MENU

Lipiec, 2016
Archiwum

cloud-atlas-1385563_1280

9446

ŻYCIE BEZ SEKSU? HALO, PRZECIEŻ TO NIE DOTYCZY MARYNARKI.

Kobieta, Magazyn, Na poważnie, Na wesoło, Sex

Lipiec 28, 2016

Tak się ciekawie przyjęło, że marynarki i marynarze podobno żyją bez seksu. I, że to właśnie jest ta patologia, która w związkach marynarskich doprowadza do zdrad. On, to przecież takie logiczne, bzyka wszystko co się rusza w każdym porcie. A ona, zwyczajnie puszcza się na lewo i prawo gdy  tylko jej marynarz wsiądzie do samolotu. Pod ostatnim wywiadem, którego udzieliłam dla gazety wyborczej, (o życiu z marynarzem) pojawiło się sporo dość ciekawych komentarzy. Potwierdzają one tylko te powyższe słowa. Kila z nich :

Niech sobie chłopina może zrobi badania genetyczne czy dziecko jego. Przy tak długich rozłąkach ciężko jest wierzyć że żonka nie rypie się gdzieś po kątach. nie w dzisiejszych czasach. Zresztą gość pewnie też rypie tam gdzie może./rosencoff/

Marynarz ma w każdym porcie kobietę? Możliwe. Tak samo jak to, że każda „marynarzowa” ma kochanka, który wpada jak tylko marynarz wypłynie. Bo to nie jest normalne nie uprawiać seksu przez wiele miesięcy. Generalnie takie małżeństwa są patologiczne./s0nar/

Te, Kaska, a tak miedzy nami to kto jest tatusiem?/Peter Longjohn/

To oczywiście tak słabe teksty, że już nie wiem czy śmiać się czy płakać nad losem ludzi, którzy je piszą. Jednak do rzeczy. Ten punkt widzenia środowiska związków marynarskich trwa od zawsze. Już w starych legendach można usłyszeć, że marynarze wodzeni byli przecież przez syreny….

To jak to jest  z tym seksem ? (więcej…)

Czytaj dalej

sailors-800788_1920 (1)

7628

KRÓTKI CZY DŁUGI?

Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie

Lipiec 17, 2016

A na ile wyjeżdża? Jest to jedno z najczęstszych pytań świata zewnętrznego, jak i jeden z największych problemów par marynarskich. Czyli na jak długo się rozstajemy? Temat delikatny, bo i w środowisku często prowadzi do nieporozumień. Chciałabym jednak podejść do niego od strony kobiet. Z perspektywy marynarza wiemy, że długość kontraktu zależna jest od wielu spraw: stanowisko, rodzaj statku, region, firma itp. A ze strony kobiety właściwie liczy się czas, czas bez niego.

Zawód ten jest tak specyficzny, niestały. Nigdy nie wiadomo czy  kontrakt najbliższej przyszłości będzie taki sam.

Długo jeszcze

Kiedyś…kiedyś było tak, że faktycznie prawie każdy marynarz wypływał na przynajmniej 7-9 miesięcy, wracał na 1-3 i znowu. I  tak właściwie trwało całe życie. Więcej  go nie było, niż był. To wymagało naprawdę ogromnego poświęcenia całej rodziny. Doskonale też wiadomo, że kontakt wtedy był mocno ograniczony: Gdynia radio czy listy wysyłane do następnego portu z nadzieją, że może je otrzyma. Były to czasy, w  których w Polsce mało co  było, a taki marynarz przypływający z dalekich podróży, to był „ ktoś”.

Co się zmieniło?

(więcej…)

Czytaj dalej

Joanna Piotrowska jest to statek zrobiony z betonu przed II wojną światową , stoi w Belize jako storage barge obecnie , jeden z ostatnich które plywaj

2552

ŻYCIE Z MORZEM W TLE. WASZE ZDJĘCIA

Mężczyzna, Rodzinnie, Uncategorized

Lipiec 10, 2016

 

 

Niedawno z okazji dużej ilości czytelników odbył się konkurs na Facebooku. Temat – z morzem w tle. Ponad 150 zdjęć , które przesłaliście tworzą album na fb. Czas też umieścić je na blogu. Są świetne i obrazują jak wygląda to nasze życie. Bardzo miło się ogląda. Głownie są to fotografie z pracy na morzu, co daje wszystkim oglądającym możliwość podglądnięcia tego świata. Miłego oglądania 

 

 

I miejsce

KArolina Wyrzykowska

KArolina Wyrzykowska

II miejsce

 

 

Alicja Pawelska

Alicja Pawelska

Wyróżnienia

Magdalena Wrześniewska

Magdalena Wrześniewska

 

Natalia Stefanowska- Santa Marta (Columbia)

Natalia Stefanowska- Santa Marta (Columbia)


(więcej…)

Czytaj dalej

upload_-1(21)

3559

NIE WSTYDZĘ SIĘ

Kobieta, Magazyn, Na poważnie, Na wesoło

Lipiec 7, 2016

Nie wstydzę się… to kilka spraw, które czasem zwyczajnie trzeba sobie powtórzyć na głos. Szczególnie gdy  przychodzi dzień czy chwila zwątpienia. I na przekór sobie zadać pytanie – dlaczego jestem szczęściarą? Gdy Marynarz jest  na morzu nasz świat wygląda nieco inaczej. Fakt, że z czasem staje się on dla nas pewną „normalnością”. Dlatego wtedy,  tym bardziej warto sobie przypomnieć w czym tkwi ta „nasza moc”? Lubię swoje życie, choć czasem mnie wkurza. Nie wstydzę się, choć czasem pochopnie mnie oceniają. Bo kto powiedział, że tylko  jeden schemat związku jest  normalny?

Jak zawsze możecie w komentarzach poszerzyć listę.


Nie wstydzę się, że

Czasami płaczę z bezsilności i tęsknoty.

Kocham mężczyznę, którego tak często nie ma.

Nie pracuję zawodowo.

Pracuję zawodowo mimo, że wszyscy uważają to za bezsensowne działanie.

Stać mnie na opłacenie rachunków i wyjście do kosmetyczki. Po to się zarabia pieniądze.

Spędzam święta, czy inne uroczyste dni jako samotny rodzic.

 Czasem nie gotuję,  odpuszczam sobie schematy narzucone przez codzienność.

13267785_1122912047765079_2198421607918102766_n

Organizuję sobie czas tylko dla siebie.  Dbam o siebie np. chodząc no na siłownię czy też poświęcam się swoim pasjom.

Cieszę się jak głupia gdy wraca mój mąż. Mogę się wtedy poczuć jak zakochana nastolatka.

Wolę spędzić wieczór na telefonie z marynarzem niż na imprezie. (więcej…)

Czytaj dalej