam parę koleżanek, które są w takiej sytuacji i zgodnie twierdzą, że to właśnie zupełnie inna bajka. Jedyne co jest to świadomość, że może nie będzie tak łatwo. Ja tej świadomości nie miałam mówiąc „tak”(a właściwie to powiedziałam: zgadzam się;-) )

I nie wiem czy to dobrze czy nie. Nie ma jednej odpowiedzi na pytanie Jak jest lepiej? Albo kochamy i chcemy tak iść przez życie albo do widzenia. Przeczytajcie co napisała Lucyna. Zdradzę wam, że będzie ona gościem na spotkaniu. A co i jak? Dowiecie się wkrótce. Dziękuję Lucyna 😉
Pozdrawiam
Kasia

(więcej…)

Czytaj dalej