Seks

Jak długo można wytrzymać bez seksu?

Autor: Maj 6, 2018 2 komentarze

 

Seks. To chyba jeden z ulubionych tematów ludzi, którzy patrzą na związki na odległość z boku. No bo jak można normalnie funkcjonować w sferze seksualnej będąc osobno? Na pewno się zdradzają, bo ile można wytrzymać bez seksu? No właśnie ile?

Zakładając, że mamy kontrakty głównie w przedziale 1-4 miesięcy, to chyba odpowiedź jest jasna. Pewnie, że jest ona ogólna i niesatysfakcjonująca. Zapewne też, żaden stacjonarny człowiek nie uwierzy, że 1-2-3-czy 4 miesiące żyjemy bez seksu. Oczywiście mamy to gdzieś, co tam sobie myślą ale….

Generalnie według rożnych źródeł, mężczyzna jest w stanie bez seksu wytrzymać ok 3 tygodni. Kobieta podobno do 2 miesięcy. W obu przypadkach, po tych terminach mózgiem zaczynają kierować hormony, które powodują rozdrażnienie, nerwowość, zmęczenie, agresję czyli seksualną frustrację. Kobiety podobno świrują bardziej (to na pewno wymyślili facecie). A ich zmiany stanów emocjonalnych da się wyczuć nawet na drugim końcu świata. To oczywiście teoria i pewnie jest w niej sporo prawdy. No  to jak to jest u nas,  skoro my rozstajemy się na dłużej? Żadną tajemnicą nie jest to, że warto się ” nauczyć” zaakceptować, że czynności seksualne wykonujemy bez siebie. Oczywiście bez udziału osób trzecich. Tylko poprzez masturbację . Nie powinno to budzić naszego zdziwienia. Szczególnie u  nas – kobiet, bo to właśnie my z reguły traktujemy to jako –  tabu.

Patrząc na temat pod kątem zdrowotnym, brak seksu może powodować różne dolegliwości. Brak  regularności u facetów – chociażby problemy z prostatą( choć tu też są różne teorie, nie wszyscy to potwierdzają) . A u kobiet zespół Kehrera czyli choroba wdowia, albo inaczej stan niezaspokojenia. Choroba ma swoje objawy i wymaga leczenia. Dotyka miedzy innym właśnie kobiet, które są w  związkach  rozdzielonych, na przykład z marynarzem.

Bezpośrednią przyczyną zachorowania na chorobę pięciu objawów jest niezaspokojenie potrzeb seksualnych…Temperament partnerów – jeżeli kobieta potrzebuje współżyć kilka razy w tygodniu, a jej partner nie ma takich potrzeb, rośnie zagrożenie wystąpienia zespołu Kehrera.(…)- Brak orgazmów – niesatysfakcjonujące współżycie lub lekceważenie potrzeb kobiety nie dają jej możliwości rozładowania napięcia narastającego podczas zbliżenia.- Nieobecność partnera – długa rozłąka z partnerem, co jest udziałem partnerek zawodowych kierowców, żołnierzy czy marynarzy, to kolejna przyczyna rozwoju wdowiej choroby.- Relacje miedzy partnerami – konflikty emocjonalne między partnerami często przekładają się na brak współżycia . Ale równie istotna może być nieumiejętność wyrażania swoich potrzeb emocjonalnych i seksualnych. Kobiety często oczekują, że mężczyzna sam się domyśli, jakie potrzeby, jakie pieszczoty ją zadowolą. Najczęściej jednak tak się nie dzieje, przez co kobieta nie jest zaspokojona….

 

 

Jednak to takie podręcznikowe stwierdzenia.

To też nie jest tak, że jakoś to się ułoży jak wróci. Wbrew pozorom, tu czas nie zawsze działa na naszą korzyść. To, że jesteśmy osobno( gdy mamy jakieś problemy) wcale sie nie przyczyni do tego, że po powrocie rzucimy się na siebie i będzie jak w dirty dancing. Dbanie o swoją seksualność jest ważne dla takiego związku. Bo może sie okazać z czasem, że tak sie oddaliliśmy, że nawet seksu nam się nie chce.  I wtedy faktycznie możemy wytrzymać – długo. Tylko czy to jest jeszcze związek? Czy o to chodzi, aby wytrzymać bez seksu, aby przetrwać jakoś czas gdy go nie ma( w każdej dziedzinie życia ) ? Czy może raczej o to, aby zwyczajnie ŻYĆ NORMALNIE. Przecież to nie żadna kara ta rozłąka. To nasz sposób na życie. I seks też jest jego elementem.

3 tygodni u mężczyzn czy 2 miesiące u kobiet  – to takie bardzo ogólne bajki dla ludzi którzy nie są rozdzielani. Wiemy, że można długo wytrzymać jeśli tylko się chce i jest powód. A powodem jest miłość, która jeśli  się zagubi, to pewnie przyjdzie moment, że zamiast zaspokajaniu potrzeb seksualnych poprzez wibratory, czy klasyczną masturbację, użyjemy do tego osób trzecich. Gdyż zwyczajnie będziemy poszukiwać emocji, uczuć.

Seks jest pięknym dopełnieniem związku, z  niego powstają nasze dzieci. Ale to nie znaczy, że jakoś się temat ułoży. Tłumienie potrzeb nie jest najlepszym rozwiązaniem- w żadnej dziedzinie życia . Może się skończyć dla nas jeszcze gorzej. Jasne, że każdy ma swoje przekonania ( to trzeba szanować) ale nie ma co się wstydzić siebie przed sobą. Jeśli będzie nam właśnie ze sobą dobrze i będziemy wyluzowane, to na pewno przełoży się to na naszą sytuacja w łóżku z marynarzem. I wcale nie trzeba iść do seks shopu jeśli sie wstydzimy. Można wiele pomocnych gadżetów zamówić przez internet, albo skupić się na wersji klasycznej. Oczywiście wracając do przekonań ( gdy nie akceptujemy wibratorów, czy tego typu zabaw) warto pamiętać, że zostają nam rozmowy  i myśli erotyczne. Można wysłać maile pełne namiętności – to wszystko wpływa na to jak będzie wyglądał ten czas  bez seksu. Daje motywację do wytrwania, i oczywiście ciekawą perspektywę powrotu.

Problemem  mogą być mężczyźni,  bo nie zawsze akceptują fakt, że ich kobieta potrafi sama sprostać wyzwaniu. Tak jak mężczyźni na statkach zaspokajają swoje potrzeby, mówią o tym otwarcie między sobą, a nawet wymieniają sie filmami erotycznymi, to jest ok? Kobieta też niech korzysta ze swojej seksualności. Oczywiście wcale to nie oznacza, że ma co drugi dzien zmieniać wibratory i oglądać porno. Po prostu nie zapominać o tej sferze i sprawić sobie przyjemność od czasu do czasu. Endorfiny, luz swoboda, orgazm –  na pewno umili kolejne dni, tygodnie ” czekania” i  da jakąś  przyjemność.

 

 

Można sie  zajechać i wytrzymać bez seksu, nawet i 6 miesięcy. Tylko po co się katować? Tak żyjemy, takie mamy życie, warto szukać rozwiązań i rozmawiać o tym miedzy sobą. To  nie jest coś co trzeba ukrywać.To element naszego wspólnego życia.

Która z Was ostatnio mówiła/ pisała w mailu, czy na komunikatorach coś erotycznego/zboczonego do swojego marynarza? Przecież nas dzielą setki tysiące mil i kilometrów. Nie możemy sie dotknąć, ale możemy na siebie działać. To dlaczego tak często nasze rozmowy sprowadzamy do wymiany informacji,  o tym co na morzu i o tym -) co na lądzie?

Bez seksu można wytrzymać tyle ile trzeba. I szczerze, to te medyczne teorie są takie mało konkretne. Bo i owszem, pewnie nasz organizm jakoś tam reaguje. Ale wszystko można przetrzymać. Pytanie jest takie: Ile my potrafimy wytrzymać bez siebie? Bo seks zawsze można zastąpić czymś innym. Gorzej, gdy jesteśmy obok siebie, a na tym seksie wcale nam tak nie zależy….

 


Najbardziej dziwacznym ze wszystkich zboczeń seksualnych jest zachowanie wstrzemięźliwości.

Remy de Gourmont

Podobał Ci się post?

Komentarze (2)

  • No 168 dni, bez męża , wibratora i innych udogodnień. Dałam radę i nawet nie poczułam, jak dzieci sa małe to serio myślenie jest inne. Dużo rzeczy trzeba sobie w głowie ułożyć i idzie przeżyć,ale zdrowe to to nie jest. Takie życie…. daje radę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *