MENU

Komentarze (1) Na wesoło

Perfekcyjna Pani Żona ;-)

blogger-image-1582176545
Brzmieć może to dość dziwnie ale Żona Marynarza musi umieć czasami rezygnować. Albo inaczej, powinna z pełną świadomością decyzji wyznaczać priorytety. Umówmy się, że nie ma na świecie ludzi, którzy potrafią wszystko pogodzić i wszystko realizować. Czy nie jest  tak, że sukces, i nie koniecznie zawodowy, ale życiowy emocjonalny, polega na świadomych wyborach?

Bywa tak, że Żona Marynarza ma takie poczucie, że udowodni światu swoją wartość robiąc po prostu wszystko?

Przecież to nierealne, nikt tak nie potrafi. Są momenty np praca, zaplanowanych kilka spotkań ważne projekty, śluby , pogrzeb, cokolwiek, a tu nagle musisz być gdzie indziej, np dziecko chore opiekunki, rodziny  brak,  bo limit pomocowy w tym miesiącu wykorzystany. I nagle najważniejsze spotkanie zawodowe  jest  już tak mało ważne, że jego znaczenie z tej  perspektywy jest malutkie.
Sytuacji zapewne jest  milion. Nie da się dopilnować remontu  gdy musisz być cały dzień poza domem bo, chociażby pracujesz 12 h,  albo  musisz wyjechać do  chorej  mamy. A jesteś sama Tu na straży, waszego wspólnego życia.

Szkoda, że wiele kobiet  zadręcz się faktem, że ” nie ogarnia „. Ale przecież efekt będzie lepszy,  jak z części  zrezygnuje, przekaże pomocnym osobom, czy też odłoży  na jakiś czas. Dokonując właśnie wyborów, uwzględniając to co dla mnie najważniejsze. I już, nic się nie stanie, świat nie zniknie 🙂

W gruncie rzeczy chodzi  przecież o  spokój i pewnego rodzaju szczęście. Żona Marynarza to troszkę jak taki  dobry Manager musi odpowiednio zarządzać zadnimi  i zespołem, a nie robić wszystko sama. Szkoda , że stara się udowodnić właśnie, że jest wszystko-wystarczalna. A cała reszta świata ma trochę w poważaniu.

Chyba jest tak, że liczy się  wasz wzajemny szacunek i uznanie, prawda? A w związkach  marynarskich, niestety ale nikt  inny  nie zrozumie wyrzeczeń i pracy jak wkładana jest w utrzymanie takiej  relacji, tak  jak zainteresowane strony.

Pewnie nie do końca przekonują te słowa, bo oczywiście punkt  widzenia zależy…. Jeżeli jednak Żonie Marynarza czas bez niego ( w kontekście organizacyjnym, funkcjonalnym a  właściwe każdym) będzie kojarzył się z dramatem i tragedią, to na ile jest to zdrowa relacja ? Bo przecież  bilans wykaże wtedy  że połowa naszego  życia nie ma sensu. A nie o to chodzi !!!

be happy, always 🙂

                         
Oni dają radę 🙂
Pozdrawiam Kasia

One Response to Perfekcyjna Pani Żona ;-)

  1. Normally I’m against killing but this article slaughtered my ignorance.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *