MENU

Wrzesień, 2016
Archiwum

IMG_2612

2539

MORSKIE PUDEŁKO DLA TATY MARYNARZA

Dzieci, Rodzinnie

Wrzesień 27, 2016

Na pewno macie milion swoich sposobów na podtrzymanie relacji marynarza z dziećmi w trakcie kontraktu. Ja chciałabym Wam przedstawić dwa swoje. Jeśli zechcecie podzielić się własnymi sekretnymi trikami,  to piszcie w komentarzach. Możecie też wysyłać mi na maila (imagine.info@wp.pl). Jak się zbierze więcej to zrobimy wspólny wpis poradnikowy. 


1. Morskie Pudełko. 

Pomysł podchwyciłam od Doroty i tak mi się spodobał, że postanowiłam zarazić nim mojego syna. Udało się. 

Nie da się ukryć, że jak marynarz wypływa to jego dzieci zawsze coś tracą. Coś czyli czas z tatą. On pracuje a życie toczy się dalej. I tak naszym małym morskim dzieciakom przytrafiają się różne przygody i radosne i smutne. Tata wraca po kilku tygodniach czy miesiącach.  Trudno wtedy, wszystko co było ciekawe, przedstawić z takim samym zaangażowaniem. Też nie jest im łatwo wyselekcjonować sobie w głowie co właściwie opowiedzieć tacie.

A gdyby można było złapać te wszystkie przygody w jedno miejsce i zaraz po powrocie z morza, pokazać je marynarzowi? Można!!!

O co chodzi?

Tworzymy własnoręcznie ciekawe kolorowe pudełko. Przez cały okres trwania kontraktu staramy się aby nasze dziecko, dzieci, wrzucały do niego różne rzeczy. Wszystko co przeżywają i chciałyby opowiedzieć  tacie. Może to być laurka, bilet do kina ( przypomni aby opowiedzieć mu o tym filmie, bajce), pamiątkę z jakiejś wycieczki, kasztan ze spaceru do lasu, o którym nie chcemy zapomnieć itp. Wszystko zależy od chęci i zaangażowania naszych dzieci. To mogą być naprawdę różne przedmioty.

My jesteśmy na starcie kolekcji,  na razie mamy dary jesieni ze spaceru( bo przecież tatę ta jesień może ominąć). Będziemy nasze pudełko zapełniać. Ma już swoje specjalne miejsce w widocznym miejscu w domu.

Gdy już przyjdzie czas powrotu, nasze dziecko może wyciągnąć magiczne pudełko i zacząć opowiadać swoje przygody. A przedmioty z pudełka ułatwią mu to ogromnie.  Marynarz będzie miał wspaniałą wycieczkę po życiu swojego dziecka. (więcej…)

Czytaj dalej

48570960 - pin-up girl covering her eyes

15324

ILE KOSZTUJE ŻONA?

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na wesoło

Wrzesień 20, 2016


A to dopiero pytanie, prawda?

Dziwne a może nawet nie na miejscu?


dollar-499481_1920

Decyzja o wspólnym życiu to poważny krok. Tak  już mamy w tradycji, że to mężczyzna ją podejmuje – oświadczając się. A ona potwierdza albo odmawia. Ile myśli, pytań i wątpliwości musi kłębić się w głowie takiego pana?  Pewnie jednym za takich pytań jest: Ile to go będzie kosztowało? Czy da radę zapewnić swojej wybrance godne życie i czy sprosta jej wymaganiom?

Przecież to baba, musi się przypudrować, ubrać, musimy gdzieś wyjść … no i ach te baby. W naszej sytuacji dochodzi do tego pływanie. Czyli żona, która ma kochać, czekać wiernie, być przyjacielem i wparciem, a nie marudą – musi pewnie kosztować więcej. Dużo więcej. Skąd tu taką wziąć i jak za to zapłacić? Kiedyś brano kobiety z posagiem i sprawa choć trochę była załatwiona na starcie. Kobiety miały wtedy mało  do gadania.  Dawali męża, to brały. Czy chciały czy nie. A dziś, nie dość, że taki bidak musi szukać, to jeszcze musi dobrze trafić na taką co będzie potrafiła żyć z marynarzem. A jak coś jest trudniejsze do zdobycia, unikatowe to wiadomo, że droższe.


To  w takim razie ile kosztuje taka żona marynarza?


  • Przynajmniej dwa w tygodniu wykonane do niej telefony,  by wiedziała, że jeszcze gdzieś tam ma męża.

 

IMG_9173

 

  • Od czasu do czasu trzeba jej zadać zwykłe pytanie: Jak sobie radzisz kochanie?

 

  • Trochę wyrozumiałości.

 

  • Nie wolno też jej na każdym kroku oświadczać, że to co robi to pikuś w porównaniu do pracy na morzu. I ciągle zaznaczać, że tam to dopiero jest prawdziwe życie.

 

  • Jeśli jest możliwość warto ją kiedyś zabrać na kontrakt. Tak żeby sobie „popływała”.

i

(więcej…)

Czytaj dalej

Agnieszka Mazanek

2798

ŻYCIE Z MORZEM W TLE 2. WASZE ZDJĘCIA.

Inne, Magazyn, Na wesoło, Rodzinnie

Wrzesień 9, 2016

Fotografia Agnieszka Mazanek

Z okazji tego, że kolejne nowe osoby dołączają do naszego grona, odbyła się na fb nowa edycja morskiego konkursu. Wysłaliście mnóstwo zdjęć. Wszystkie wspaniałe.  Zdjęcia z I konkursu możecie obejrzeć w tym poście KLIKNIJ  TUTAJ

Zdjęcia od  Was są fantastyczne. A ich oglądanie sprawia ogromną przyjemność. Nie wyobrażam sobie aby nie znalazły się na blogu. To historia naszego stylu życia z morzem, statkami w tle. Piękne zdjęcia ślubne i obrazy miłości. Oglądajcie i cieszcie oko tak jak ja. 

To My, nasze życie, nasze przygody….

Podróże mają magiczną moc uzdrawiania duszy i zdecydowanie pomagają zdystansować się do problemów dnia codziennego. Nie rozwiązują ich bezpośrednio, jednak pomagają przewartościować i spojrzeć na nie jakby z drugiego brzegu rzeki

Martyna Wojciechowska


 

 

1 odwiedziny na statku u meza Han Biz

1 odwiedziny na statku u meza Han Biz

Adrianna Fliszewska

Adrianna Fliszewska

 

Agnieszka Aga

Agnieszka Aga

(więcej…)

Czytaj dalej

buick-1400243_1920

3376

JAK NIE ODPŁYNĄĆ Z TORBAMI. CZĘŚĆ I – KUPNO SAMOCHODU PRZEZ MARYNARZA I JEGO RODZINĘ.

Inne, Porady prawne i finansowe

Wrzesień 9, 2016

Poruszamy tu czasami różnego rodzaju zagadnienia prawne. Wiadomo nie od dziś, że jest cała masa tematów, które w przypadku rodzin marynarskich trzeba omówić konkretnie pod ich sytuacje życiową. Poza całą tematyką prawną realizowaną  przy współpracy z kancelarią Legal Marine, są jeszcze zagadnienia związane z finansami. Szczególnie ważne są dwa. Kupno mieszkania i kupno samochodu. Są to poważne zakupy na które przecież pracuje większość Polaków.

Podzielę to na dwie części. Pierwsza, to kupno auta. Druga, będzie w innym terminie- kupno mieszkania. Tutaj zapewne z problem realizacji kredytów hipotecznych zetknął się każdy zainteresowany tematem. I nie samo kupno jest w obu przypadkach problemem, bo to przecież przyjemność. Organizacja takich zakupów stanowi tu nie lada wyzwanie. Czas który szybko płynie na lądzie powoduje, że część takich działań, finalizacji transakcji czy samego jej załatwiania, spada na kobietę. A cały taki proces opiera się często na konsultacjach telefonicznych czy mailowych z marynarzem. Z samochodami jest trochę łatwiej niż z mieszkaniami. Mniej formalności. Co  nie znaczy, że nie popełniamy błędów, które są często wynikiem pośpiechu. A hasło ” Muszę to załatwić do końca za nim wypłynę”, nie raz słyszeliśmy we własnych domach. Marynarz i jego partnerka ciężko pracują.  Warto aby pieniądze były wydane rozważnie. Aby nie nadziać się na oszustów, którzy chociażby wykorzystają sytuację rozłąki, goniącego nas czasu, czy samego faktu bycia marynarzem,  do własnego wzbogacenia się.


Poprosiłam specjalistę, który na co dzień zajmuję się pomocą w kupnie samochodów nowych jak i używanych. Mam nadzieję, że te kilka pytań choć trochę pomoże Wam w podjęciu decyzji czy też rozwieje wasze wątpliwości.

  1. Twoimi klientami są też marynarze i ich rodziny. Powiedz z jakim problemami przy zakupie samochodu najczęściej się spotykają?

Marynarze, jako osoby które wiele czasu spędzają poza domem i ciężko pracują, zazwyczaj nie dysponują czasem, aby odwiedzać salony samochodowe i szczegółowo analizować ofertę. Ten brak czasu i brak dobrego kompetentnego doradcy po drugiej stronie to pierwszy krok do zakupu samochodu, który nie będzie spełniał ich oczekiwań.  Dopiero po chwili, kiedy emocje opadają lub samochód już zostanie odebrany, dochodzą do wniosku, że ten pośpiech okazał się złym doradcą. Warto bazować na rekomendacjach i rozmawiać z osobami znającym daną branżę (w tym przypadku motoryzacyjną), aby dokonać właściwego wyboru i nie dać się złapać na „super ofertę”.

  1. Czy łatwo jest oszukać marynarza? Co sprzedawcy wykorzystują przeciwko nim najczęściej? Brak czasu, pośpiech czy może coś zupełnie innego?

(więcej…)

Czytaj dalej

IMG_1493

4888

POWROTY

Inne, Magazyn, Rodzinnie

Wrzesień 4, 2016

IMG_1490IMG_1497

Powroty są cudowne, to przecież na nie czekamy cały kontrakt. To one dają  siłę i motywację do działania. Jednak chyba największą ich zaletą jest to, że przypominają, potwierdzają i kolejny raz rozpalają uczucie do tej drugiej osoby. Nie da się tu znaleźć żadnego minusa. To po prostu moment usłany szczęściem od A do Z. I co najfajniejsze – tak samo dla mężczyzny jak i dla kobiety.

Tygodnie, miesiące spędzone bez siebie dają w kość. Łamią najtwardszych zawodników. Potrafią dostarczyć sporo żalu, tęsknoty i zwątpienia. Nikt nie twierdził  przecież, że będzie łatwo. A jednak nie poddajemy się, nie rezygnujemy przed metą. Czekamy.

Dlaczego randka? 

Bo to coś fantastycznego. Niekwestionowana przewaga nad stacjonarnymi. Powrót właśnie do randki najlepiej jest nam porównać. Te wszystkie emocje, które w sobie mamy robią z nami totalny bałagan. Ostatnie godziny czy minuty przed spotkaniem ciągną się w nieskończoność. Pojawia się też często małe poddenerwowanie mimo, że świetnie znamy naszą drugą połówkę.

IMG_1543

Dzieci. (więcej…)

Czytaj dalej