MENU

Listopad, 2016
Archiwum

10462690_751696904886597_4648753344244892736_n

14641

GDYBYM NIE BYŁA Z MARYNARZEM

Kobieta, Magazyn, Na wesoło, Rodzinnie

Listopad 27, 2016

Ten wpis popełniam bardzo egoistycznie. Noworodek w domu jednak przewraca życie do góry nogami. Swoją drogą nie wiem czemu wyobrażałam sobie czas niczym z wakacji all inclusive, skoro już mam jedno dziecko. Wiadomo, że ten slodki uśmiech wart jest każdej nieprzespanej nocy. Jednak mniejsza z tym. Czemu egoistycznie? Bo muszę nabrać energii. Dlatego dziś dla wszystkich smutasów i tych nie wyspanych. Doładujmy się i bez marudzenia proszę. 

Każda z nas czasem mam dość i właśnie wtedy zastanawia się co by było gdyby…Oczywiście sensu to nie ma najmniejszego, bo nigdy się nie dowiemy. A w momentach kryzysowych, zwyczajnie idealizujemy to czego nie mamy. Związki stacjonarne są cudowne i potrafią trwać całe życie. Jednak nie są nasze. Przecież, te na odległość też potrafią stworzyć więź między ludźmi. I trwać i trwać. Nie ma co się fiksować i traktować ich jako – gorszej kategorii. Tak  przecież nie jest. Do sierot życiowych nam daleko. A to, że nas doświadcza wiele dziwnych sytuacji, to chyba dobrze?

Jednak gdyby depresja spowodowana nie posiadniem partnera stacjonarnego pogłębiała się, warto wtedy sobie odpowiedzieć na to pytanie. Przecież ono wisi nad nami całe życie niczym fatum i atakuje zawsze gdy zaliczamy jakieś potknięcie.


GDYBYM NIE BYŁA Z MARYNARZEM TO:


Moja dupa by tak szybko ” nie stwardniała” życiowo.

 

Nie opanowałabym sztuki robienia wszystkiego równocześnie.

 

Nie miałabym zainstalowanych w komórce wszystkich możliwych komunikatorów i aplikacji do rozmów z nim.

 

Może byłabym szczuplejsza i bardziej wysportowana, bo miałabym czas latać wieczorami na siłownie.

(więcej…)

Czytaj dalej

Robimy wspólną paczkę

2882

SZLACHETNA PACZKA 2016 – POMAGAMY PANI MALWINIE I JEJ DZIECIOM

Magazyn, Na poważnie, Rodzinnie, Spotkania i nasze działania

Listopad 19, 2016

Marynarki i Marynarze, wielkimi krokami zbliżają się święta. Bardzo bym chciała abyśmy zrobili coś dobrego. Wszyscy zapewne znacie akcję Szlachetna Paczka. Jest to naprawdę wyjątkowy projekt dzięki któremu możemy pomóc konkretnej rodzinie, która naprawdę tej pomocy potrzebuje. Możemy sprawić, że ich święta będą piękniejsze i pełne miłości. W zeszłym roku robiliśmy paczkę dla Pani Edyty i jej synów – Zajrzyjcie Tutaj – Dzięki Wam ich święta były wyjątkowe. Dwa lata temu również pokazaliście wielkie serce obdarowując Panią Natalię i jej dzieci – Zajrzyjcie Tutaj .

Tak jak w poprzednich latach wybrałam samotną mamę. Wierzę, że to właśnie samotnym mamom należy się pomoc od nas. To one łapią tą codzienność – najczęściej bardzo trudną – w pojedynkę.

Wierzę, że jak w poprzednich latach mogę na Was liczyć i wspólnie osiągniemy cel. Samemu trudno zebrać tyle rzeczy ale wspólnym siłami  na pewno damy radę. Stworzymy kolejną  wielką Szlachetną  Morską Paczkę.

ORGANIZACJA 

  • Możecie jak w poprzednich latach wysyłać mi rzeczy pocztą, kurierem. Możecie też dostarczać osobiście. Możemy też spotkać się gdzieś na mieście. Wszystko zależy od Was.
  • Takie rzeczy jak art. szkolne, chemia spożywka mogą iść w dużych ilościach. Jednak jeśli zdecydujecie się na inne rzeczy takie jak ręcznik, ubrania i inne rzeczy  z listy (stół ja kupuję)  to napiszcie do mnie wcześniej abyście się nie zdublowali.

