Blog

CO MYŚLĘ O MOIM MARYNARZU GDY JEST NA KONTRAKCIE?

Autor: Styczeń 16, 2018 Komentarz (1)

Z racji, że panowie naprawdę napisali bardzo pięknie o nas  – kobietach. To przyszła pora na rewanż ( choć oczywiście druga części tego co myślą marynarze – też będzie ).

TUTAJ MOŻESZ ZOBACZYĆ

Zostając na lądzie, możemy sobie co najwyżej ten jego świat wyobrażać. Czasem mamy jakieś rozeznanie po wizytach na statkach, czy też po przepłynięciu jakieś wspólnej trasy. Ale to dalej tylko fragment. To nie takie łatwe, żyć na dwa światy,  i jeszcze robić to w sposób naturalny, ze świadomością , że oni tam:

Bez rodziny, bez przestrzeni, ciągle w tej puszce, bez wolnych dni, bez dzieci i niedzielnego wyjścia na rower…
Na morzu, w trasie, w porcie, w pracy, wśród kolegów i wrogów..zawsze z jedną myślą: DOM

Nie zawsze wszystko da się powiedzieć, nie zawsze jest czas albo okazja….No to w takim razie niespodzianka – od kobiet dla ich marynarzy. Bo ważne jest aby siebie wzajemnie doceniać, swoją pracę i zaangażowanie w rodzinę.

I w ramach akcji  na FB ( ale cały czas można wysyłać – info na końcu wpisu) pojawiły się właśnie takie wypowiedzi :co-myl


CO MYŚLI KOBIETA O SWOIM MARYNARZU GDY ON JEST NA KONTRAKCIE?




Kilka słów do mojego męża 🙂 Adama Skowrońskiego.

Adaś Ty wiesz jak bardzo Cię kocham i jak wdzięczna jestem za to co dla nas robisz…
Z każdym kontraktem widzę, że coraz ciężej Ci wyjeżdżać, tęsknisz coraz bardziej… My zresztą też. Choć lubisz swoją pracę, to w dzień swojego wyjazdu nienawidzisz jej…
Dziękuję Ci za to jak o nas dbasz, nawet będąc na statku, za to, że nie zostaję z problemami sama. Ty potrafisz stanąć na głowie, żeby mi pomóc. Dla Ciebie nie ma rzeczy niemożliwych.
Marynarze są wdzięczni swoim kobietom za to, że mają do kogo wracać, ja wdzięczna jestem Tobie za to, że mam za kim tęsknić…
Gdy wracasz to w domu jest święto 🙂 Dajesz nam odczuć, że jesteśmy najważniejsi, jesteś z nami na 100 %. Idealny mąż, tata, przyjaciel i złota rączka, która potrafi zrobić i naprawić wszystko- szkoda, że tych złotych rąk nie zostawisz jak wyjeżdżasz 😉
Dziękuję Ci za to, że przy Tobie mogę mieć też swoją przestrzeń, za to, że nigdy we mnie nie wątpisz, wspierasz, wyciągasz z dołów i dajesz kopy do działania.
Jesteś najważniejszym facetem w moim życiu. Kocham Cię <3
Pozdrawiam
Monika Skowrońska


Jest coś za co chciałabym opieprzyć mojego M. On dobrze o tym wie. Pracujemy nad tym, ale jeszcze zdarza się mojemu M (Marcin Wojszwiłło) o tym zapominać. Jest to brak empatii …doskonale rozumiem jak ciężką pracę wykonuje na statku, ale ja też na lądzie będąc sama nie mam lżej. Są też momenty za które muszę podziękować Mojemu M. Np to jaki jest dla mnie dobry, jak mnie mobilizuje do różnych rzeczy…, jak cieszy się razem ze mną z moich i naszych małych i większych sukcesów. Za
To że zawsze możemy na siebie liczyć i tworzymy zgrany zespół. Bywa momentami ciężko, jednak nie zamieniłabym jego na nikogo innego. Czekamy teraz oboje na powrót jeszcze tylko 12 dni /Monika Gatarczyk /


Chciałabym podziękować mojemu mężowi Jakubowi Jankowskiemu za to, że jest moim najwierniejszym przyjacielem. Choć czesto z daleka to jednak zawsze mnie wspiera i mi pomaga. Trwa przy mnie, choć czasem potrafię go wkurzyć:) Kochanie chciałabym abyś wiedział, że jesteś dla mnie wzorem do naśladowania i że jestem z Ciebie bardzo dumna. Bardzo Ci dziękuję za Twoją miłość i ogromne poświęcenie bo wiem że wszystko co robisz, robisz to dla nas. Dziękuję za to że JESTEŚ. Kocham Cię!!!Magdalena


Chciałabym podziękować mojemu Robertowi za to, że zawsze wspiera mnie na odległość. Zwykle nie chcę mu zaprzątać głowy swoimi problemami kiedy jest w rejsie, ale on mimo to zawsze wyczuwa kiedy coś jest nie tak, okazuje wsparcie, zapewnia, że mogę mu się wygadać i nawet przez komunikator wysłucha i pomoże. I dziękuję za cierpliwość, wyrozumiałość i czekanie na mnie kiedy ja jestem na morzu…  dwie osoby pływające to niełatwy orzech do zgryzienia, ale on znosi to wszystko – wraca i czeka. Już za miesiąc wypływa i chcę żeby pamiętał, że czekam tu na niego. Nie rozdzielą nas żadne kilometry i ze swoim wsparciem, nawet tym „wirtualnym” wszystko możemy przeczekać i wytrzymać . Kiedy jesteś w rejsie zawsze dużo o tobie myślę. W ogóle ciągle o tobie myślę! Wyobrażam sobie jakby to było, gdybyś był teraz obok, co byśmy robili, co byś powiedział. Czy spodobałaby ci się restauracja, w której byłam z koleżankami? Co byś mi doradził? Czy spodobałaby ci sie komedia, która oglądam, czy śmiał byś sie w tym samym momencie co ja… Zwykle na początku rejsu łapie sie na tym, ze wyciągam telefon i mam ochotę zadzwonić do ciebie i opowiedzieć jak mi minął dzień, ale szybko przypominam sobie, ze nie mogę tego zrobić. To ciężkie chwile, kiedy tęskni sie za ukochanym, ale nie zamieniłabym tego życia na żadne inne i czekam na więcej powrotów i wspaniałych chwil. Dla nich warto czekać, nieważne ile… Doceniam tez to jak bardzo mi pomagasz, kiedy wracasz. Gotujesz, sprzątasz… wiesz, ze biegam między pracą i uczelnią, wypływam, zaraz wracam i muszę się uczyć, a ty pomagasz mi w tym wszystkim i w domu, kiedy tygodniami nie mam czasu nic ugotować. Troszczysz się zawsze i robisz dla nas tak dużo, że aż ciężko opisać to wszystko w tym jednym wpisie. Najważniejsze żebyś wiedział, że ja wiem, jak dużo dla mnie robisz. I że dziękuję ci za to i czekam tu na ciebie zawsze. Buziaki kochanie i powodzenia w rejsie! Trzymam kciuki i wiem, że wszystko będzie dobrze ❤️ K.


Kochanie, chciałabym ci powiedzieć, że jestem bardzo dumna z ciebie. z twoich sukcesów. Osiągnąłeś naprawdę dużo. Przeżywam każdy twój kryzys i każdą niebezpieczną sytuację. Mimo , że mówię, że jest ok i spoko – to tak naprawdę, martwię się. Smutno mi, że tęsknisz za rodziną, że nie widzisz dzieci tak często jak byś chciał. Wiem, że też to przeżywasz. Ale też wiem, że cieszysz się z każdego sukcesu w pracy i z każdego miesiąca bliżej nas. Doceniam wszystko co robisz dla rodziny. Mogę tak czekać na ciebie cały czas – nie martw się tym.

Marta Kamińska


Kocham cię i tęsknie zawsze jak wyjeżdżasz. Wiem , że masz ciężką pracę, a rozłąka z rodziną boli. Dlatego staram się robić wszystko aby złagodzić twoje tęsknoty i abyś miał normalny dom gdy wracasz. Kocham cię i chcę z tobą być zawsze. Ale jednak muszę ochrzanić cię za to, że nie do końca rozumiesz to, że ja nie jestem tu na urlopie i potrzebuję swojej pracy swojej przestrzeni. Trudno mi to zorganizować przy dzieciach. Wpieraj mnie tak jak ciebie a zajdziemy daleko

Kamila do Roberta


Ty mój wariacie. Z tobą zawsze i na koniec świata. jeśli nic nie popsujemy to wiem, że będziemy najszczelniejsi na świecie. Jesteś moim przyjacielem, bratnią duszą, uwielbiam być z tobą. Uwielbiam rozmawiać z tobą przez tel. A nawet uwielbiam maile. I morze też uwielbiam. I gdy opowiadasz mi o pracy – to też uwielbiam. Kocham cię i za tobą i dla ciebie wszędzie!!!!

Kasia Jakubowska południe PL


 Co mogę napisać o swoim Marynarzu. A mogę sporo. To cudowny człowiek, kocha , opiekuje się, pomaga, docenia. Jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Doceniam jego pracę, poświęcenie. Gdy opuszcza rodzinę, to też mi źle i trudno rozpocząć te kolejne 4 miesiące osobno. Jednak nie zawsze tak było. To, że jesteśmy tu i teraz to efekt naszej pracy po tym co nas spotkało. To długa historia, ale pogubiliśmy się w życiu. On …w końcu znalazł sobie kogoś, ja się o tym dowiedziałam i też zamiast coś zrobić znalazłam kogoś. Żyliśmy w kłamstwie a jak przyjeżdżał do domu, to udawaliśmy, że jest ok. Czas płynął, kontrakty leciały i mieliśmy się rozwieść. Jednak wtedy on postanowił, że tak tego nie zostawi. Zrobił naprawdę wiele. Zawalczyliśmy o siebie. I tak już 20 lat jesteśmy razem. Kochamy się jeszcze bardziej. Dlatego dziękuję mu za to, że nie zrezygnował z naszego związku, że mimo odległości każdego dnia dba o mnie a ja o niego. Warto czasem powalczyć.

Natalia Anonimowo


Ja chciałabym aby wiedział, że zawsze mu kibicuję, zawsze czekam i ciesze się gdy on się cieszy. Nie wiedziałam na co się piszę. Wszystkiego się uczę już od 12 lat. Ale wiem, że każdy rok czyni nas mocniejszymi.  Dziękuję za wsparcie ale i za krytykę, która też daje kopa do zmian siebie na lepsze. Doceniam każdy dzień jego na morzu bo wiem , że łatwe to nie jest. Znam już każdą miną, nawet wyczuwam humor przez telefon…Dziękuję, doceniam kocham i czekam. Ty wiesz, że z tobą to na koniec świata – love you.

Kasia Wajs www.zonamarynarza.pl


Z akcją ruszymy drugi raz w lutym. Jeśli chcecie coś napisać czy to swoje pani tak jak tu było Czy swojemu marynarzowi tak jak w tym wpisie – to śmiało wysyłajcie na maila info@zonamarynarza.pl w temacie wpisując Podziękowania. 

nic-mi-to-nie-przeszkadza-ze-na-ciebie-poczekam-skoro-wiem-ze-przyjdziesz_-a-camus

Podobał Ci się post?

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *