MENU

Styczeń, 2016
Archiwum

IMG_3119

4602

21 PRZYKAZAŃ ŻONY MARYNARZA

Kobieta, Magazyn, Na poważnie, Na wesoło

Styczeń 28, 2016

Jak tęsknota może być karą skoro wynika z naszej miłości? A miłość przecież jest naszą nagrodą. Po prostu czasami jest troszkę inaczej, wybieramy inną drogę na podium. Ale im trudniejsza rozgrywka, tym nagroda większa i daje więcej satysfakcji. 

Zostawiam Was z lista  21 przykazań. Jak zawsze możecie dokończyć ją w komentarzach pod tym postem. Myślę, że dobrze czasami na głos przypomnieć sobie podstawy i trochę siebie zmotywować do codzienności. Inspiracją była przesłuchana milion razy piosenka Seweryna Krajewskiego( w duecie z Andrzejem Piasecznym) Nie jesteś Sama . 


21 PRZYKAZAŃ ŻONY MARYNARZA

Tej dziewczynie, która topi w czarnej kawie, te tęsknoty których miała pełen skład, Tej dziewczynie, która czyta list wyblakły, tej kobiecie która milczy cały dzień…

 1

Nie kojarz miłości z pożegnaniem tylko z przywitaniem.

2

Niech tęsknota zawsze będzie  dla ciebie wyzwaniem.

3

Pamiętaj, że sama nie znaczy samotna.

4

Wspieraj marynarza swojego i dzieci swoje.

5

Koniecznie zadbaj o czas dla siebie.

6

Pamiętaj że Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli.

7

Organizuj randki ze swoim marynarzem. Gdy tylko możesz odwiedź go na statku nawet jakbyś miała przejechać wiele kilometrów dla krótkiej chwili –  zawsze warto.

8

Bądź dobra dla siebie. Jeżeli będziesz traktować siebie z szacunkiem inni też będą to robić.

9 (więcej…)

Czytaj dalej

Ristorante

4164

Co ona robi gdy jego nie ma?

Magazyn, Na wesoło

Styczeń 14, 2016

No to teraz poszalejemy. To przecież chyba najczęściej zadawane pytanie pod naszym adresem. Z reguły jednak w myślach zaciekawionych, albo też za naszymi plecami.  Jestem przekonana, że nadszedł już czas aby reszta świata poznała prawdę. Myślę, że możemy zdradzić szczegóły wszystkim zainteresowanym, co by nie musieli już dłużej się zastanawiać.

Jego nie ma, jest w morzu. Ona zostaje tu na lądzie z całym dobrobytem. Oczywiście szczęśliwa niczym nastolatka, która została sama w domu na cały tydzień. Hala odlotów, samolot już w niebie, a ona ?

Co ona robi gdy jego nie ma?

IMG_2502

  • Szaleje z radości,  że została sama i nikt nie będzie jej marudził koło nosa. Najważniejsze, żeby zarobił trochę kasy a ona sobie poszaleje.
  • Kuchnię zamyka na klucz. Wszystkie knajpy w mieście należą do niej. Codziennie inna.
  • Śpi do południa, bo przecież nie pracuje.
  • Gdy już wstanie, odwiedza przeróżne galerie handlowe. Zakupy na maksa.
  • Każdego dnia zastanawia się z której karty płatniczej dziś skorzysta.
  • Wieczorami spotyka się z koleżankami na drinki.
  • Sex zalicza z różnymi facetami. Z reguły poderwani na imprezach.
  • A puszcza się na pewno. Przecież chodzi na imprezy bez faceta.

(więcej…)

Czytaj dalej

Jak często uprawiać sex z marynarzem?  

Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Na wesoło, Rodzinnie, Sex

Styczeń 10, 2016

Temat zapewne może dziwić. Bo jak w ogóle można zadawać takie pytanie? Przecież sypiać ze sobą powinno się wtedy kiedy się ma na to ochotę, prawda?  Sex to jeden z fundamentów udanego związku.  Jedna z baz, podstawa. Ciągłe rozbudzanie namiętności to, plan na wspólne życie.

