MENU

Kwiecień, 2015
Archiwum

2.168183

4738

Wizja a rzeczywistość

Magazyn, Na poważnie

Kwiecień 27, 2015

Bywa, że zadręczamy się z powodu jakiegoś nieudanego kontraktu w domu. Obwiniamy się, że coś było nie tak. Inaczej niż sobie to wyobrażałyśmy czy chciałyśmy. Ta nasza wizja nie zawsze zgrywa się z tym co potem się dzieje. I to jest normalne. Bo przecież związek w nieco ekstremalnych warunkach nie wyklucza nigdy zwyczajnych problemów. Co wy o tym myślicie? Jak sobie radzicie w takich sytuacjach? Czy w ogóle one występują?

 

Czekaj cierpliwie, tęsknij a wtedy przyjedzie do ciebie królewicz na białym koniu. Będzie romantyczny, zapatrzony w ciebie i będzie dokładnie tak jak sobie wymarzyłaś. Do tego w tle poleci romantyczna muzyka niczym z filmu…

Niestety takie historie możemy oglądać co najwyżej w Karinie Lodu(uwielbiam:-)). Wizja powrotu naszego marynarza, nad którą zapewne pracujemy nieustannie, często bywa nie do końca spójna z naszymi wyobrażeniami. Istnieje takie przekonanie, że tęsknota i rozstania wzmacniają dobre relacje w naszym związku i dzięki temu nie mamy wielu problemów. Tak! Tęsknota, rozstania mogą pozytywie wpływać na nasze relacje, ale tylko wtedy gdy my potrafimy to dobrze wykorzystać. Same rozstania nie są sposobem na szczęśliwy związek – niestety.

 

11188177_913221105400842_6378112285690564941_n

Zdarza się, że wizja naszej sielanki po powrocie marynarza do domu trwa tylko kilka dni, tydzień. Potem nagle się okazuje, że on siada przed tv czy też angażuje się we wszystko byle by nie w rodzinę. I okazuje się, że nasz dzień w cale nie wygląda jak z naszej bajki tylko dopada nas codzienność. A najgorzej gdy przychodzą wtedy myśli: Z nim czy bez niego, co za różnica?Przecież i tak sobie świetnie radzę. Nie w tym kierunku mamy iść. Nawet jeżeli ta nasza wizja nie zawsze pokrywa się z rzeczywistością to przecież nie znaczy, że tak będzie zawsze. A może zbyt dużo oczekujemy, może czasami warto zwyczajnie odpuścić zmodyfikować trochę nasze wyobrażenia i po prostu być i cieszyć się. Nie naciskać, tylko tak jak w tej piosence Lost Frequencies – Are You With Me „Pić Margaritę przy niebieskich światłach” Are you with me? To jest idealne pytanie!

(więcej…)

Czytaj dalej

Retraite Concept

7044

Co z tą emeryturą?

Gościnnie, Na poważnie

Kwiecień 24, 2015

Dziś gościnnie. Klika słów o emeryturach co, jak, dlaczego? Temat rzeka i nieraz budził kontrowersje. Dlaczego warto o tym mówić? Bo niestety ale nie zawsze dbamy o naszą przyszłość. Są to często dla nas zbyt odległe czasy. Praca marynarza jest specyficzna. W większości przypadków nie gwarantuje żadnej emerytury, czy zabezpieczenia w razie jakiegoś wypadku itp.

Piszcie śmiało w komentarzach jak Wy radzicie sobie z tą sytuacją. Może macie jakieś ciekawe sposoby, rozwiązania czy pomysły?

 

System emerytalny w Polsce, a sytuacja marynarza i jego rodziny

Chcąc omówić zagadnienie systemu emerytalnego w Polsce należy rozpocząć od wyjaśnienia czym jest emerytura i jakie pełni funkcje?
Najczęściej spotykana definicja emerytury to: świadczenie pieniężne mające służyć jako zabezpieczenie bytu na starość dla osób, które ze względu na wiek nie posiadają już zdolności do pracy zarobkowej.
Wypłaty świadczeń emerytalnych mogą być realizowane na wiele sposobów. Dwa główne sposoby ich finansowania to:

1. System redystrybutywny – składki pracownika trafiają do wspólnej puli, z której wypłacane są na bieżące świadczenia dla osób, którym one przysługują w danym momencie. Po przejściu na emeryturę świadczenia są wypłacane ze składek osób płacących je w danym momencie. Po śmierci ubezpieczonego ich wypłacanie jest wstrzymywane, zaś suma składek wpłaconych przez pracownika kontynuuje cyrkulację w systemie.

2. System kapitałowy – pracownik przez cały czas swojej aktywności zawodowej odprowadza składki, które są lokowane na oprocentowanych rachunkach bankowych. Po przejściu na emeryturę pracownik może dysponować całym kapitałem wraz z odsetkami lub tylko comiesięcznymi świadczeniami pochodzącymi z odsetek od kapitału, wypłacanymi dożywotnio. Po śmierci kapitał może być dziedziczony przez rodzinę pracownika.

Uwagi wymaga fakt, iż w Polsce system emerytalny oparty jest generalnie na III filarach.

Pierwszy filar – obowiązkowy, funkcjonujący na podstawie składek odprowadzanych do ZUS. Składki są gromadzone i wypłacane na bieżące emerytury i renty. W związku z tym oszczędności w I filarze nie są inwestowane – są w ciągłym obiegu.

Drugi filar – obowiązkowy, jednak obecnie możemy wybrać czy chcemy gromadzić część składek na subkoncie ZUS czy w otwartym funduszu emerytalnym. OFE są zarządzane przez podmioty prywatne, inwestujące pieniądze zgromadzone na indywidualnych kontach. Dzięki inwestycjom, wartość zgromadzonych środków zwiększa się wraz z upływem czasu.

Trzeci filar – Indywidualne Konta Emerytalne oraz Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego – nieobowiązkowy, odprowadzanie do niego składek to nasza indywidualna decyzja. Jest to dodatkowy sposób na zgromadzenie dodatkowych funduszy, które powiększą naszą przyszłą emeryturę. Wysokość składek ustalamy sobie sami. Ze względu na brak tzw. „podatku Belki” w tego typu produktach /możliwość korzystania z kapitału dopiero po 67 roku życia / zostały wprowadzone ustawowe limity dotyczące wpłat rocznych / IKE 11 877 pln, IKZE 4 750,80 PLN/

tumblr_nm71oc5hyZ1qfirfao1_1280

(więcej…)

Czytaj dalej

IMAG2353

5812

Fuck Distance

Inne, Kobieta, Magazyn, Mężczyzna, Na poważnie, Rodzinnie

Kwiecień 2, 2015

I udało się – jesteśmy na nowej stronie. Przed nami więcej możliwości. Wkrótce zdradzę wam wszystkie plany. Tymaczesm cieszę się, że mogę napisać parę słów o odległości. Jestem dziś szczęśliwa, a to chyba ważne. Jestem tu i staram się rozwijać i zmieniać razem z Wami. Jeżeli chcielibyście o czymś poczytać dajcie znać. To jest miejsce dla nas.

Pozdrawiam

Kasia


Jednym z głównych argumentów na „nie” jest często przekonanie, że związek na odległość jest gorszy i nie przetrwa. Istnieje taka koncepcja, że aby związek był udany albo w ogóle był związkiem, musi być stacjonarny. W społeczeństwie pary z tzw. związków na odległość często traktowane są z przymrużeniem oka a za ich plecami odbywają się zakłady: ile wytrzymają.
Spotkałam się już nie raz z argumentem, po co ta strona i te głupie pytania, przecież jak się kogoś kocha to się z nim jest i tyle reszta nie ma znaczenia.
Z drugiej strony jednak wiem, że gdy na drodze dziewczyna spotka marynarza, pytań i też wątpliwości pojawia się cała masa. A głównym jest właśnie to: Czy wytrzymam? Czy rozstania, ta odległość to dla mnie? Czy warto?
Zrozumieją to niestety tylko osoby, które tak żyją. Dlaczego tak bardzo boimy się tej odległości tego rozstania? Strach? Na pewno! Bo przecież nie po to decydujesz się na życie z kimś, aby żyć bez niego. A do tego rodzina

znajomi   będą często, chcąc nie chcą,  postrzegać cię przez pryzmat samotnej osoby. Ba! I do tego jeszcze ty będziesz się tak czuła w wielu sytuacjach. Święta, spotkania, urodziny, wywiadówki, ciche szepty: czy to samotna matka itp. Do tego dojdą samotne noce, barak czułości i seksu. A co jak nie dam rady?

 

rzuć wszystko

(więcej…)

Czytaj dalej