Kontakt do mnie : imagine.info@wp.pl info@zonamrynarza.pl  wysyłajcie też wiadomości na fb oraz dzwońcie 609092975 

 Pamiętajcie aby do darów od Was dołączyć kartkę  dla Pani  Malwiny i jej dzieci z życzeniami na święta. Dzięki temu będzie wiedziała od jak wielu osób otrzymała wsparcie.Wszystkie wspólnie potem jej dostarczę razem z paczką. Wiem, że będzie jej bardzo miło jak zobaczy ile osób się zaangażowało.

Finał jest 10-11 grudnia. Ja zbieram do 8-9 maksymalnie tak abyśmy zdążyli wszystko popakować i zapakować.

Pamiętajcie, że rzeczy powinny być nowe. Jeżeli chcemy dostarczyć używane nie ma problemu jednak muszą być w naprawdę bardzo dobrym stanie( dotyczy to głównie ubrań) 

 

OPIS RODZINY. 

Pani Malwina (28 l.) samotnie wychowuje dwoje dzieci: Wiktorię (12 l.) i Mikołaja(10 l.)

REGION – KARTUZY

Pani Malwina odeszła od męża narkomana, który, burzył spokój rodziny, poprzez częste awantury, kłótnie itp. Jest w trakcie sprawy rozwodowej. Teraz samotnie wychowuje dwoje dzieci. Z uwagi na samodzielne prowadzenie domu i opiekę nad dziećmi, pracuje na cały etat aby opłacić czynsz. Kobieta musiała wyprowadzić się z dziećmi od męża, dlatego ma niewystarczające środki finansowe. Brakuje jej na wszystko, musi liczyć się z każdym groszem. Mąż nie pomaga, uchyla się od płacenia alimentów, które przyznał sąd na czas trwania rozwodu. Sprawa jest u komornika. Męża nie interesują dzieci, sporadycznie kontaktuje się z nimi przez telefon.  Rodzina utrzymuje się z pensji pani Malwiny (1400 zł) oraz zasiłków i świadczeń (łącznie 1634 zł). Po odliczeniu kosztów utrzymania (1610 zł) dochód na osobę wynosi 474 zł. (więcej…)

Czytaj dalej

42149567 - beautiful woman on car backseat seduces driver. fashion and sensual

4193

SIŁA PRZYCIĄGANIA.

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Sex

Listopad 17, 2016

Poznajemy wielu ludzi w swoim życiu ale tylko z nielicznymi odczuwamy więź, a z wyjątkowymi – olbrzymią siłę przyciągania. Przyciągania różnego, od mentalnego do fizycznego. Tak zapewne wybieramy swoich partnerów. Chemia między ludźmi może zdziałać cuda i zamienić się w silną przyjaźń, dalej miłość albo też pozostać na etapie pożądania. I tak zaczyna się każdy związek. Starzy szaleją niczym nastolatkowie, motyle w brzuchu, nieustanne myślenie o sobie, chęć przebywania i właśnie to  niebywałe pożądanie. To jest wow. Te uczucia dają nam power do działania, wyrzucają z nas masę endorfin.

I tak leci czas, pojawia się ślub(bądź związek partnerski), wspólne mieszkanie, dalej dzieci. Nie, wcale nie chodzi o to, że to jest rutyna, zwyczajnie mija czas. A nasza siła wzajemnego przyciągania staje się mniejsza albo zapomniana. Już nie fantazjujemy o sobie, nie szukamy wolnej chwili na wspólną randkę, albo zdarza się to o wiele rzadziej i z mniejszym zaangażowaniem. Po prostu, nasza obecność jest naturalna. Trudniej też dostrzec seksapil w drugiej osobie i czuć tak mocno jak kiedyś tę namiętność. I to raczej naturalny proces. Zostaje nam przecież baza, czyli zaufanie, miłość, przyjaźń inny bardziej zaawansowany stan związku. Oczywiście, to sinusoida i cały ten stan może wrócić niczym bumerang .W związku z marynarzem, czy w innych związkach na odległość, te rozstania stają się takim alarmem dla ludzi. Fakt przebywania osobno, pozwala trochę rozniecać co jakiś czas ten ogień. Powoduje, że bardzo mocno chcemy być ze sobą mimo odległości, że siebie pragniemy i swojej obecność. To jest ogromna zaleta. Jednak nie jest to pewniak . Zwyczajnie nie zawsze działa, nie zawsze wystarcza. Życie wodzi nas na pokuszenie, albo sami sobie to robimy.

bez-tytulu-9 (więcej…)

Czytaj dalej

love-respect

6411

KOBIETO, CO TY MASZ DO ROBOTY? CZYLI GORSZA STRONA MARYNARZA.

