MENU

10 komentarzy Inne, Kobieta, Magazyn, Na poważnie, Uncategorized

CZEGO PRAGNIE MARYNARZOWA?

untitled-design-5

To, czego pragnie marynarzowa ?


Dobrego samochodu, pieniędzy, wycieczek, kosmetyczki co drugi dzień, nowych ciuchów, drogich kosmetyków?

A może, to w ogóle nie ta tematyka? Pragnienia przecież kojarzą sie z seksem.

To, może pragnie: kochanka, skąpych strojów, wymyślnych pozycji, maski na twarzy czy kajdanek, albo  pragnie dominować? Tak, na pewno chodzi o wolność seksualną!

Można by się zacząć zastanawiać, czemu zawsze w pierwszych skojarzeniach są sex i pieniądze?

Na co tu się zdecydować?

Dobra, czas już zdradzić te pragnienia marynarzowej. Może w końcu przestaną się inni domyślać. Czas dać ludziom na tacy to, co kręci kobiety marynarzy. To czego tak naprawdę pragną. Może w życiu zrobi sie łatwiej i nie będzie niedomówień?

Trudno czas ujawnić tajemnicę, tak mocno skrywaną. Oto i te słynne pragnienia kobiety, która sama łapie codzienność, a jej największe wsparcie jest tak daleko:


 

Przede wszystkim swojego marynarza. Dlatego czeka i tęskni.

Powrotów, i tej wielkiej radości z nimi związanej.

Mówić jak najmniej: nie martw się, tata niedługo wróci. img_4495

Gdy jest matką, to pragnie: przespanej nocy i chwili dla siebie.

Wspólnej kawy z marynarzem.

Przytulenia.

Zwykłej rozmowy z fajnym człowiekiem.

Wspólnego snu, a nie ciągle pustego łóżka.

Namiętności od swojego marynarza.

W pełni rodzinnej niedzieli.

Skarpet walających się po podłodze.

Dwóch kieliszków wina na stole.

Opieprzu, za smród od lakieru do paznokci.

Randki na mieście.

Kłótni w realu.

Nie oglądania spakowanej walizki.

luggage-1081872_1920

 

Możliwości wyjścia na wieczorny spacer( gdy ma małe dzieci to nierealne ).

Sms’a w ciągu dnia,  typu : Co tam u ciebie kochanie, będę o 5 .

Śniadania do łóżka.

Tego, by ktoś za nią ogarnął pranie.

Ligi Mistrzów w telewizji.

Dobrego połączenia ze światem ( internet na każdym statku!!!!!!!)

Powiedzieć : kochanie idź wyrzuć śmieci, albo idziemy do kina?

Nowej bielizny na powrót marynarza.

Pomocnej babci, siostry, niani itp.

Butelki dobrego wina 🙂

Przestrzeni do wykonywania swojej pracy, bądź realizowania pasji.

…..

I oczywiście nowej pary butów

🙂

 

 

 

A tak naprawdę wiadomo, że każda zona marynarza 😉 😉 : 

img_5250

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

10 Responses to CZEGO PRAGNIE MARYNARZOWA?

  1. Marynarz pisze:

    Ja yebie kto pisze takie bzdety?! Chyba naprawdę Wam odpie**dala samym.

    Pozdrawiam
    M.

  2. Prawdziwa pisze:

    Piszesz ciagle o tej bieliźnie i jak sie przygotować na jego powrót, tak jakbyśmy były towarem który czeka i ma zaspokoić M po powrocie, znam dużo Zon, które ciagle chudną, ćwiczą, kupują ta bieliznę tylko dla niego, a w podtekście zeby czasem sobie tam kogoś nie przygarnął do marynarskiej koi, troche szacunku do siebie

    • Kasia pisze:

      Przecież tu chodzi o symbol. O to, że cały czas jest przyciąganie. To zwyczajnie tęsknota za tym żeby być razem blisko. Nie ma tu żadnego podtekstu o marynarskiej koi. Po prostu kobieta też czeka na swojego marynarza i chce być przy nim blisko.

      Mam do siebie ogromy szacunek 🙂 I nie widzę niczego złego w ładnej bieliźnie 🙂

      • Iza pisze:

        To prawda o związek trzeba dbać i pielęgnować nasze uczucia to jest w tym związku piękne jak wraca a ty czujesz jakby to była pierwsza randka i chcesz wyglądać jak najlepiej przecież niewidzial nas pare miesięcy to oczywiste ze dbamy o siebie i nie z tego powodu co napisała koleżanka żeby nie przygarną innej do koi bzdura

      • janusz pisze:

        45 lat na morzu,37 lat w zwiazku,wszystko to co piszesz bardzo ladnie wyglada,ale w zyciu niestety jest troche inaczej,oczywiscie jak kazda kobieta(zona plywajacego)ma jakies marzenia,ale to co piszesz to jak dla mnie jest lekkim zawyzeniem swoich marzen,porozmawiaj z zonami,ktorych mezowie maja b.dlugi staz plywania,co sie dzieje w domu po ich powrocie,a zwlaszcza po 6-9 miesiecznej nieobecnosci,sa tylko zawalidroga i przewrotu w domu,wiem to sam po sobie,nie mniej serdecznie pozdrawiam

    • Dana pisze:

      Chwila! To ja czekam, aż môj mąż wrôci i zaspokoi MNIE!!!

  3. Tosia pisze:

    Ja to Kocham ❤ I uwielbiem tesknic i marzyc bo wiem ze nadejdzie ten super dzien i tak wytęskniony mrzczyzna spełni moje wszystke pragnienia …..to jest bardzo bajkowe uczucie ….Bajkowe jak spełnienie ,czary ,wróżki .Kocham i nigdy bym nie zamieniła sie na stacjonarny związek ….jest za swykly codzienny i szary….

    • Kasia pisze:

      brawo 🙂

    • Malgorzata pisze:

      Tak z innej beczki i absolutnie nie krytykując poprzedniczki – czy pisząc, że „stacjonarny związek… jest za zwykły codzienny szary” – nie myśli się w stereotypowy sposób o innych? Walczy się ze stereotypami na temat związków marynarskich, a powiela inne, nie dotyczące marynarzy? Myślę, ze wiele stacjonarnych par nie określiłoby tak swojej relacji:)

      • Kasia pisze:

        Tak. Przyznaje ci racje. Absolutnie stacjonarne nie są zwykle i szare. Mała skucha ale do wybaczenia. Stacjonarne są zupełnie inne. Oni po prostu czasem nie doceniają tego co mają ale są cudne – bo są razem ze sobą. Mogą się wspierać itp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *