MENU

4 komentarze Inne, Porady prawne i finansowe

JAK NIE ODPŁYNĄĆ Z TORBAMI. CZĘŚĆ I – KUPNO SAMOCHODU PRZEZ MARYNARZA I JEGO RODZINĘ.

buick-1400243_1920

Poruszamy tu czasami różnego rodzaju zagadnienia prawne. Wiadomo nie od dziś, że jest cała masa tematów, które w przypadku rodzin marynarskich trzeba omówić konkretnie pod ich sytuacje życiową. Poza całą tematyką prawną realizowaną  przy współpracy z kancelarią Legal Marine, są jeszcze zagadnienia związane z finansami. Szczególnie ważne są dwa. Kupno mieszkania i kupno samochodu. Są to poważne zakupy na które przecież pracuje większość Polaków.

Podzielę to na dwie części. Pierwsza, to kupno auta. Druga, będzie w innym terminie- kupno mieszkania. Tutaj zapewne z problem realizacji kredytów hipotecznych zetknął się każdy zainteresowany tematem. I nie samo kupno jest w obu przypadkach problemem, bo to przecież przyjemność. Organizacja takich zakupów stanowi tu nie lada wyzwanie. Czas który szybko płynie na lądzie powoduje, że część takich działań, finalizacji transakcji czy samego jej załatwiania, spada na kobietę. A cały taki proces opiera się często na konsultacjach telefonicznych czy mailowych z marynarzem. Z samochodami jest trochę łatwiej niż z mieszkaniami. Mniej formalności. Co  nie znaczy, że nie popełniamy błędów, które są często wynikiem pośpiechu. A hasło ” Muszę to załatwić do końca za nim wypłynę”, nie raz słyszeliśmy we własnych domach. Marynarz i jego partnerka ciężko pracują.  Warto aby pieniądze były wydane rozważnie. Aby nie nadziać się na oszustów, którzy chociażby wykorzystają sytuację rozłąki, goniącego nas czasu, czy samego faktu bycia marynarzem,  do własnego wzbogacenia się.


Poprosiłam specjalistę, który na co dzień zajmuję się pomocą w kupnie samochodów nowych jak i używanych. Mam nadzieję, że te kilka pytań choć trochę pomoże Wam w podjęciu decyzji czy też rozwieje wasze wątpliwości.

  1. Twoimi klientami są też marynarze i ich rodziny. Powiedz z jakim problemami przy zakupie samochodu najczęściej się spotykają?

Marynarze, jako osoby które wiele czasu spędzają poza domem i ciężko pracują, zazwyczaj nie dysponują czasem, aby odwiedzać salony samochodowe i szczegółowo analizować ofertę. Ten brak czasu i brak dobrego kompetentnego doradcy po drugiej stronie to pierwszy krok do zakupu samochodu, który nie będzie spełniał ich oczekiwań.  Dopiero po chwili, kiedy emocje opadają lub samochód już zostanie odebrany, dochodzą do wniosku, że ten pośpiech okazał się złym doradcą. Warto bazować na rekomendacjach i rozmawiać z osobami znającym daną branżę (w tym przypadku motoryzacyjną), aby dokonać właściwego wyboru i nie dać się złapać na „super ofertę”.

  1. Czy łatwo jest oszukać marynarza? Co sprzedawcy wykorzystują przeciwko nim najczęściej? Brak czasu, pośpiech czy może coś zupełnie innego?

Żyjemy w czasach gdzie pośpiech towarzyszy nam na każdym kroku. Tu pojawia się furtka dla nieuczciwych partnerów w biznesie. Dotyczy to również motoryzacji. Marynarz zazwyczaj wracając do portu chce jak najwięcej czasu spędzić z rodziną. Nie dysponuje czasem na wertowanie gazet motoryzacyjnych, forów, a co dopiero sprawdzanie rzetelności sprzedawcy. Bardzo często decyduje się na zakup auta na podstawie zdjęć w internecie lub ogólnego wyobrażenia. Wielokrotnie opinie rodziny i bliskich determinują do zakupu samochodu, który w ogóle nie jest potrzebny. Osobiście uważam, że samochód podobnie jak garnitur, powinien idealnie leżeć.  W takiej sytuacji zarówno pośpiech jak i brak czasu nie będą sprzymierzeńcem. Warto wówczas porozmawiać z kimś, kto ma doświadczenie oraz wiedzę i na podstawie rozmowy przy dobrej kawie będzie w stanie dojrzeć faktyczne potrzeby, a następnie dobrać samochód „szyty na miarę”.

  1. Czy przy transakcjach tego typu żona albo partnerka może dokończyć taki zakup? Czy tak jak w przypadku kredytów hipotecznych, potrzebne jest pełnomocnictwo potwierdzone notarialnie?

To jest kwestia indywidualna dla każdego dealerstwa i warto ją omówić już na początku procesu zakupu. Jeżeli małżeństwo wspólnie kupuje auto i żonie zostanie jedynie odbiór samochodu pod nieobecność męża, to można w salonie sporządzić upoważnienie do odbioru, które większość salonów samochodowych będzie honorowało. Inaczej może wyglądać sytuacja, kiedy potrzebne będą podpisy na dokumentach typu umowa kredytu czy leasingu. Jednak wszystko są to procesy do obejścia.