A co się dzieje gdy  przychodzi  moment chęci na namiętność, a on i ona na dwóch różnych krańcach świat? No kiepsko. Porażka. Oczywiście są sposoby na zaspokojenie siebie, ale nie ma przecież namiętności . No chyba, że ktoś posiada kochankę czy kochanka, to jednak  wyklucza go z grona dbających o związek i swoją miłość. I raczej w perspektywie,  nie zapewni mu szczęścia, tylko poczucie winy. Ale to osobne tematy. Pytanie przecież brzmi – jak często? Można by przeliczyć, że średnio pary stacjonarne (rożnie to oczywiście bywa ale) uprawiają sex 2-3 razy w tygodniu.  Co daje jakieś 12 razy w miesiącu, (uśredniamy mimo kobiecych dni) co daje jakieś 144 dni w roku. Czyli, nieco mniej niż połowa dni w roku. Są to mocno uśrednione wyniki, ale potrzebny jest punkt odniesienia.

  • Nie sztuką jest „wyszumieć się za młodu”. Sztuką jest „szumieć przez całe życie”. I to szumieć w sposób, który dla żyjących wokół nas ludzi jest przyczyną radości, nie zaś żalu i poczucia krzywdy

Sylwester Laskowski

W przypadku związków marynarskich, niemożliwa jest taka ciągła praca nad relacją. A skoro przynajmniej połowę roku spędza się osobno, to zostają jakieś 182 na zrealizowanie wyniku standardowej pary. To w takim razie, czy powinniśmy być ze sobą w łóżku codziennie? ( Pewnie tak by było najlepiej). Czy może iść normalnym rytmem pary przykładowej? Jednak wtedy zmniejszylibyśmy nasz wynik do 70 razy w roku. Czy  to nie za mało?

Przecież swój stracony czas, zawsze pary marynarskie starają się nadrobić, chociażby żyjąc intensywniej, robiąc masę dziwnych rzeczy. To czy brak seksu też powinni jakoś nadrabiać? Z jednej strony jest chęć bycia cały czas ze sobą, ale jest też świadomość szybkiej utraty, te wiszące cały czas nad głowami  –  wyjazdy. A z drugiej zaś strony, dopada człowieka zwykła codzienność, zwykłe życie, może trochę gorsze samopoczucie. I czy to oznacza, że mamy mieć wyrzuty sumienia, że nie „nadrabiamy” w seksie? Te pytania pojawiją się myślach wielu, nawet jeżeli ich nie wypowiadają.

A przecież od zawsze wiadomo, że to nie ilość się liczy tylko jakość. A sex nie startuje w wyścigach, ma być porządnym i dobrym fundamentem. Większym problem niż zwykłe ograniczenia czasowe są: obojętność w stosunku co do siebie, niechęć, unikanie z premedytacją zbliżenia. A właśnie te ograniczenia czasowe mogą często podkręcić atmosferę, a  samą namiętność – właśnie rozbudzić. Może coś czego nie ma na co dzień, lepiej smakuje i nie nudzi się tak szybko? A może nie? Różne pary potrzebują różnych bodźców. Szczerość w seksie jest podstawą. I  lepiej raz powiedzieć nie dziś, nie mój dzień. Ale za to następnego –  wyrzucić z siebie ogień, niż odbębniać „obowiązek”.

source_ everydayhealth.com

Marynarz daleko, to i potem czasu mało dla siebie. A może właśnie te 77 razy, czyli o połowę mniej od innych, pozwoli przeżyć je bardziej namiętnie?  A każdy z nich inaczej i w inny  sposób, ze staraniem i  podkręcającym poczuciem utraty. Minus tak łatwo zamienić na plus – kwestia podejścia. A świadomość, że marynarz jest  na chwilę niech spowoduję jeszcze większą chęć wykorzystania jego… seksualnie. Bez spięcia, na pełnym relaksie. Seksu się nie da nadrobić, ale warto dobrze i na maksa wykorzystać ten co jest  nam dany.

1383236646_rcifxu_600

Kasia

Czytaj dalej