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie

Listopad 8, 2016

Kobiety są teraz w fazie rozkwitu . Jeszcze kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu naturalnym podziałem było, że kobieta musi dbać o dom, gotować, rodzić i wychowywać dzieci. A mężczyzna pracować, zarabiać i  jako ojciec być raczej surowym autorytetem. W przypadku par pływających ten podział był tak oczywisty, że aż raził w oczy. Przecież marynarz wypływał, a kobieta zajmowała się wszystkim Przypływał i … No własnie, bywało rożnie. Ale lat temu kilkanaście, nawet samo spożywanie na statkach alkoholu było naturalne. Marynarze zarabiali sporą kasę jak na polskie warunki.  Często ten styl życia, w świecie  z dolarami, kształtował jego pozycje w domu. Lata mijały, marynarze już nie koniecznie zarabiali  tzw. kasę. Polska się zmieniła, jest bardziej zachodnia, a kobiety zaczęły się rozwijać. Mimo pływającego stylu życia, coraz więcej chce pracować albo szuka alternatyw dla siebie aby zwyczajnie działać.

Niestety dziś o tym , że te  złe naleciałości, przekonania o wyższości – psują nasze związki…

Marynarze pracują w ciężkich warunkach psychicznych jak i fizycznych.  Przebywają głównie w męskim  towarzystwie,  zamknięci w swoich puszkach. Tam jest inny świat, inny język, często chamstwo i twarde zasady. I  tak musi  być, bo tego też wymaga praca. Nikt nie będzie się ciamkał, bo długo na morzu nie przetrwa. Problem w tym, że jeśli mężczyzna ma pewne cechy charakteru, które są brutalne, tam mogą się wyostrzyć.  To od marynarzy zależy czy wracając do  domu, potrafią współżyć z ludźmi z tego naszego lądowego świata.

img_3076img_3060 (więcej…)

Czytaj dalej

43150889 - young woman with marine sailor manicure holding glass of orange juice, summer nail art beauty and drink concept

5591

FAJNA JESTEM

Kobieta, Magazyn, Na wesoło

Listopad 3, 2016

 

 

 

Staramy się być fajne. Jako kobiety chcemy spełniać oczekiwania innych: marynarza, mamy, koleżanek, towarzystwa, stereotypów, sąsiadów. Co inni powiedzą. Często wiemy co mówią, ba nawet zdajemy  sobie sprawę z tego co mogą o nas myśleć, i za wszelka cenę staramy się podpasować do jakiegoś kanonu.  Który to niby powinien nas obwiązywać.

To istne szaleństwo. Przecież jest tak, że jak nie mamy dzieci to jesteśmy złe, bo facet w morzu a my kariera albo lenistwo. Gdy mamy dziecko, to zaraz hasło czemu nie mamy dwójki, trójki bo skoro nas stać i nie musimy pracować to powinnyśmy tworzyć filmową rodzinę i być kopią matki polki. Jak już to mamy,to słyszymy, że się zatraciłyśmy i  się nie  rozwijamy – bo jest tak nam dobrze i nie che się nam pracować. Gdy pracujemy a dzieci chodzą do przedszkoli, żłobków i nie daj boże mają opiekunkę ( bo facet w morzu a zorganizować się trzeba) to jesteśmy karierowiczki i poświęcamy rodzinę. Gdy zbytnio dbamy o siebie, to łatka, że nie mamy na co kasy wydawać. Gdy wyglądamy jak śmierć, to wszystkim jest nas żal i jeszcze dołożą, że: jak to my tu flaki wyprówamy a on po świecie jeździ. Z kolejnej strony słyszymy, że nie mamy co gadać bo przecież u innych jest tak samo, bo mąż późno do domu wraca i czasami na weekendy wyjeżdża. Jednak zaraz potem słyszymy, że ja bym tak nie mogła. No i oczywiście, że szkoda tak poświęcać wszystko dla pieniędzy. (więcej…)

Czytaj dalej