  1. Na co według ciebie akurat marynarze powinni zwracać szczególną uwagę przy tego typu zakupach?

Branża motoryzacyjna bardzo mocno się rozwija na naszym rynku. Popyt zawsze powoduje pojawienie się podmiotów, które nie do końca chcą być partnerem w procesie nabycia samochodu. Zakup auta to nic innego jak relacja biznesowa, gdzie ktoś chce kupić, a ktoś inny chce sprzedać i musi tu być partnerstwo. Jednak coraz częściej pojawiają się pseudosalony czy instytucje, które wykorzystując niewiedzę żerują na klientach. Warto zwrócić uwagę na sprzedawców sprowadzających auta zza granicy i unikających płacenia podatku Vat i akcyzy. Konsekwencje mogą być nieprzyjemne. Temat ten jest szeroki i warto się zainteresować jak sprawdzić auto przed zakupem zarówno pod kątem technicznym, jak i pod kątem dokumentacji.

  1. Jakie są możliwe formy zakupu samochodu? Czy marynarzowi pozostaje tylko zakup auta za gotówkę?

Nic bardziej mylnego. Rynek się zmienia i standardy również. Pojawia się coraz więcej możliwości zakupu samochodu. Poza klasycznym zakupem za gotówkę coraz częściej decydujemy się na kredytowanie auta lub jego leasingowanie. Obie te formy uważam za najtańszą formę zakupu, tańszą nawet od zakupu gotówkowego. Trzeba to oczywiście mądrze zrobić i odpowiednio podejść do tematu. Coraz częściej pojawiają się formy leasingu dla osób fizycznych, a formą dominującą jest wynajem długoterminowy. Osobiście uważam to za rewelacyjną formę zakupu, gdzie użytkujemy auto płacąc niewielki czynsz miesięczny i po okresie np. 3 lat zostawiamy auto decydując się na kolejne. Zdarza się, że czynsz zawiera kompletny serwis auta (wymianę oleju, filtrów, hamulców, elementów zawieszenia itp.). Szczerze zachęcam do rozmowy na temat tej formy zakupu.

Rozmawiałam z Marcinem Szczerbickim

znawcą branży motoryzacyjnej,

który na co dzień pomaga w procesie zakupu samochodu.

 

Oczywiście możecie korzystać z doświadczenia Pana Marcina , który doskonale zna naszą grupę.

A powołując się na bloga czeka na Was pyszna kawa i profesjonalna pomoc.

SC1_0394

 

 Marcin Szczerbicki 

ms@car-selection.pl

604281416

 

 

 

Artykuł nie jest sponsorowany.

4 Responses to JAK NIE ODPŁYNĄĆ Z TORBAMI. CZĘŚĆ I – KUPNO SAMOCHODU PRZEZ MARYNARZA I JEGO RODZINĘ.

  1. simplyrent pisze:

    Takich informacji szukałem! Pozdrawiam

  2. ewa pisze:

    To nie prawda, że marynarze nie mają czasu, aby wybrać samochód. Obecnie internet jest wszędzie i można po pracy czy w domu dużo poczytac, a po powrocie do domu pojeździć po salonach. A jak ktoś nie ma na to czasu to potem niech się nie dziwi, ze auto nie spełnia oczekiwań. Nie słyszałam o nikim, kto by kupował auto na podstawie zdjęć w internecie.

  3. Joanna pisze:

    Dwa lata temu zmienialiśmy samochód.Przeanalizowałam kilka ofert leasingu oraz kredytów. Znajomy marynarz był bardzo zadowolony z leasingowania dwóch pod rząd samochodów.Pomyśłałam czemu nie?Czemu ZNOWU cos za gotówkę?
    Niestety im oferty były niekorzystne.Trzeba się po prostu bez emocji i nie ulegając pozorom i reklamie przyjrzeć ofercie.Zawsze jest w nich haczyk.Kupiłam samochód pod naszą rodzinę za gotówkę powielając markę /zadowolenie z poprzedniego auta oraz serwisu/ zmieniając typ.Uzgodniwszy w Mężem ,który zbyt wielkiej atencji do samochodu jako takiego nie ma;) „a jak ci się podoba jasne kup” .Kupiłam sama na kilka dni przed jego powrotem.Przez telefon uzgodniłam ze sprzedawcą co chcę .Oddzwonił za kwadrans ,ze ma taki samochód i ,ze ściągnie za kilka dni skądś tam.Ale kolor był nie do zaakceptowania;) znalazł „mój” kolor. W poniedziałek zadatkowałam .W środę auto stało u sprzedawcy .W czwartek zapłaciłam zarejestrowałam ,ubezpieczyłam .W piątek odebrałam Męża z lotniska. Na lotnisku idziemy sobie wsród samochodów idziemy /nasz poprzedni samochód miał dość charakterystyczny kolor/ on pyta gdzie zaparkowałaś ? /upał był okropny/ .Kliknęłam „a tu”.O mamy nowy samochód fajny;) ot i cała celebra i filozofia. Jeździ bez problemów jest bardzo wygodny i ma pod nas ogromny bagażnik i 7 siedzeń;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *