MENU

Sierpień, 2016
Archiwum

IMG_0224

4020

RODZĘ SAMA. I CO TERAZ ?

Dzieci, Kobieta, Na poważnie, Rodzinnie

Sierpień 17, 2016

Spora część naszej grupy albo już urodziła i ma temat za sobą,  jest w trakcie, albo czeka ją to w przyszłości. Tak to już jest, że kobiety rodzą dzieci. A jako, że jesteśmy normalnymi rodzinami, takimi samymi jak stacjonarni, również chcemy posiadać rodzinę. Na tej drodze czeka nas kilka utrudnień- ale nikt nie mówił, że będzie łatwo. Ciąża to przełomowy moment i każda kobieta przechodzi ten czas inaczej. Czasem radość trwa całe 9 miesięcy, a czasem niestety mamy więcej momentów smutnych i pełnych obaw. Jest  dokładnie tak jak z kontraktem. Nie unikniesz tego, cokolwiek  nie  będzie się  działo – ty musisz czekać. Droga do powitania bywa różna (ten wpis) ale zawsze następuję powitanie. A to bez wątpienia – radość.

Z reguły kobiety nie myślą o tym czy ich partner będzie przy porodzie. Tu nie chodzi wcale o bycie na sali ale o bycie w ogóle, obok, na korytarzu, w tym samym mieście. U kobiet marynarzy, czy kobiet żyjących w innych związkach na odległość, jest to podstawowe pytanie, które pojawia się w czasie trwania ciąży. Jest to ruletka. A możliwość dopasowania dat kontraktu do dat porodu, to nie lada wyzwanie. Bywa, że postawienie się czy prośba zejścia ze statku, spowoduje utratę pracy marynarza. A znam i takie przypadki. Miłość oznacza za wszelką cenę do  domu. Nastawienie rodziców do całej sytuacji zależne jest od tego czy to pierwsze czy kolejne dziecko – wiadomo przy drugim łatwiej. (więcej…)

Czytaj dalej

IMG_1274 n

4074

BYWA, ŻE ZAZDROSZCZĘ…

Magazyn, Na poważnie, Rodzinnie

Sierpień 13, 2016

Komu można tak zazdrościć? No przecież, tylko stacjonarnym. Bo zawsze będą mieli coś czego nam będzie brak – swoją obecność.

 

I tak przyznaję się. Jestem zazdrośnicą. Bywa tak, że stacjonarnym zazdroszczę:


1. Pocałunku na dzień dobry.

2. Wspólnej porannej kawy.

3. Niedzielnej jajecznicy.

IMG_1249

4. Tego, że o każdej porze mogą do siebie zadzwonić. (więcej…)

Czytaj dalej

IMG_9796

4246

TATA MARYNARZ

Dzieci, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie

Sierpień 6, 2016

 

Tata Marynarz

O Matkach marynarkach już było i pewnie  jeszcze będzie. Jednak kim właściwie jest ten „tata marynarz”?

Można by  go opisać słowami z piosenki: „Pojawiasz się i znikasz”. Przecież jakby nie patrzeć, każdy marynarz nieraz ominął wiele ważnych dni z życia swojego dziecka. Wielu nie było przy porodach, pierwszych słowach, krokach. Tych naszych tatuśków omija też sporo uroczystości, takich jak : urodziny, komunie, zakończenia szkół, egzaminy maturalne, śluby. Podejrzewam, że im więcej zacznę wymienić, tym więcej łez wyleje się po drugiej stronie monitora. Marynarze mimo, że są naprawdę twardymi życiowo zawodnikami, w tych sprawach wymiękają. I bardzo dobrze! To świadczy przecież o tym jak bardzo są zaangażowani w ojcostwo, które tak często jest ograniczone odległością.

Podobno ci straszni marynarze w imię pieniędzy i wygodnego życia poświęcają rodzinę , swoje dzieci. Podobno, bo to jak zawsze opinia stacjonarnych. Prawda jest taka, że wszystko co robią ojcowie na morzu jest dla ich dzieci i rodzin. A to, że taką pracę właśnie wybrali nie oznacza, że łatwo przychodzi im bycie z dala od dzieci.

Kim jest ten tata marynarz? (więcej…)

Czytaj dalej

Untitled design (20)

3751

TAJNE MOCE MORSKIEJ BABY

Kobieta, Magazyn, Na wesoło

Sierpień 3, 2016

Super Moce Super Marynarki

Zrezygnowanie, smutek, żal, tęsknota, niezgoda na takie życie, obojętność wściekłość i cała masa negatywnych emocji – dopada nas w najmniej odpowiednich momentach.

Proponuję  odrzucić to wszystko na bok i solidnie się przygotować na czasy w, których już po kościach, będzie czuć, że ONI nadchodzą. Źli bohaterowie naszego życia, którzy wkradają się niczym Joker do  Batmana albo Lex Luthor, który całe życie pragnął zniszczyć Supermana.

Czas odgrzebać Super Moce Super Marynarki, Super Kobiety i atakować, walczyć.


Co potrzebujemy ?


 Oczywiście pelerynę.

Dobry humor.

Dystans do siebie i ludzi.

Sporo cierpliwości.

Jakąś broń.

Dobrego partnera.

 


Jakie moce posiadamy?


 

(więcej…)

Czytaj dalej

Untitled design (19)

8955

I ZNOWU TE PORTOWE DZIWKI

Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Sex

Sierpień 2, 2016

Każdy temat można przedstawić po swojemu albo ze świadomym nakierowaniem odbiorcy jak ma go odczytać. Ten artykuł jest  odpowiedzią albo uzupełnieniem tekstu, który pojawił się na stronie gazeta.pl o marynarzach (http://weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,20416659,marynarz-gdy-plywasz-ciagle-slyszysz-historie-starych-dziwkarzy.html#TRwknd) i wzbudził sporą dyskusję w social mediach.

I mimo, że autor miał może inne intencje dotyczące odbioru – wyszło jak zawsze.  Jeśli poruszamy się po stereotypach to trudno oczekiwać cudu. Przy pisaniu takiego tekstu warto zwrócić uwagę kto jest odbiorcą. Bo  sami  marynarze czy środowisko z nimi związane inaczej odczyta tekst, a inaczej zrobi to czytelnik, który morze i pracę na morzu widzi tylko na obrazku.


Nie twierdzę, że historie przedstawione w artykule są nieprawdziwe. Choć zapewne znając specyfikę morskich opowieści, podkolorowane lekko są. Jednak nie o to chodzi. W każdej dziedzinie możemy znaleźć ciekawe opowieści i stworzyć z nich regułę. Szkoda, że mimo, iż ostanie wypowiedzi są dość rozsądne i obrazujące dzisiejsze pływanie, właściwie nie mają już znaczenia. Bo  czytelnik przeczytał, że marynarz chodzi  na dziwki a kelner na tacy przynosi prezerwatywy(błagam). Tą częścią tekstu reklamowała go gazeta.pl na swoim funpagu. Czyli z góry widać już jakie było zamierzenie. 

Tyle wstępem o artykule, niech  każdy oceni  go po swojemu. Choć cały czas uważam, że dla przeciętnego czytelnika jest  to tylko potwierdzenie stereotypu o marynarzach. Dodam jeszcze, że te opowieści są raczej sprzed kilkunastu dobrych lat. Bo gdyby autor choć trochę znał specyfikę pracy marynarzy, to wiedziałby, że dziś wygląda to nieco inaczej(zresztą sam o tym pisze w ostatniej wypowiedzi, ale czemu tak mało?). Przestoje kilkutygodniowe są rzadkością. A każdy  port to mordercza praca i walka z czasem. Trzeba jak najszybciej rozładować i załadować statek. Bo  każda minuta to pieniądze. Czasy długich i nudnych postojów na redzie, dawno  się skończyły. Cześć marynarzy w ogóle portów nie widuje albo dzieje się to bardzo rzadko. (więcej…)

Czytaj dalej