MENU

5 komentarzy Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Sex

CZY NIE JESTEŚMY NAIWNI SĄDZĄC, ŻE WYSTARCZY ZAUFANIE?

13724823_1159203450802605_6187016671927010529_o

Czy nie jesteśmy naiwni sądząc, że wystarczy zaufanie? Jasne, że jesteśmy! Jeśli ktoś uważa, że owo zaufanie jest receptą na udany i perfekcyjny związek na odległość, to jest w błędzie.

Temat zaufania bardzo często pojawia się na tapecie w naszych związkach. Inaczej jest wśród par stacjonarnych. Przecież taka zwykła codzienność, mijanie się rano przy wyjściu do pracy, ustalanie grafiku dnia czy atrakcji na wspólny weekend, oddala od nich temat zaufania. Gdzieś tam sobie wisi ale z reguły wraca w krytycznych sytuacjach czy momentach zazdrości. Zaufanie, czyli konkretnie w omawianym temacie, wiara w to, że druga osoba nie zdradzi. Innymi słowy, zaufanie wśród par stacjonarnych nie jest tak gloryfikowane jak wśród par marynarskich czy w innych związkach  na odległość.

Naturalne jednak jest to, że gdy rozstajemy się na dłużej i żyjemy na dwóch rożnych końcach świata, musimy ten temat przywołać. Jest to przecież zupełnie inna sytuacja. Nie widzimy co robimy, nie możemy zadzwonić czy po całym dniu popatrzeć sobie w oczy. Automatycznie  sięgamy po zaufanie też gdy się żegnamy, i albo jesteśmy podejrzliwi, że coś gdzieś się dzieje, albo w pełni ufamy i oddalmy maksymalnie jak się da zazdrość, która gdzieś tam w nas siedzi. Przecież u każdego w końcu przychodzi taki moment, w którym zdaje sobie sprawę i kombinuje w tej swojej główce, czy tam aby na pewno wszystko jest ok? Oczywiście dotyczy to obu stron. I wcale nie chodzi tu o stereotyp związany z portem . Zwyczajnie obracamy się wśród rożnych ludzi, marynarze coraz częściej pracują z kobietami- to trochę jak w kropo. No i przychodzi ten moment zazdrości.

Jednak cofając się do celebrowania zaufania przy naszym stylu życia, warto zwrócić uwagę, że owa zazdrość powstaje gdy trochę nam ten mit bezgranicznego zaufania upada. Oczywiście jest ono najważniejsze, jednak nie tylko na nim  mamy opierać związek na odległość. To nie wystarczy. Jest  to zwyczajnie naiwne. Nie żyjemy w bajce.

img_6398

Jedną z fajniejszych sytuacji  życia z marynarzem jest fakt, że z pozoru ta smutna i beznadziejna tęsknota, pozwala nam systematycznie przypominać  sobie czy też potwierdzać, nasze wzajemne uczucia. Jeśli płaczemy przy pożegnaniu  i nie możemy się doczekać powrotu, to tylko udowadniamy,  że nasze uczucie trwa. Jest to naprawdę fantastyczne ale równocześnie jest to bardzo łagodne i budzi raczej delikatne i uczuciowe emocje. A może warto, czasem dopuścić do siebie odrobinę zazdrości o partnera, tak jak stacjonarni. Zazdrość – w minimalnym wydaniu, rozbudza w ludziach ciekawe emocje i też dostarcza dowodów na to, że nam zależy na sobie. Tu jednak dodatkowo dochodzi fakt, że rozbudza   jeszcze bardziej naszą seksualność. I absolutnie nie chodzi o to by się zdradzać czy flirtować z innymi. A raczej o to by czasem owo zaufanie w swoje głowie minimalnie zmniejszy i zdać sobie sprawę, że  nasza druga połowa może podobać się komuś innemu. To spowoduje, że zaczniemy bardziej się starć i zabiegać o siebie. Wszystko jednak z ogromnym umiarem i w granicach normy.

fajna-jestes

Samo zaufanie mimo, że jest podstawą tego typu relacji,  nie stworzy nam dobrego związku. Potrzebna jest jeszcze praca, nieustanna praca nad relacja. W każdym momencie powinniśmy pamiętać o dbaniu o siebie, o urozmaicaniu swojego życia erotycznego, o wspólnym czasie, o szacunku, o wprowadzaniu czasem zmian do naszej rutyny. Jeśli nie zagrają te wszystkie elementy, to po fakcie słowa: A ja ci tak ufałam, nic nie dadzą. Zaufanie jest bazą bez której na pewno nie stworzymy związku na odległość. Jednak trzeba też być realistą. Nie jesteśmy wyjątkowi i sam fakt, że mocno sobie ufamy nie zagwarantuje sukcesu. Na pewno przez ten styl życia jesteśmy tego bardziej świadomi. Bo trudno jest udawać gdy jest tyle powrotów czy rozstań. Jeśli coś przestaje się kleić -to widać . Chociażby gdy  zwyczajnie nie cieszymy się z powrót marynarza czy powrót z kontraktu do domu.

Życie na morzu to jednak zupełnie inny świat. Kieruje się swoim prawem. Ciężka praca bez możliwości odpoczynku w swoim domu, daje w kość. Tak samo życie cie kobiety na ladzie w pojedynkę, to zupełnie inna bajka niż razem. Codzienność staje często bardzo trudna i zwyczajnie wyczerpująca psychicznie, szczególnie gdy mamy dzieciaki. To cała masa obowiązków. Świadomość, że w sumie  żyjemy w 3 rożnych światach powinna nam towarzyszyć na co dzień, tak aby nie popłynąć i zawsze chcieć przebywać najbardziej w tym jednym – wspólnym świecie.

downloadf

Kasia


P.s szkic, główne zdjęcie Radosław Gardys –  utalentowany marynarz.

Reszta zdjęć i grafik na blogu mojego autorstwa albo pochodząca z legalnego źródła pobierania zdjęć 


 

5 Responses to CZY NIE JESTEŚMY NAIWNI SĄDZĄC, ŻE WYSTARCZY ZAUFANIE?

  1. szczęściara pisze:

    podziwiam. Ja nie zgodziłam s, by mąż pływał na pasażerach z powodu kobiet. Znam kobiety (znam siebie), jak taka się uprze, to facet i tak będzie jej. W końcu, jak uwiodłam swojego męża?;-)

  2. Ula pisze:

    Witam. Moj maz plywa z kobietami na statku sa ladne zgrabne do tego madre i znaja jezyki obce. Moze mezowi ufalam do czasu kiedy nie dowiedzialam sie ze sa tez na pokladzie kobiety ukryl to bo nie chcial abym byla zazdrosna. Czulam sie oklamana oszukana i teraz czuje sie naprawde zazdrosna. Wypelnia opinie pracownika a oni awansua nie wiem czy one awansuja dzieki ladnemu usmiechowi czy maja inne sposoby.

  3. ewa pisze:

    Samo zaufanie nie wystarczy, ale jest niezbędną podstawą do budowania związku. Ciągłe dbanie o siebie na wzajem, dawanie sobie oparcia, bycie dla siebie przyjacielem i kochankiem to wszystko i wiele więcej daje nam piękny związek, w którym jednak zaufanie musi być.
    Ciekawe jakby porównać związki stacjonarne i nie stacjonarne to gdzie była by większa ilość zdrad.
    Bo nie chodzi o to czy się widuje codziennie czy nie, chodzi o to jak się dba o siebie na wzajem i związek, aby podsycać stale uczucie i nie dać monotonii wkraść się do naszej miłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *